Co najwyżej funt kłaków na odchodnym, pożółkły
uśmiech z przymrużeniem oka. Droga daleka
– droga bliska, ostatni zakręt jakiś nieostry.
A zewsząd słychać przepowiednie i zapowiedzi
lepszych znaków. Prorocy coraz szybciej biją pianę
z pyska. Mesjasze szukają szczęścia po śmietnikach.
A my skręceni na drugą stronę życia wciskamy sny
w szuflady. Później ze świecą szukać kluczy,
z całą celebrą pochowanych na cmentarzu.
Więc pozostajemy z mądrością wyssaną z kciuka.
W końcu przeciwstawny.
Przysłowia na dzień zagłady
-
- Posty: 5630
- Rejestracja: 01 lis 2011, 23:09
Re: Przysłowia na dzień zagłady
No, czas trzeba jednak czymś wypełnić, a z pianyMarcin Sztelak pisze:A zewsząd słychać przepowiednie i zapowiedzi
lepszych znaków. Prorocy coraz szybciej biją pianę
z pyska. Mesjasze szukają szczęścia po śmietnikach.
to i piękno czasem powstaje. Wiersz dobry, chociaż
przesłanie jakby znajome...

-
- Posty: 1507
- Rejestracja: 24 cze 2012, 13:50
- Kontakt:
Re: Przysłowia na dzień zagłady
końcówka - bardzo mi odpowiada 

pozostajemy z mądrością wyssaną z kciuka.
W końcu przeciwstawny.