a może to już

Moderatorzy: Gloinnen, eka

ODPOWIEDZ
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
she
Posty: 292
Rejestracja: 28 paź 2014, 13:40

a może to już

#1 Post autor: she » 27 paź 2015, 22:35

nie pomieszał języków a wieże miast
kruszeją dzień po dniu coraz dalej im do nieba
odległe brzegi łączy jeszcze papierowy most
ale i on łatwo mięknie łamie się i spada
kiedy nabierają wody w usta

struchlałe gołębie nie wiedzą
że nadchodzi czas braku hojnych rąk
nie szukają przylądków nowych ziem
obiecanych tym razem już na zawsze
nie szuka ratunku i ten który kiedyś
mocno wierzył
że nie można bardziej być
niż być dla kogoś
zrozumiałym

i tylko najsmutniejsza kobieta na świecie
siedzi wciąż w sercu miasta
maluje paznokcie na czerwono
Ostatnio zmieniony 30 paź 2015, 18:53 przez she, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Mchuszmer
Posty: 578
Rejestracja: 26 paź 2015, 21:15
Lokalizacja: Kraków

Re: a może to już

#2 Post autor: Mchuszmer » 28 paź 2015, 0:08

Witaj, She :)
szsziszi - Mchuszmerowi się to oczywiście podoba. W poezji też - miękki szept, ale wywołujący potężne echo. I tak jest z wierszem. Liryczne myśli bardzo lirycznie przedstawione, widać wyrobiony styl i dłoń. Płynne skojarzeniowe rozwijanie treści i rytm. Mój faworyt - "czas braku hojnych rąk" ;).
Babel - a może to już, znaczy, dopiero teraz. Język się co prawda staje coraz bardziej uniwersalny, ale, jak czytam sobie w wierszu, nie zbliża, ludzie się oddalają, jak galaktyki w rosnącej przestrzeni, mimo zagęszczenia skupisk - a postawiona została teza, że najmocniej istnieje się względem, dla kogoś, w kimś, w odbiciu. Papierowe mosty kontaktów zza biurek, zrywające się ot tak, ukrywające i dawkujące fragmenty osobowości po drugiej stronie. Brak czasu na proste i bliskie naturze zajęcia, brak stałych punktów odniesienia z racji tempa życia. I cóż, bardzo smutny tekst, żal jakby patrzącego na to co odchodzi, zamiera.
I przypuszczam, że nad kobietą z puenty jeszcze się jakiś czas pozastanawiam. Zaniedbana miłość (takie proste skojarzenie które się pierwsze nasunęło), hm..? Liryk do wielokrotnego smakowania. Hej!
mchusz, mchusz.

Awatar użytkownika
alchemik
Posty: 7009
Rejestracja: 18 wrz 2014, 17:46
Lokalizacja: Trójmiasto i przyległe światy

Re: a może to już

#3 Post autor: alchemik » 28 paź 2015, 1:06

Chciałbym tak pisać jak Ona, znaczy się she, i komentować jak Simon, znaczy się Ty.

Cudowny liryk, w którym apokalipsa nabiera nowego znaczenia.
Jest czymś, co się dzieje tu i teraz.
Zwykły upływ czasu.
Czas ponoć buduje.
Ale według mnie to entropia.
Zaczyna się od budowania, a poprzestajemy na wspominaniu.
Papierowe mosty, to świetna metafora dotycząca zarazem uczuć niewydarzonych, jak i współczesnych budowli, choćby i fizycznych. Ale głównie metafizycznych.

Współczesna Sodoma i Gomora i wieża Babel rozciągnięte w czasie dla niepoznaki.
I wyczekiwanie, miłości.
Choćby przez chwilę.
Przed końcem.
Uczucia.
I nadzieja, nawet w obliczu symptomów końca.

Ach, Iza!

Ty to potrafisz :rosa:
Ostatnio zmieniony 28 paź 2015, 13:07 przez alchemik, łącznie zmieniany 1 raz.
* * * * * * * * *
Jak być mądrym.. .?
Ukrywać swoją głupotę!

G.B. Shaw
Lub okazywać ją w niewielkich dawkach, kiedy się tego po tobie spodziewają.
J.E.S.

