pieśń wczorajszego człowieka lub kwiaty z błota
-
- Posty: 1507
- Rejestracja: 24 cze 2012, 13:50
- Kontakt:
pieśń wczorajszego człowieka lub kwiaty z błota
za oknami wciąż buro i smutno
słońce tu nie zagląda
kolory zwiędły
zakurzył się blask
i oddech
czemu żyć muszę w takim świecie
moje sztuczne kwiaty
telewizor komputer komórka
powiew barw i głosów
ciepło z kaloryfera
kołysze do snu
śmierci dotrwam niezgorzej
nigdy nie umywszy
okien
hoduję czule ich brud
blask kolor każą czynić
ale nie wiadomo co
w każdej sekundzie chcą
czego jeszcze nie było
a przecież ja
jestem z wczoraj
"If your window facing the world is dirty,
you will see my flowers as mud"
Rumi
i na okrasę link z kawałkiem mnie
https://www.youtube.com/watch?v=-jflSkDSU6c
słońce tu nie zagląda
kolory zwiędły
zakurzył się blask
i oddech
czemu żyć muszę w takim świecie
moje sztuczne kwiaty
telewizor komputer komórka
powiew barw i głosów
ciepło z kaloryfera
kołysze do snu
śmierci dotrwam niezgorzej
nigdy nie umywszy
okien
hoduję czule ich brud
blask kolor każą czynić
ale nie wiadomo co
w każdej sekundzie chcą
czego jeszcze nie było
a przecież ja
jestem z wczoraj
"If your window facing the world is dirty,
you will see my flowers as mud"
Rumi
i na okrasę link z kawałkiem mnie
https://www.youtube.com/watch?v=-jflSkDSU6c
Ostatnio zmieniony 26 sty 2016, 0:27 przez Hosanna, łącznie zmieniany 1 raz.
-
- Posty: 342
- Rejestracja: 30 wrz 2015, 22:25
- Lokalizacja: Zawiercie
- Kontakt:
Re: pieśń wczorajszego człowieka lub kwiaty z błota
W bardzo ciekawy sposób ukazałeś dzisiejszą sztuczność naszego świata. Ludziom nie wystarczają już naturalne barwy, kwiaty, krajobrazy, wolą te na ekranie komputera, telewizora, z plastiku. Ale Peel tak nie uważa, nie dąrzy do jak największej sztuczności. Nie wiem czy dobrze interpretuję, ale te brudne okna symbolizują nasze czasy, i że podmiotowi nie uda się ich zmienić, jest jednym z ostatnich tak sądzących? Dlatego nawiązanie śmierci.
Końcowa strofa świetnie ukazuje jak taka osoba się czuje w naszych czasach, nawet się trochę utażsomiłem z tym podmiotem, widzę w nim siebie.
Gratuluję pięknego, i przede wszystkim udanego wiersza,,i życzę dalszej weny
Pozdrawiam
Końcowa strofa świetnie ukazuje jak taka osoba się czuje w naszych czasach, nawet się trochę utażsomiłem z tym podmiotem, widzę w nim siebie.
Gratuluję pięknego, i przede wszystkim udanego wiersza,,i życzę dalszej weny

Pozdrawiam

" Oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz, powtarzaj: zostałem powołany - czyż nie było lepszych? " - Z. Herbert
" I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja ze swoją Miłością niech sobie będę głupi" - E. Stachura
" I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja ze swoją Miłością niech sobie będę głupi" - E. Stachura
- eka
- Moderator
- Posty: 10470
- Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59
Re: pieśń wczorajszego człowieka lub kwiaty z błota

Wiersz jest jednocześnie przejrzysty i zachmurzony.
Bolesny.
-----------------
Eee tam, peelu, już wiosna idzie.

-
- Posty: 131
- Rejestracja: 21 paź 2015, 18:04
Re: pieśń wczorajszego człowieka lub kwiaty z błota
Odbieram ten tekst podobnie jak i przedmówcy.
Dodam może jeszcze, że nie ma tej przejrzystości w otaczającym świecie, czystości. Zbyt wiele pozorów i namiastek.
Człowiek jakby uśpiony w takim otoczeniu, przemija i
pragnienie zmiany tego stanu, zwykle spełza na niczym. Bo jak to zmienić, będąc uwikłanym w różne zależności?
Nie gra mi to zdanie:
ale nie wiadomo co
Strofa z tym wersem jest istotna, jak dla mnie. Kilka razy ją czytam i w pewien sposób zawieszam się na powyższym
Wrócę jeszcze, pozdrawiam
Dodam może jeszcze, że nie ma tej przejrzystości w otaczającym świecie, czystości. Zbyt wiele pozorów i namiastek.
Człowiek jakby uśpiony w takim otoczeniu, przemija i
pragnienie zmiany tego stanu, zwykle spełza na niczym. Bo jak to zmienić, będąc uwikłanym w różne zależności?
Nie gra mi to zdanie:
ale nie wiadomo co
Strofa z tym wersem jest istotna, jak dla mnie. Kilka razy ją czytam i w pewien sposób zawieszam się na powyższym

