Nie chciał strzelać
-
- Posty: 131
- Rejestracja: 21 paź 2015, 18:04
Nie chciał strzelać
Okno od północy. Na parapecie klatka.
Staś kochał ptaki, więc jest kanarek.
Obok ona. W jeden punkt na końcu ulicy
wpatrzona. Codziennie za szybą ją widzę.
Życie podobno biegnie naprzód.
Kobieta cofa się, wspomina.
Wiatr porywisty i śnieg - zima.
Ta noc, ciemna jak nigdy przedtem.
Za głośne dźwięki! Syren echem...
Nie chcą umilknąć! To nadal trwa.
Spojrzeniem, które boli każdego dnia
obrazy w sepii zatrzymuje. Tu -
miał dwa latka, w złotej ramce
ze świecą - komunia. Wszędzie zdjęcia!
Ostatnie największe, oparte pod ścianą - Staś
w mundurze. Na czystym jak śnieg obrusie
leży orzełek, z czerwonordzawą plamą.
Czeka, jak zawsze przy oknie.
Znów przesiąkły bandaże. Odkrywa.
(Twarz przytula do dłoni)
M. Frasobliwa.
/wiersz związany w wydarzeniami na wybrzeżu w 1970r. Staś - Stanisław Nadratowski/
Staś kochał ptaki, więc jest kanarek.
Obok ona. W jeden punkt na końcu ulicy
wpatrzona. Codziennie za szybą ją widzę.
Życie podobno biegnie naprzód.
Kobieta cofa się, wspomina.
Wiatr porywisty i śnieg - zima.
Ta noc, ciemna jak nigdy przedtem.
Za głośne dźwięki! Syren echem...
Nie chcą umilknąć! To nadal trwa.
Spojrzeniem, które boli każdego dnia
obrazy w sepii zatrzymuje. Tu -
miał dwa latka, w złotej ramce
ze świecą - komunia. Wszędzie zdjęcia!
Ostatnie największe, oparte pod ścianą - Staś
w mundurze. Na czystym jak śnieg obrusie
leży orzełek, z czerwonordzawą plamą.
Czeka, jak zawsze przy oknie.
Znów przesiąkły bandaże. Odkrywa.
(Twarz przytula do dłoni)
M. Frasobliwa.
/wiersz związany w wydarzeniami na wybrzeżu w 1970r. Staś - Stanisław Nadratowski/
-
- Posty: 5630
- Rejestracja: 01 lis 2011, 23:09
Re: Nie chciał strzelać
Na pewno cenny wiersz, cenny dla pielęgnowania pamięci
tej najbardziej wartościowej i najbardziej bolesnej.
Jeśli miałbym szukać jego słabej strony, to wydaje mi się,
że jest nią zbytnia przewidywalność, to znaczy, że używasz
dosyć przewidywalnych przy takim temacie, atrybutów,
a osobiście cenię akurat element zaskoczenia.
Ale to tak z subiektywnego punktu widzenia,
a przy okazji wydaje mi się, że lepiej brzmi "oparte o ścianę"...
Pozdrawiam
tej najbardziej wartościowej i najbardziej bolesnej.
Jeśli miałbym szukać jego słabej strony, to wydaje mi się,
że jest nią zbytnia przewidywalność, to znaczy, że używasz
dosyć przewidywalnych przy takim temacie, atrybutów,
a osobiście cenię akurat element zaskoczenia.
Ale to tak z subiektywnego punktu widzenia,
a przy okazji wydaje mi się, że lepiej brzmi "oparte o ścianę"...
Pozdrawiam
-
- Posty: 3587
- Rejestracja: 21 lis 2011, 12:02
Re: Nie chciał strzelać
Wiersz, który, że tak się wyrażę zadbał o pamięć, liryczny i smutny, być może nieco przewidywalny, ale czy życie takie najczęściej nie jest.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
-
- Posty: 131
- Rejestracja: 21 paź 2015, 18:04
Re: Nie chciał strzelać
dziękuję bardzo za komentarze. Co do 'oparte, pod ścianą' jeszcze się zastanowię, miałam tu cos więcej na myśli.
pozdrawiam serdecznie.
pozdrawiam serdecznie.
- Ewa Włodek
- Posty: 5107
- Rejestracja: 03 lis 2011, 15:59
Re: Nie chciał strzelać
poczytałam z uwagą. Wiersz jest na swój sposób ciekawy. To swego rodzaju memento, więc - ważny, jako kawałek historii, a także jako "kawałek" historii jednej rodziny i coś na kształt studium przeżyć matki.
Co do formy - odbieram ja jak stylizację na niektóre wiersze z Międzywojnia; jest w tym wierszu "melodia", rytm, szczególnie, gdy się go próbuje odczytać głośno.
Pozdrawiam serdecznie
Ewa
Co do formy - odbieram ja jak stylizację na niektóre wiersze z Międzywojnia; jest w tym wierszu "melodia", rytm, szczególnie, gdy się go próbuje odczytać głośno.

Pozdrawiam serdecznie
Ewa
-
- Posty: 551
- Rejestracja: 30 paź 2011, 21:24
Re: Nie chciał strzelać
Miałem niewiele lat ... niewiele pamiętam, wiem że wtedy nic nie rozumiałem ... potem była złość
całkiem nie tak dawno poszedłem z córką do kona na film o wypadkach na wybrzeżu ... oboje byliśmy przerażeni
ważny wiersz
całkiem nie tak dawno poszedłem z córką do kona na film o wypadkach na wybrzeżu ... oboje byliśmy przerażeni

ważny wiersz
-
- Posty: 1739
- Rejestracja: 01 paź 2013, 17:40
Re: Nie chciał strzelać
Wiersz - tren. Jest i retrospekcja ( dzieciństwo, kochał ptaki) , jest trwałość pamięci:fotografie. Wreszcie jest to , co najważniejsze - wyrażenie słowami tego, że pomimo przemijalności, są ludzie, sprawy, wspomnienia nieprzemijalne.
Myślę, że Mirek ujął trafnym określeniem ten utwór: to ważny wiersz. 


-
- Posty: 131
- Rejestracja: 21 paź 2015, 18:04
Re: Nie chciał strzelać
Dziekuję Państwu serdecznie za komentarze i czytanie. Pozdrawiam ciepło i z wdzięcznością:)
- anastazja
- Posty: 6176
- Rejestracja: 02 lis 2011, 16:37
- Lokalizacja: Bieszczady
- Płeć:
Re: Nie chciał strzelać
Potrzebne są takie wiersze, choć niosą smutek i śmierć. Z godnością do takich słów chylę głowę -pozdrawiam.Halina S pisze:Czeka, jak zawsze przy oknie.
Znów przesiąkły bandaże.
A ludzie tłoczą się wokół poety i mówią mu: zaśpiewaj znowu, a to znaczy: niech nowe cierpienia umęczą twą duszę."
(S. Kierkegaard, "Albo,albo"
(S. Kierkegaard, "Albo,albo"
Re: Nie chciał strzelać
Całym sercem się pod tymi słowami podpisuję. Trafiasz Halinko dokładnie w moje klimaty, dziękuję Ci za to. Uwielbiam czytać i widzieć.anastazja pisze:Potrzebne są takie wiersze, choć niosą smutek i śmierć. Z godnością do takich słów chylę głowę
Pozdrawiam.elka.
