Pozornie urodzeni odchodzą niepostrzeżenie

Moderatorzy: Gloinnen, eka

ODPOWIEDZ
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Ewa Włodek
Posty: 5107
Rejestracja: 03 lis 2011, 15:59

Pozornie urodzeni odchodzą niepostrzeżenie

#1 Post autor: Ewa Włodek » 03 lut 2016, 18:12

Szklany słój.
Wokoło tętni życie,
a tu nie dociera nic lub prawie nic,
choć widoczność i słyszalność wyraźne i ostre,
i tylko ten dystans,
jakby między jednym a drugim życiem.

…przejrzysta, skąd przychodzisz i dokąd podążasz,
bo przecież nikt cię nie zna, choć widzą, że jesteś,
ktoś kiedyś dał ci imię, poza tym nic nie wiesz,
twój identyfikator - pusty romb i owal…

Wszystko toczy się obok,
nie ma pośpiechu, przyjemności ani cierpienia,
może oprócz płaczu krzywdzonego dziecka i kwilenia wyrzuconego kota,
odkąd tamten ból przerwał tamę
i wylał się krwią z gardła dartego wrzaskiem,
którego wibracje wprowadziły cię w inny stan skupienia.

Awatar użytkownika
lczerwosz
Administrator
Posty: 6936
Rejestracja: 31 paź 2011, 22:51
Lokalizacja: Ursynów

Re: Pozornie urodzeni odchodzą niepostrzeżenie

#2 Post autor: lczerwosz » 03 lut 2016, 20:48

Skojarzyło mi się z zamrażarką, fakt - nie słój, do chowania zarodków, lub słój z formaliną - dla nieco starszych ale niedoszłych. Nie ma bólu. A życie się toczy, tam także obok.
Ale i inne skojarzenie, forum literackie, jak to. Awatary, pseudonimu, ukryte postacie. Czasem w ciszy rozlega się krzyk, przenosi się przez globalną sieć. Wyrażony słowami, czcionką 12 dpi.

ELKA

Re: Pozornie urodzeni odchodzą niepostrzeżenie

#3 Post autor: ELKA » 03 lut 2016, 21:04

Przepiękny wiersz Ewo, dla tych, którzy znają cierpienie i ból.

Cudowna jest Twoja wrażliwość.

Pozdrawiam.elka.

Marcin Sztelak
Posty: 3587
Rejestracja: 21 lis 2011, 12:02

Re: Pozornie urodzeni odchodzą niepostrzeżenie

#4 Post autor: Marcin Sztelak » 03 lut 2016, 22:55

Bardzo bolesny wiersz, może miejscami zbyt rozwlekły, chociaż ma taka narracja ma swój urok. Świetny tytuł,ale wychodzi na to że większość jest pozornie urodzona, bo odchodzi niepostrzeżenie. Oczywiście to kwestia interpretacji samego utworu...

Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Alga
Posty: 594
Rejestracja: 31 lip 2015, 8:27

Re: Pozornie urodzeni odchodzą niepostrzeżenie

#5 Post autor: Alga » 04 lut 2016, 8:47

Temat tak, przeraźliwie prawdziwy, ale tekst się toczy w przewidywalny sposób, nieco okroiłabym, wzmocniła wyraz, ale to tylko moje wrażenie, może takie prowadzenie jest tu klimatycznie uzasadnione ;)

Pozdrawiam :)
oddam wszystkie przenośnie
za jeden wyraz
wyłuskany z piersi jak żebro
za jedno słowo
które mieści się
w granicach mojej skóry


Z. Herbert

Awatar użytkownika
coobus
Posty: 3982
Rejestracja: 14 kwie 2012, 21:21

Re: Pozornie urodzeni odchodzą niepostrzeżenie

#6 Post autor: coobus » 04 lut 2016, 19:24

A więc urodzeni, a przecież tylko pozornie. Jakby wcale się nie pojawiali, poza nadanym imieniem, wpisem, krwawym epizodem. Można szukać w tym metafory ale i dosłowności, o tych, którym nie udało się przejść przez krwawą kotarę drzwi do tego świata.
Fajnie Cię tu spotkać, Ewo. I poczytać. Skonfrontować Twoje wersy z własnymi doświadczeniami. Bo zawsze są o czymś, co dotyka :kwiat: :bravo:
” Intuicyjny umysł jest świętym darem, a racjonalny umysł - jego wiernym sługą." - Albert Einstein