Wrócę jeszcze, pozdrawiam

-
- Posty: 3587
- Rejestracja: 21 lis 2011, 12:02
Re: pieśń wczorajszego człowieka lub kwiaty z błota
Tak żyjemy w sztucznym świecie, gdzie wszystko ma swoje surogaty i nawet uczucia przestają być prawdziwe...
Pesymistyczny wiersz, mroczny nawet.
Zastanawiam się czy fraza czemu żyć muszę... jest potrzebna.
Pozdrawiam.
Pesymistyczny wiersz, mroczny nawet.
Zastanawiam się czy fraza czemu żyć muszę... jest potrzebna.
Pozdrawiam.
-
- Posty: 396
- Rejestracja: 31 mar 2012, 19:19
Re: pieśń wczorajszego człowieka lub kwiaty z błota
jak dla mnie pll to niechluja, co przeszkadza umyć okna? jakieś biadolenie, że jest źle, ale źródła ni widu ni słychu /prawdopodobnie problem tkwi w samym pl'u/; sztucznie wyszło, niestety
pozdrawiam
pozdrawiam
-
- Posty: 1507
- Rejestracja: 24 cze 2012, 13:50
- Kontakt:
Re: pieśń wczorajszego człowieka lub kwiaty z błota
to przewrotny wiersz
bohater w nim jak słusznie domyśla się Leszek Sobeczko jest sam sobie winien
wprawdzie moje odczucia do bohatera nie sa tak negatywne jak Leszka i nie nazwałabym go niechlujem lecz raczej człowiekiem w depresji lub nieświadomym ze to co bierze za świat
światem nie jest
że brud którym jest przerażony i który pochodzi ze świata
jest zwyczajnym brudem - to żadna katastrofa tylko brud którzy trzeba umyć
brud zbiera sie na oknie
póki okno nie zostanie umyte - cały świat będzie jawił się brudny , trudny, ciężki, szary
oknem tutaj są cybernetyczne punkty wejścia informacji
a więc zarówno umysł którego okno zostało mocno pomalowane przez przodków ( a na prawdę we wszystkim mamy ich słuchać do końca świata ?) , kulturę , rodziców, kolegów , doświadczenia
oknem sa tez nasze zmysły
człowiek wiecznie siedzący przed telewizorem komputerem komórką który nie ćwiczy ciała , źle je , źle śpi = tez ma brudne okna
i też cierp[iąc szczerze - cierpi z innych przyczyn
trzeba umyć okna
to zadanie stawia sobie bohater wiersza - dokładając sobie iż jest taka ofiarą choć już wie co należy czynić
Niedzisiejszy- świetnie czujesz zagrożenie sztucznością a co do bohatera to także utożsamiam się z nim w pewnej części a pewnej jestem w opozycji
eka - masz rację - bohater chce się ukryć, nie ma siły nawet umyć okien i w jego norze wydaje mu sie nawet przyjemnie i rozważa poddanie się i upadek czyli dalsza bierność jako nie najgorszą opcję , równocześnie rozważając to wychodzi poza siebie i domaga się zaprzeczenia czyli
wyjścia z domu
umycia okien
porzucenia słynnej strefy komfortu
Halina - nie ma w świecie przejrzystości lecz jak mawiają mistycy - życie nie urośnie zbyt obficie w zbyt przejrzystej czystej wodzie
ten brud jest pokarmem, informacją i pierwotną i zwrotną, można go zarówno pokochać , docenić jak i od czasu do czasu umyć aby nie zawierzyć jego wizji kolorów i radości
Marcin
ta mroczność jest nieprawdziwa
tzreba umyś okna
nie daj sie i Ty
nie ufaj tej ciemności
a uczucia .. czy nie zawsze są prawdziwe ?
one tylko zawierają w sobie sprzeczności (czego nie znosimy) i nie są takie jak nam się wydaje że powinny byc
ale na szczęście świat jest inny niż nam się wydaje że powinien być
my nie ogarniamy
Leszek Sobeczko - nie wiem czemu tak ta biadoląca postać Cię wkurza
- złość jest często zamiast depresji inna formą oczerniania świata zamiast poznawania akceptowania i kochania
umyj okna wraz ze mną
nie zaszkodzi
bohater w nim jak słusznie domyśla się Leszek Sobeczko jest sam sobie winien
wprawdzie moje odczucia do bohatera nie sa tak negatywne jak Leszka i nie nazwałabym go niechlujem lecz raczej człowiekiem w depresji lub nieświadomym ze to co bierze za świat
światem nie jest
że brud którym jest przerażony i który pochodzi ze świata
jest zwyczajnym brudem - to żadna katastrofa tylko brud którzy trzeba umyć
brud zbiera sie na oknie
póki okno nie zostanie umyte - cały świat będzie jawił się brudny , trudny, ciężki, szary
oknem tutaj są cybernetyczne punkty wejścia informacji
a więc zarówno umysł którego okno zostało mocno pomalowane przez przodków ( a na prawdę we wszystkim mamy ich słuchać do końca świata ?) , kulturę , rodziców, kolegów , doświadczenia
oknem sa tez nasze zmysły
człowiek wiecznie siedzący przed telewizorem komputerem komórką który nie ćwiczy ciała , źle je , źle śpi = tez ma brudne okna
i też cierp[iąc szczerze - cierpi z innych przyczyn
trzeba umyć okna
to zadanie stawia sobie bohater wiersza - dokładając sobie iż jest taka ofiarą choć już wie co należy czynić
Niedzisiejszy- świetnie czujesz zagrożenie sztucznością a co do bohatera to także utożsamiam się z nim w pewnej części a pewnej jestem w opozycji
eka - masz rację - bohater chce się ukryć, nie ma siły nawet umyć okien i w jego norze wydaje mu sie nawet przyjemnie i rozważa poddanie się i upadek czyli dalsza bierność jako nie najgorszą opcję , równocześnie rozważając to wychodzi poza siebie i domaga się zaprzeczenia czyli
wyjścia z domu
umycia okien
porzucenia słynnej strefy komfortu
Halina - nie ma w świecie przejrzystości lecz jak mawiają mistycy - życie nie urośnie zbyt obficie w zbyt przejrzystej czystej wodzie
ten brud jest pokarmem, informacją i pierwotną i zwrotną, można go zarówno pokochać , docenić jak i od czasu do czasu umyć aby nie zawierzyć jego wizji kolorów i radości
Marcin
ta mroczność jest nieprawdziwa
tzreba umyś okna
nie daj sie i Ty
nie ufaj tej ciemności
a uczucia .. czy nie zawsze są prawdziwe ?
one tylko zawierają w sobie sprzeczności (czego nie znosimy) i nie są takie jak nam się wydaje że powinny byc
ale na szczęście świat jest inny niż nam się wydaje że powinien być
my nie ogarniamy
Leszek Sobeczko - nie wiem czemu tak ta biadoląca postać Cię wkurza

