Po wyznaniach
- eka
- Moderator
- Posty: 10470
- Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59
Re: Po wyznaniach
Jest i mur, który sami sobie stawiamy. Augustyn chyba tego nie robił.Alek Osiński pisze:Bo to przecież mosty zwodzone ze słów,
za to fosy przyszłość wypełnia prawdziwymi kośćmi
-
- Posty: 5630
- Rejestracja: 01 lis 2011, 23:09
Re: Po wyznaniach
I o takim murze myślę. A czemu uważasz, że Augustyn miałby być wyjątkiem?eka pisze:Jest i mur, który sami sobie stawiamy. Augustyn chyba tego nie robił.
Myślę, że też stawiał i to może nawet dużo wyższy niż inni. W końcu te mury
liczy się chyba wysokością celów do jakich się sięga. Na koniec jednak
i tak trzeba mur pokonać albo pod nim polec...
-
- Posty: 1507
- Rejestracja: 24 cze 2012, 13:50
- Kontakt:
Re: Po wyznaniach
ja muszę dłużej się zastanowić
nie jest to dla mnie łatwy wiersz choć postać św Augustyna nie raz budziła moje emocje na plus jak i na minus
będę nad tym wierszem myśleć ale proszę odpowiedz mi tylko czy jesteś wierzący bo to będzie naprowadzało ogólny kierunek
ja jestem niewierząca i być może niektórych rzeczy nie będę potrafiła pojąć nawet intuicją
hmm...
nie jest to dla mnie łatwy wiersz choć postać św Augustyna nie raz budziła moje emocje na plus jak i na minus
będę nad tym wierszem myśleć ale proszę odpowiedz mi tylko czy jesteś wierzący bo to będzie naprowadzało ogólny kierunek
ja jestem niewierząca i być może niektórych rzeczy nie będę potrafiła pojąć nawet intuicją
hmm...
- tabakiera
- Posty: 2365
- Rejestracja: 15 lip 2015, 20:48
- Lokalizacja: Warszawa
- Płeć:
Re: Po wyznaniach
Świetny wiersz. 

-
- Posty: 5630
- Rejestracja: 01 lis 2011, 23:09
Re: Po wyznaniach
Dzięki jeszcze raz Wszystkim za obecność
Hosanno, nie potrafię Ci odpowiedzieć na tak postawione pytanie, bo wiem
jak wiele pytań może się pod nim skrywać. Jeśli się mnie pytasz
czy wierzę w Boga, to odpowiem Ci tak: Czuję obowiązek poszukiwania
go, podobnie zresztą jak Augustyn, z tym oczywiście, że moje ścieżki
są dużo bardziej nizinne...

Hosanno, nie potrafię Ci odpowiedzieć na tak postawione pytanie, bo wiem
jak wiele pytań może się pod nim skrywać. Jeśli się mnie pytasz
czy wierzę w Boga, to odpowiem Ci tak: Czuję obowiązek poszukiwania
go, podobnie zresztą jak Augustyn, z tym oczywiście, że moje ścieżki
są dużo bardziej nizinne...
