Inka
-
- Posty: 5630
- Rejestracja: 01 lis 2011, 23:09
Inka
Wciąż jeszcze jestem tutaj, lecz czuję, że muszę w końcu
zebrać się na odwagę. Obiecuję, tylko kilka łyków,
bo pociąg na pewno nie będzie czekał, a trzeba w drogę.
Wczoraj, chyba się śniło – las bez kresu i leśniczówka,
szerokie kapelusze kani czekających cierpliwie na deszcz,
a dalej różany stok i siostry, które ścinają wyschnięte
główki. I jeszcze matka – modliłam się, żeby za bardzo
nie cierpiała i tak faktycznie było; kilka ledwie mgnień.
Ile dokładnie? Nie wiem, nie liczyłam. Tyle ze mnie
wydusili głupcy i myślą, że śmierć może cokolwiek
załatwić, a przecież to tylko mała luka w czasie.
Lipiec – wrzesień. Brakuje jakiegoś miesiąca,
ale zebrane kwiaty możesz położyć gdziekolwiek,
najlepiej na dworcowej ławce. Zobacz, ten stary
człowiek kilka metrów dalej wcale ich nie widzi
i chyba na nas też nigdy nie trafi. Powtórz tylko
babci - zachowałam się jak trzeba, zresztą sam wiesz.
Liczy się do dziesięciu i wychodzi na palcach. Zaufaj,
wszystko mam ze sobą; opatrunki, leki, całe życie
niedouwierzenia, a przecież i na nie w końcu się wpadnie
jakimś cudem i bez żadnych niedopowiedzeń.
Tak właśnie, nic bardziej nie potrafi mnie zdziwić.
zebrać się na odwagę. Obiecuję, tylko kilka łyków,
bo pociąg na pewno nie będzie czekał, a trzeba w drogę.
Wczoraj, chyba się śniło – las bez kresu i leśniczówka,
szerokie kapelusze kani czekających cierpliwie na deszcz,
a dalej różany stok i siostry, które ścinają wyschnięte
główki. I jeszcze matka – modliłam się, żeby za bardzo
nie cierpiała i tak faktycznie było; kilka ledwie mgnień.
Ile dokładnie? Nie wiem, nie liczyłam. Tyle ze mnie
wydusili głupcy i myślą, że śmierć może cokolwiek
załatwić, a przecież to tylko mała luka w czasie.
Lipiec – wrzesień. Brakuje jakiegoś miesiąca,
ale zebrane kwiaty możesz położyć gdziekolwiek,
najlepiej na dworcowej ławce. Zobacz, ten stary
człowiek kilka metrów dalej wcale ich nie widzi
i chyba na nas też nigdy nie trafi. Powtórz tylko
babci - zachowałam się jak trzeba, zresztą sam wiesz.
Liczy się do dziesięciu i wychodzi na palcach. Zaufaj,
wszystko mam ze sobą; opatrunki, leki, całe życie
niedouwierzenia, a przecież i na nie w końcu się wpadnie
jakimś cudem i bez żadnych niedopowiedzeń.
Tak właśnie, nic bardziej nie potrafi mnie zdziwić.
- Patka
- Posty: 4597
- Rejestracja: 25 maja 2012, 13:33
- Lokalizacja: Toruń
- Płeć:
- Kontakt:
Re: Inka
Wydaje mi się przegadane, ale rozumiem, że taki styl, sama lubię - w swojej prozie - pisać o kilka słów za dużo niż trzeba. W połowie wiersz zaczyna nudzić, nie mogłam się doczekać końca. Jedyny fragment, który do mnie dociera, to:
Reszta raczej nijaka, oklepana (wspomnienie matki, które pewnie wielu czytelników wzruszy, ale mnie nie), zbyt prosta. Wiersz nie ma "tego czegoś" - po prostu się ciągnie cały czas tak samo, na jednej melodii.
Pozdrawiam
Patka
(na marginesie: początkowo przeczytałam - "wydusili głupca" i pomyślałam, że to genialne)Alek Osiński pisze:Tyle ze mnie
