Lękliwie się skradam zza twoich drzwi.
Za te chwile, co prowadziły leniwie
do niewłaściwego zderzenia naszych kluczy,
przyjdzie mi zapłacić.
Wychodząc, nie zostawiam kartki. Tylko
pomięty banknot towarzyszy mi
w drodze po papierosy, może spopielą
niechciany sen.
Smugi dymu przesuwają mnie do miejsc,
gdzie powinno się wracać. Nieśmiało proszę,
żebyś mnie nie spotkał. Musielibyśmy wymienić
grzecznościowe spuszczenie wzroku,
rutynowe zaparcie tchu
i jeszcze dłuższy powrót
do spokojnych punktów wyjścia.
Jedna noc poza domem
-
- Posty: 3587
- Rejestracja: 21 lis 2011, 12:02
Re: Jedna noc poza domem
Tak wszystko trzeba w życiu zapłacić. Bardzo dobre frazy, szczególnie rezygnacja ostatniej zwrotki.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
-
- Posty: 5630
- Rejestracja: 01 lis 2011, 23:09
Re: Jedna noc poza domem
Ta pierwsza strofa dziwna. Jakoś do mnie nie trafia,
chociaż czuję, że "przyjdzie mi zapłacić" jest kluczowe,
ale za to dobrze mi się zaczyna wiersz, kiedy wychodzę
od drugiej - "Wychodząc nie zostawiam kartki"
to dobry początek dla wiersza...dla życia pewnie mniej...
chociaż czuję, że "przyjdzie mi zapłacić" jest kluczowe,
ale za to dobrze mi się zaczyna wiersz, kiedy wychodzę
od drugiej - "Wychodząc nie zostawiam kartki"
to dobry początek dla wiersza...dla życia pewnie mniej...
- Patka
- Posty: 4597
- Rejestracja: 25 maja 2012, 13:33
- Lokalizacja: Toruń
- Płeć:
- Kontakt:
Re: Jedna noc poza domem
Ja z pierwszą strofą mam ten problem, że poprawniej czyta mi się: "Lękliwie się skradam za twoimi drzwiami". Wersja w wierszu mi zgrzyta, choć nie twierdzę, że jest zupełnie niepoprawna. Tak czy siak, wejście w utwór nie było zbyt dobre. Być może użyłaś "zza", by uniknąć powtórzenia, bo "za" masz w następnym wersie.
Nie podoba mi się też występowanie rymu - niespecjalnego, zapewne - w drugiej linijce. Wybrzmiewa on dość mocno.
Najbardziej podoba mi się ostatnia strofa, zwłaszcza:
Pozdrawiam
Patka
Nie podoba mi się też występowanie rymu - niespecjalnego, zapewne - w drugiej linijce. Wybrzmiewa on dość mocno.
Najbardziej podoba mi się ostatnia strofa, zwłaszcza:
Ogólnie jednak wiersz nie porywa, choć też nie odrzuca.Ratana pisze:Musielibyśmy wymienić
grzecznościowe spuszczenie wzroku,
rutynowe zaparcie tchu
i jeszcze dłuższy powrót
do spokojnych punktów wyjścia.
Pozdrawiam
Patka