Awatar użytkownika
Ewa Włodek
Posty: 5107
Rejestracja: 03 lis 2011, 15:59

Re: Pozornie urodzeni odchodzą niepostrzeżenie

#7 Post autor: Ewa Włodek » 15 lut 2016, 17:29

lczerwosz pisze: Skojarzyło mi się z zamrażarką, fakt - nie słój, do chowania zarodków, lub słój z formaliną - dla nieco starszych ale niedoszłych. Nie ma bólu. A życie się toczy, tam także obok.
no, nie całkiem, Leszku, nie o zarodki biega, ani nie o niedonoszone płody. Za to o to, że po pewnych przeżyciach juz nawet nie ma bólu. I życie toczy się, toczy...
:) :)
ELKA pisze: wiersz Ewo, dla tych, którzy znają cierpienie i ból.
to na pewno, Elko...
:rosa: :rosa:
Marcin Sztelak pisze: Bardzo bolesny wiersz, może miejscami zbyt rozwlekły, chociaż ma taka narracja ma swój urok. Świetny tytuł,ale wychodzi na to że większość jest pozornie urodzona, bo odchodzi niepostrzeżenie. Oczywiście to kwestia interpretacji samego utworu...
bardzo się cieszę, Marcinie, że Ci się spodobał tytuł. Co do rozwlekłości - ano, coś jest na rzeczy; jeszcze trzy, cztery lata temu pisałam miniatury na maksimum kilka wersów, a teraz - w rzeczy samej się rozgadałam! Sama nie wiem, skąd ta potrzeba! No, może z potrzeby przepracowywania różnych form?
Co do odchodzących niepostrzeżenie - ech, chyba jednak nie większość tak odchodzi! Chyba tylko ci, których sie po prostu nie chce widzieć...
:) :)
Alga pisze: nieco okroiłabym, wzmocniła wyraz, ale to tylko moje wrażenie, może takie prowadzenie jest tu klimatycznie uzasadnione
może i racja, Algo...
:rosa: :rosa:
coobus pisze: A więc urodzeni, a przecież tylko pozornie. Jakby wcale się nie pojawiali, poza nadanym imieniem,
ano, właśnie, Coob. Niby są, a wydają się tak zbędni. A jak odejdą - to jak sen...
:) :)

Kochani, najpiękniej wam dziękuję, że wstąpiliście, pobyliście chwile i powiedzieliście tyle dobrych, serdecznych i mądrych słów.
Pozdrawiam was najcieplej, z uśmiechem
Ewa

Awatar użytkownika
eka
Moderator
Posty: 10470
Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59

Re: Pozornie urodzeni odchodzą niepostrzeżenie

#8 Post autor: eka » 15 lut 2016, 18:04

Bohaterka po wielkiej traumie (narodzin?, przeżycia niewyobrażalnej grozy?) mieszka/mieszkała w innych stanach świadomości, skryła się pod kloszem swojego myślenia, w izolacji,jakby nie chciała nikomu wejść w drogę. Dać się zapomnieć, odejść cicho.

Niezwykły wiersz, nie wiem, jak mogłam go przeoczyć.
Serdecznie pozdrawiam, Ewo.
:rosa:

Mirek
Posty: 551
Rejestracja: 30 paź 2011, 21:24

Re: Pozornie urodzeni odchodzą niepostrzeżenie

#9 Post autor: Mirek » 15 lut 2016, 21:06

spadłem z nieba i wyrżnąłem o ziemię
twarda
boli

przejmujący obraz rzeczywistości :rosa:

ODPOWIEDZ

Wróć do „WIERSZE BIAŁE I WOLNE”