wydusili głupcy i myślą, że śmierć może cokolwiek
załatwić, a przecież to tylko mała luka w czasie
Reszta raczej nijaka, oklepana (wspomnienie matki, które pewnie wielu czytelników wzruszy, ale mnie nie), zbyt prosta. Wiersz nie ma "tego czegoś" - po prostu się ciągnie cały czas tak samo, na jednej melodii.
Pozdrawiam
Patka
- Lucile
- Moderator
- Posty: 2484
- Rejestracja: 23 wrz 2014, 0:12
- Płeć:
Re: Inka
Dzień dobry Alku,
głęboki, mądry wiersz o niezwykłej.
niespełna osiemnastoletniej sanitariuszce 5 Wileńskiej Brygady AK
Danucie Siedzikównie
Jej bohaterska postawa podczas śledztwa w kazamatach UB
zasługuje na najwyższy szacunek i podziw (znane są nazwiska jej oprawców i katów)
Wg przekazu historycznego Jej ostatnie słowa przed rozstrzelaniem to:
Niech żyje Polska!
Niech żyje Łupaszka!
O "Ince" powstały dwa spektakle teatralne, film dokumentalny Zachowałam się jak trzeba
i wiersze. Twój Alku, wpisuje się w tę ikonografię - wzruszający, pisany bez patosu i w swojej wymowie doniosły.
Oddałeś głos Ince - to Ona nas prowadzi - młodziutka dziewczyna, której wrogowie zabili ojca i matkę, a teraz ona za umiłowanie wolności i ojczyzny - oddaje życie - do końca dumna, z podniesioną głową i tylko prosi - "powiedzcie babci, że zachowałam się jak trzeba".
Przypomniałeś, przytaczając te słowa, o ówczesnym wychowaniu młodych ludzi.
Honor i do końca walka o pryncypia.
Nawet nie chcę porównywać tego do obecnych czasów.
Alku, mnie - badaczkę i miłośniczkę historii (a szczególnie walki o wolność) - Twój wiersz trafił prosto w serce, dziękuję
głęboki, mądry wiersz o niezwykłej.
niespełna osiemnastoletniej sanitariuszce 5 Wileńskiej Brygady AK
Danucie Siedzikównie
Jej bohaterska postawa podczas śledztwa w kazamatach UB
zasługuje na najwyższy szacunek i podziw (znane są nazwiska jej oprawców i katów)
Wg przekazu historycznego Jej ostatnie słowa przed rozstrzelaniem to:
Niech żyje Polska!
Niech żyje Łupaszka!
O "Ince" powstały dwa spektakle teatralne, film dokumentalny Zachowałam się jak trzeba
i wiersze. Twój Alku, wpisuje się w tę ikonografię - wzruszający, pisany bez patosu i w swojej wymowie doniosły.
Oddałeś głos Ince - to Ona nas prowadzi - młodziutka dziewczyna, której wrogowie zabili ojca i matkę, a teraz ona za umiłowanie wolności i ojczyzny - oddaje życie - do końca dumna, z podniesioną głową i tylko prosi - "powiedzcie babci, że zachowałam się jak trzeba".
Przypomniałeś, przytaczając te słowa, o ówczesnym wychowaniu młodych ludzi.
Honor i do końca walka o pryncypia.
Nawet nie chcę porównywać tego do obecnych czasów.
Alek Osiński pisze:I jeszcze matka – modliłam się, żeby za bardzo
nie cierpiała i tak faktycznie było; kilka ledwie mgnień.
Ile dokładnie? Nie wiem, nie liczyłam. Tyle ze mnie
wydusili głupcy i myślą, że śmierć może cokolwiek
załatwić, a przecież to tylko mała luka w czasie.
Lipiec – wrzesień. Brakuje jakiegoś miesiąca,
ale zebrane kwiaty możesz położyć gdziekolwiek,
najlepiej na dworcowej ławce.