- złość jest często zamiast depresji inna formą oczerniania świata zamiast poznawania akceptowania i kochania
umyj okna wraz ze mną
nie zaszkodzi

-
- Posty: 32
- Rejestracja: 05 kwie 2013, 15:55
Re: pieśń wczorajszego człowieka lub kwiaty z błota
Dla mnie zbyt dosłownie. Trudno wejść w rytm wiersza. Chociaż temat dobry
.
Na szczęście dla Ciebie, nie jestem żadnym autorytetem

Na szczęście dla Ciebie, nie jestem żadnym autorytetem

-
- Posty: 5630
- Rejestracja: 01 lis 2011, 23:09
Re: pieśń wczorajszego człowieka lub kwiaty z błota
Oj, Twój Pl, chyba zagubił się w swoim świecie wartościHosanna pisze:czemu żyć muszę w takim świecie
i do tego zdaje sobie z tego sprawę.
Może w takim razie czas coś zmienić.
Intuicja to dobry doradca...

-
- Posty: 23
- Rejestracja: 11 sty 2016, 21:57
Re: pieśń wczorajszego człowieka lub kwiaty z błota
Bezbarwne życie jest jakby na nasze życzenie. Uśpiona świadomość, te same rzeczy i ludzie. Kurz codziennej cyrkulcji i my pośrodku bezradni, znudzeni i czekający na... koniec.
To wszystko może wyglądać zupełnie inaczej, nawet z kurzem, na którego wytarcie nie będziemy mieć czasu, ale to właśnie zuchwałość wobec życia, czyni nas jego nieustannymi odkrywcami. Każdy ma szansę na swoją "eurekę" i nawet nie trzeba wchodzić do wanny.
Pozdrawiam
To wszystko może wyglądać zupełnie inaczej, nawet z kurzem, na którego wytarcie nie będziemy mieć czasu, ale to właśnie zuchwałość wobec życia, czyni nas jego nieustannymi odkrywcami. Każdy ma szansę na swoją "eurekę" i nawet nie trzeba wchodzić do wanny.

Pozdrawiam