-
- Posty: 1507
- Rejestracja: 24 cze 2012, 13:50
- Kontakt:
Re: Po wyznaniach
Dzięki Alku
Bardzo poważnie traktuje poezję choć bywa że i z rzadka się z nią pobawię
ale tak naprawdę lubię kiedy poezja jest o czymś ważnym i głębokim - o kierunku
życie bez kierunku ma sens ale jest oparte na instynktach przymusach a w człowieczeństwie wydaje się być więcej drgania dynamiki wychodzenia poza zastane i w sensie dosłownym (poza planetę) i w sensie duchowym (czyli właśnie poza instynkt)
lubię posłuchać o czym szumią ludzie
gdzie szukają i czego
co zakładają za pewnik a co potrzebują zgłębiać
dlatego lubię wiersze jak ten
kiedy piszesz „milkniesz akurat zawsze w najważniejszej chwili,
kiedy głos aż się prosi wznieść do gwiazd, poświęcić im garść
wygrzanego słońcem siana” - rozumiem że o to co najważniejsze jest poza słowami , w doznaniach podczas oglądania gwiazd czy kontemplując zapach siana”
i on choć tyle osiągnął budując prawdy ze słów – nie może przekazać co osiągnął czując doznając zawieszając umysł miedzy księżycami zapachami dotykami
podoba mi się ze potrafisz się zawołać tylko po imieniu
czyli jesteś świadomy ze nie znasz swojej istoty
jesteś sam dla siebie obcy nieznajomy tajemniczy
gdyż sam siebie potrafisz opisać jedyni słowami a te … są chwilowa ułudą sensów
Czuję w tym wierszu głęboką tęsknotę za poznaniem czy może doznaniem siebie w sposób wykraczający poza słowa
Zastanawia mnie zdanie na końcu „przecież ten mur wybudowano wyłącznie dla nas „
Słowa jako małe więzienia sensów sa wszelako przydatne
Wybudowaliśmy je sobie bo to pozwala budować mosty rakiety komputery
Pozwala tez kłamać
Pozwala tez zapomnieć o ty co pomiędzy
Tajemnica która woła a póki woła choć trochę – jest życie
Zycie umiera w murach a jednak się w nich chroni
Bardzo poważnie traktuje poezję choć bywa że i z rzadka się z nią pobawię
ale tak naprawdę lubię kiedy poezja jest o czymś ważnym i głębokim - o kierunku
życie bez kierunku ma sens ale jest oparte na instynktach przymusach a w człowieczeństwie wydaje się być więcej drgania dynamiki wychodzenia poza zastane i w sensie dosłownym (poza planetę) i w sensie duchowym (czyli właśnie poza instynkt)
lubię posłuchać o czym szumią ludzie
gdzie szukają i czego
co zakładają za pewnik a co potrzebują zgłębiać
dlatego lubię wiersze jak ten
kiedy piszesz „milkniesz akurat zawsze w najważniejszej chwili,
kiedy głos aż się prosi wznieść do gwiazd, poświęcić im garść
wygrzanego słońcem siana” - rozumiem że o to co najważniejsze jest poza słowami , w doznaniach podczas oglądania gwiazd czy kontemplując zapach siana”
i on choć tyle osiągnął budując prawdy ze słów – nie może przekazać co osiągnął czując doznając zawieszając umysł miedzy księżycami zapachami dotykami
podoba mi się ze potrafisz się zawołać tylko po imieniu
czyli jesteś świadomy ze nie znasz swojej istoty
jesteś sam dla siebie obcy nieznajomy tajemniczy
gdyż sam siebie potrafisz opisać jedyni słowami a te … są chwilowa ułudą sensów
Czuję w tym wierszu głęboką tęsknotę za poznaniem czy może doznaniem siebie w sposób wykraczający poza słowa
Zastanawia mnie zdanie na końcu „przecież ten mur wybudowano wyłącznie dla nas „
Słowa jako małe więzienia sensów sa wszelako przydatne
Wybudowaliśmy je sobie bo to pozwala budować mosty rakiety komputery
Pozwala tez kłamać
Pozwala tez zapomnieć o ty co pomiędzy
Tajemnica która woła a póki woła choć trochę – jest życie
Zycie umiera w murach a jednak się w nich chroni
-
- Posty: 5630
- Rejestracja: 01 lis 2011, 23:09
Re: Po wyznaniach
Każdy buduje swój mur ze słów, chociaż czasami widzi w tym i cudzą rękę.Hosanna pisze:Zastanawia mnie zdanie na końcu „przecież ten mur wybudowano wyłącznie dla nas „
Słowa jako małe więzienia sensów sa wszelako przydatne
Wybudowaliśmy je sobie bo to pozwala budować mosty rakiety komputery
Może faktycznie jest ona obecna? Nie wykluczone. Słowa są przydatne,
oczywiście, aczkolwiek i ich konsekwencje nieuniknione...
dzięki za bardzo ciekawy wywód...