Alek Osiński pisze:Powtórz tylko
babci - zachowałam się jak trzeba, zresztą sam wiesz.
Liczy się do dziesięciu i wychodzi na palcach. Zaufaj,
wszystko mam ze sobą; opatrunki, leki, całe życie
niedouwierzenia, a przecież i na nie w końcu się wpadnie
jakimś cudem i bez żadnych niedopowiedzeń.
Tak właśnie, nic bardziej nie potrafi mnie zdziwić.
Alku, mnie - badaczkę i miłośniczkę historii (a szczególnie walki o wolność) - Twój wiersz trafił prosto w serce, dziękuję

Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
- Posty: 342
- Rejestracja: 30 wrz 2015, 22:25
- Lokalizacja: Zawiercie
- Kontakt:
Re: Inka
"Tylu ludzi mogło zginąć, dobrze, że tylko ja jedna zginę. Powiedzcie mojej Babci, że zachowałam się jak trzeba"
Dla mnie postać Danuty Siedziwkówny ps. Inka jest jedną z najbardziej bohaterskich postaci Polskiej Historii, można by Ją nawet w pewien sposób porównać do życia świętej, umarła młoda, niewinna, czysta jak łza, żyła zasadami, Honorem, do końca była gotów walczyc o Polskę, a w ostatnich słowa wykrzyczała jeszcze w twarz tym mordercom z UB: NIECH ŻYJE POLSKA, NIECH ŻYJE ŁUPASZKO, co ciekawe Jej moc sprawiła, że nie trafila ją żadna kula, poza tą Jej mordercy spod znaku gwiazdy czerwonej i pogardliwego sierpa i młota. Moim zdaniem to Ona powinna być przykładem dla młodych pokoleń, zwłaszcza dziewczyn, a nie puste komercyjne " gwiazdy ", którym udało się wybić dzięki własnej głupocie i kasie.
Pięknie Pan oddał Jej cześć tym wierszem, a to, że jest rozbudowany wcale nie jest jego wadą, bo można ukazać pełnie Jej bohaterstwa i wielkości
Dla mnie postać Danuty Siedziwkówny ps. Inka jest jedną z najbardziej bohaterskich postaci Polskiej Historii, można by Ją nawet w pewien sposób porównać do życia świętej, umarła młoda, niewinna, czysta jak łza, żyła zasadami, Honorem, do końca była gotów walczyc o Polskę, a w ostatnich słowa wykrzyczała jeszcze w twarz tym mordercom z UB: NIECH ŻYJE POLSKA, NIECH ŻYJE ŁUPASZKO, co ciekawe Jej moc sprawiła, że nie trafila ją żadna kula, poza tą Jej mordercy spod znaku gwiazdy czerwonej i pogardliwego sierpa i młota. Moim zdaniem to Ona powinna być przykładem dla młodych pokoleń, zwłaszcza dziewczyn, a nie puste komercyjne " gwiazdy ", którym udało się wybić dzięki własnej głupocie i kasie.
Pięknie Pan oddał Jej cześć tym wierszem, a to, że jest rozbudowany wcale nie jest jego wadą, bo można ukazać pełnie Jej bohaterstwa i wielkości
" Oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz, powtarzaj: zostałem powołany - czyż nie było lepszych? " - Z. Herbert
" I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja ze swoją Miłością niech sobie będę głupi" - E. Stachura
" I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja ze swoją Miłością niech sobie będę głupi" - E. Stachura
- Lucile
- Moderator
- Posty: 2484
- Rejestracja: 23 wrz 2014, 0:12
- Płeć:
Re: Inka
Niedzisiejszy
Jak do dobrze, że są jeszcze młodzi ludzie w ten sposób czujący i myślący
i to właśnie heroiczna, niezłomna Inka jest im bliska.
Serce roście - jeszcze raz Alku dziękuję za zmierzenie się
z tym trudnym i bolesnym tematem z czasów walki ze złem.
Przesyłam serdeczne pozdrowienia
Lucile

Jak do dobrze, że są jeszcze młodzi ludzie w ten sposób czujący i myślący
i to właśnie heroiczna, niezłomna Inka jest im bliska.
Serce roście - jeszcze raz Alku dziękuję za zmierzenie się
z tym trudnym i bolesnym tematem z czasów walki ze złem.
Przesyłam serdeczne pozdrowienia
Lucile
- Lucile
- Moderator
- Posty: 2484
- Rejestracja: 23 wrz 2014, 0:12
- Płeć:
Re: Inka
Brakuje, bowiem:Alek Osiński pisze:a przecież to tylko mała luka w czasie.
Lipiec – wrzesień. Brakuje jakiegoś miesiąca,
3 sierpnia 1946 roku, po niezwykle brutalnym śledztwie, Inka została skazana na śmierć przez mjr. Ludowego Wojska Polskiego Adama Gajewskiego.
28 sierpnia tego samego roku wykonano wyrok. Katem był ppor. LWP Franciszek Sawicki.
Razem z Nią zastrzelono również Zagończyka - Feliksa Selmanowicza.


- pallas
- Posty: 1554
- Rejestracja: 22 lip 2015, 19:33
Re: Inka
Będzie w pamięci.
Ludzie potrafią zaskoczyć. Młodzi walczący.
Życie wpisane w historię. Mogę powiedzieć, że wręcz w koło.
Nikt nie wie kiedy i jak się zachowa.
Niektóre wydarzenia wydają się snem lub marą, która nie mogą w naszym życiu wystąpić.
A jednak są i to w nich urzekające.
Ileż jest luk? Wiele. Człowiek niektóre eksponuję, a na o innych chce zapomnieć.
Lecz to sprowadza go do powtarzania błędów.
Na pewno wielu ludzi zrobi jak trzeba, ale czy my potrafimy?
Zdziwić może nas wiele, ale niektóre rzeczy czy zachowania nie powinny.
Nie wiem czy przegadane, każdy ma inny gust.
Mi ta forma odpowiada.
Pewnie to moja alergia, ale to jestem bym zlikwidował.
Takie nie potrzebne dopowiedzenie.
Tytan
Ludzie potrafią zaskoczyć. Młodzi walczący.
Życie wpisane w historię. Mogę powiedzieć, że wręcz w koło.
Nikt nie wie kiedy i jak się zachowa.
Niektóre wydarzenia wydają się snem lub marą, która nie mogą w naszym życiu wystąpić.
A jednak są i to w nich urzekające.
Ileż jest luk? Wiele. Człowiek niektóre eksponuję, a na o innych chce zapomnieć.
Lecz to sprowadza go do powtarzania błędów.
Na pewno wielu ludzi zrobi jak trzeba, ale czy my potrafimy?
Zdziwić może nas wiele, ale niektóre rzeczy czy zachowania nie powinny.
Nie wiem czy przegadane, każdy ma inny gust.
Mi ta forma odpowiada.
Pewnie to moja alergia, ale to jestem bym zlikwidował.
Takie nie potrzebne dopowiedzenie.
Tytan

Porzućcie wszelką nadzieję, którzy tu wchodzicie.
/Dante Alighieri - Boska Komedia/
/Dante Alighieri - Boska Komedia/