Posiedliśmy wiadomości niezbędne
do przeżycia. Aż do śmierci, na przykład
na skutek zbiegu okoliczności albo ulic
(zwanych też drogami do celu).
Ta nagłość odbiera nam wybaczenia
wszystkich szaleństw i błędów.
Nierozgrzeszeni łapczywie chwytamy
każdą okazję, dobre słowa przygodnych
oszustów i wędrownych kuglarzy.
Jednak najdziwniejsza konkluzja
przychodzi na zakończenie:
szarlatani też mają swoje ambiwalencje.
Degradacje
- lczerwosz
- Administrator
- Posty: 6936
- Rejestracja: 31 paź 2011, 22:51
- Lokalizacja: Ursynów
Re: Degradacje
Gdy skompromitowały się pewniki, z pomników zeszła farba, najlepiej zaufać szarlatanom.
A Ty mi mówisz, że i oni nie tacy pewni!
Zawodowo zajmuję się równowagą (chwiejną), lecz z przerażeniem stwierdzam, że już dobrze widać, idą czasy, gdy wszystko płynie i faluje. Wszystkie zdjęcia są z definicji poruszone, zamazane. Idąc dalej tym tokiem myślenia, okazuje się, że nawet tzw. twarde dowody sądowe niepewne, nie mówiąc o wiarygodności świadków zeznających pod przysięgą na niepewne wartości.
Jestem zniesmaczony.
Ale wiersz bardzo dobry.
A Ty mi mówisz, że i oni nie tacy pewni!
Zawodowo zajmuję się równowagą (chwiejną), lecz z przerażeniem stwierdzam, że już dobrze widać, idą czasy, gdy wszystko płynie i faluje. Wszystkie zdjęcia są z definicji poruszone, zamazane. Idąc dalej tym tokiem myślenia, okazuje się, że nawet tzw. twarde dowody sądowe niepewne, nie mówiąc o wiarygodności świadków zeznających pod przysięgą na niepewne wartości.
Jestem zniesmaczony.

Ale wiersz bardzo dobry.
