w końcu przestanie mieć twarz
i na dłoniach odciski
będzie zbitką liter
przy odrobinie szczęścia
zdoła wyrwać swoje pięć minut
ale i precedens to wyblakły tusz
in fine
mówisz dumnie:
podmiot wolności podmiot prawa
spójrz biedaku
nawet podmiot liryczny
jest teraz tylko przedmiotem
rozważań
casus
- eka
- Moderator
- Posty: 10470
- Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59
Re: casus

Nie do takich wierszy przyzwyczaiłaś, She. Ale bardzo mi się podoba refleksja, która jak sądzę była inspiracją casusu. Wahałam się co prawda między dwiema, ale pointa kieruje mnie bardziej do peela-poety niż peela - petenta - (lub) pracownika Temidy.
Najkrócej. Usatysfakcjonowany pochwałami, pełny ideałów twórca, te jego symboliczne pięć minut triumfu i to, co po czasie zostało. Z podmiotu w przedmiot. Gorzko w życiu i w poezji.
Chyba, że nie jest się przypadkiem na Parnasie.

- she
- Posty: 292
- Rejestracja: 28 paź 2014, 13:40
Re: casus
Dziękuję Ewa, cieszę się, że zawsze mogę liczyć na słowo od Ciebie:) No tak, wiem, taki... suchawy jest :P
Interpretacja - peelpoeta - wpisuje się jak najbardziej, choć przyznam, że pisałam to w największym uogólnieniu. Ot, o człowieku.
Pozdrawiam Cię serdecznie
Interpretacja - peelpoeta - wpisuje się jak najbardziej, choć przyznam, że pisałam to w największym uogólnieniu. Ot, o człowieku.
Pozdrawiam Cię serdecznie

-
- Posty: 3587
- Rejestracja: 21 lis 2011, 12:02
Re: casus
Proch i marność, gorzka konkluzja, niestety prawdziwa. Dobry, oszczędny wiersz, bolesny w swej prawdzie.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.