na oparach sił
łyse opony
zatkany wydech
garaż w stanie spoczynku
czad pieści płuca
gdy usuwasz się na doczesności
aby potem wstać
jedno wybite okono
wrócił duch
i chociaż ciągle kłamiesz
chęci dokopania nie zatrzymasz
tak dla potomności
żywot astronauty
- tabakiera
- Posty: 2365
- Rejestracja: 15 lip 2015, 20:48
- Lokalizacja: Warszawa
- Płeć:
Re: żywot astronauty
Czyżby to był tekst o próbie samobójczej i chęci istnienia, bo przecież istnieje instynkt samozachowawczy?
Dwie pierwsze strofy kupuję, trzecia z lekka odstaje albo jej nie rozumiem.
Dwie pierwsze strofy kupuję, trzecia z lekka odstaje albo jej nie rozumiem.
- alchemik
- Posty: 7009
- Rejestracja: 18 wrz 2014, 17:46
- Lokalizacja: Trójmiasto i przyległe światy
Re: żywot astronauty
Próbuję skonfrontować tytuł z treścią wiersza.
Mógłbym się przychylić do interpretacji tabakiery, ale myślę, że to nie o samobójstwo chodzi, tylko o złą toksyczną miłość. Raczej zabójstwo, przez zamkniecie w zaczadzialym pomieszczeniu.
Zaczadziały tą miłością umysł wciąż orbituje wokół obiektu, który uważa za swoją planetę.
Może tylko przypadek - wybite okno, pozwala zaczerpnąć tchu
Mam wrażenie, że astronauta uwolnił się od grawitacji, albo bezpiecznie wylądował.
Na łysych oponach (sic)
Trochę pomieszane te metafory, ale to wcale nie jest złe.
Trzecia zwrotka, choć rozumiem jej emocjonalny sens, jednak odstaje, moim zdaniem, od reszty wiersza.
Wydaje się, pod względem zapisu, z innej bajki.
Jurek
Mógłbym się przychylić do interpretacji tabakiery, ale myślę, że to nie o samobójstwo chodzi, tylko o złą toksyczną miłość. Raczej zabójstwo, przez zamkniecie w zaczadzialym pomieszczeniu.
Zaczadziały tą miłością umysł wciąż orbituje wokół obiektu, który uważa za swoją planetę.
Może tylko przypadek - wybite okno, pozwala zaczerpnąć tchu
Mam wrażenie, że astronauta uwolnił się od grawitacji, albo bezpiecznie wylądował.
Na łysych oponach (sic)
Trochę pomieszane te metafory, ale to wcale nie jest złe.
Trzecia zwrotka, choć rozumiem jej emocjonalny sens, jednak odstaje, moim zdaniem, od reszty wiersza.
Wydaje się, pod względem zapisu, z innej bajki.
Jurek
* * * * * * * * *
Jak być mądrym.. .?
Ukrywać swoją głupotę!
G.B. Shaw
Lub okazywać ją w niewielkich dawkach, kiedy się tego po tobie spodziewają.
J.E.S.
* * * * * * * * *
alchemik@osme-pietro.pl
Jak być mądrym.. .?
Ukrywać swoją głupotę!
G.B. Shaw
Lub okazywać ją w niewielkich dawkach, kiedy się tego po tobie spodziewają.
J.E.S.
* * * * * * * * *
alchemik@osme-pietro.pl
- Alga
- Posty: 594
- Rejestracja: 31 lip 2015, 8:27
Re: żywot astronauty
Mnie nie do końca przekonuje mieszanie obrazów, odczyt tabakiery jest mi bliższy niż alchemika, a co do 3 strofoidy mam podobne wrażenia, a na pewno usunęłabym jedno "o" z okno".
Pozdrawiam
Pozdrawiam

oddam wszystkie przenośnie
za jeden wyraz
wyłuskany z piersi jak żebro
za jedno słowo
które mieści się
w granicach mojej skóry
Z. Herbert
za jeden wyraz
wyłuskany z piersi jak żebro
za jedno słowo
które mieści się
w granicach mojej skóry
Z. Herbert