No proszę, a ja to zupełne przeciwieństwo Marcina. (kto mnie poznał w realu, ten wie, że nie kłamię)Marcin Sztelak pisze: zwyczajnie wolę rozmowy bezpośrednie, wszelkie sztuczne komunikatory nie bardzo mi leżą (ale z braku laku dobry kit) i stąd lakoniczność itd.
O wierszu nie wiem, co powiedzieć, w sensie - nie wzbudził emocji. Wiem, nie czuję poezji...

Pozdrawiam
Patka