* * * * * * * * *
alchemik@osme-pietro.pl

Awatar użytkownika
pallas
Posty: 1554
Rejestracja: 22 lip 2015, 19:33

Re: a może to już

#4 Post autor: pallas » 28 paź 2015, 11:19

Każdy myśli, że już jest ta ostatnia chwila. Po której może być tylko nicość.
Świetny opis w pierwszej zwrotce jakoś kojarzy mi się to z San Francisko.
Coraz wyższe te budynki, ale zamiast przybliżać oddalają ludzi od siebie, są egoistyczne
chcą im zabrać ostatnią nadzieję.
I most papierowy nietrwały, który szybko może się zmienić.
Tak jak człowiek, jak mu wygodnie w danej chwili. Każdy chcę dla siebie, ale innym nie chce dać liczy się być i mieć.
Być to znaczy również zmieniać i to jest ważne, by wysłuchać a nie pędzić jak całe miasto.
I kobieta, która ma emocję, uczucia ma duszę tego miasta, które może ją przytłacza.
Malowanie paznokci to mi się kojarzy z artystą/ką, której udzielił się smutek i beznadziejność.
A jednak może to znaczyć, że ta artystka działa, tylko nikt tego nie widzi.
Strasznie Dekadencki wiersz. I od razu przypominają mi się słowa:
O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni Jesienny...

Tytan :)
Porzućcie wszelką nadzieję, którzy tu wchodzicie.
/Dante Alighieri - Boska Komedia/

Marcin Sztelak
Posty: 3587
Rejestracja: 21 lis 2011, 12:02

Re: a może to już

#5 Post autor: Marcin Sztelak » 28 paź 2015, 14:50

Liryczna apokalipsa, podobno każdemu będzie dane to w co wierzy... jak głosi jedna z rozlicznych teorii niebytu. Wyglądam przez okno i też się zastanawiam: a może to już???

Bardzo dobry kawał poezji.

Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Mchuszmer
Posty: 578
Rejestracja: 26 paź 2015, 21:15
Lokalizacja: Kraków

Re: a może to już

#6 Post autor: Mchuszmer » 28 paź 2015, 14:51

alchemik pisze:Chciałbym (...) komentować jak Simon, znaczy się Ty.
Ho ho, dzięki, ale wiesz, czytając dalej ma się wrażenie, jakbyś ćwiczył sztukę suspensu :smoker: .
Aczkolwiek mnie nie zaskoczy poezja w Twoich interpretacjach :)
mchusz, mchusz.

Awatar użytkownika
she
Posty: 292
Rejestracja: 28 paź 2014, 13:40

Re: a może to już

#7 Post autor: she » 29 paź 2015, 8:10

Bardzo mnie cieszy, że tekst się spodobał.
Serdecznie dziękuję wszystkim za odwiedziny i pozdrawiam :)

Podróżniczka
Posty: 515
Rejestracja: 19 kwie 2015, 10:07

Re: a może to już

#8 Post autor: Podróżniczka » 29 paź 2015, 11:20

She, pięknie piszesz, chociaż temat raczej zbyt apokaliptyczny jak na mój gust. Wybieram jednak dla siebie
she pisze:nie można bardziej być
niż być dla kogoś
zrozumiałym
bardzo mi się to podoba :ok:
Pozdrawiam :)

Awatar użytkownika
eka
Moderator
Posty: 10470
Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59

Re: a może to już

#9 Post autor: eka » 29 paź 2015, 20:33

she pisze:nie pomieszał języków a wieże miast
kruszeją dzień po dniu coraz dalej im do nieba
odległe brzegi łączy jeszcze papierowy most
ale i ten łatwo mięknie łamie się i spada
kiedy nabierają wody w usta

struchlałe gołębie nie wiedzą
że nadchodzi czas braku hojnych rąk
nie szukają przylądków nowych ziem
obiecanych tym razem już na zawsze
nie szuka ratunku i ten który kiedyś
mocno wierzył
że nie można bardziej być
niż być dla kogoś
zrozumiałym

i tylko najsmutniejsza kobieta na świecie
siedzi wciąż w sercu miasta
maluje paznokcie na czerwono
---------------------------------------------
Podoba mi się sztuka połączenia planu jednostkowego z uniwersalnym w tym wierszu. Szacun, She. Oryginalne wykorzystanie toposu wieży - czyli rozumienie a zrozumienie, topienie się papierowych mostów, ptaków ziemie obiecane. I oczywiście bycie uzależnione od zrozumienia.
Obraz samotności w poincie.

Obraz epoki w wymiarze peela i pokolenia.
Bardzo dobry wiersz.
:kofe:

Awatar użytkownika
she
Posty: 292
Rejestracja: 28 paź 2014, 13:40

Re: a może to już

#10 Post autor: she » 29 paź 2015, 20:45

Podróżniczko, cieszę, że ten fragment wybrałaś, bo to mój ulubiony i chyba najważniejszy w tym tekście :)
Ewo - w punkt. Dziękuję, że przyszłaś do mnie.
:rosa:

ODPOWIEDZ

Wróć do „WIERSZE BIAŁE I WOLNE”