zobacz to sobie na yt
- em_
- Posty: 2347
- Rejestracja: 22 cze 2012, 15:59
- Lokalizacja: nigdy nigdy
zobacz to sobie na yt
anulować świat to jak narodzić się od nowa
poza historią i przyszłością
obrazy na ekranie uzupełniają przestrzeń
- nieistotne
ale nadają sens naszemu milczeniu
nie mogłabym ignorować cię inaczej
ciemność zapala się nagle jak elektryczna siła
gubię w niej ręce
upraszczam mowę
co to za słowo które miało powiedzieć
wszystko
poza historią i przyszłością
obrazy na ekranie uzupełniają przestrzeń
- nieistotne
ale nadają sens naszemu milczeniu
nie mogłabym ignorować cię inaczej
ciemność zapala się nagle jak elektryczna siła
gubię w niej ręce
upraszczam mowę
co to za słowo które miało powiedzieć
wszystko
Ostatnio zmieniony 21 sty 2016, 14:28 przez em_, łącznie zmieniany 1 raz.
you weren't much of a muse
but then I weren't much of a poet
— N. Cave
but then I weren't much of a poet
— N. Cave
- eka
- Moderator
- Posty: 10470
- Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59
Re: zobacz to sobie na yt
Pewnie coraz częściej relacje w necie będą tematem wierszy. Na Ósmym było już ich kilka, jak nie kilkanaście. I jeden cykl. Dobrzy poeci sobie poradzą, przeniosą emocje pisane słowem i obrazem w wirtualnej przestrzeni. Próbują definiować funkcję takiego słowa.
Piszemy i milczymy... czyżby?
Ja czasami klnę albo śmieję się bardzo głośno.
Wiele refleksji po lekturze tego bardzo dobrego wiersza.
Od bolesnej ironii tytułu po rezygnację w poincie.
Między nimi ważki początek, który mówi o konieczności zanegowania rzeczywistej przestrzeni, jeśli sieciowe uczucia mają mieć mocny status. Przynajmniej tak mi się odczytuje.
Sens milczenia... tęsknota za żywym słowem.
Świetna kolejna cząstka, ciemność monitora, kara dla adresatki. Gubienie rąk (jaki smutek), upraszczanie i tak wątłej więzi, innej. Kto wie co lepsze? Słowa wirtualne mniej chyba uzależniają niż od fizyczna obecność. Ale?

Piszemy i milczymy... czyżby?
Ja czasami klnę albo śmieję się bardzo głośno.

Wiele refleksji po lekturze tego bardzo dobrego wiersza.
Od bolesnej ironii tytułu po rezygnację w poincie.
Między nimi ważki początek, który mówi o konieczności zanegowania rzeczywistej przestrzeni, jeśli sieciowe uczucia mają mieć mocny status. Przynajmniej tak mi się odczytuje.
Sens milczenia... tęsknota za żywym słowem.
Świetna kolejna cząstka, ciemność monitora, kara dla adresatki. Gubienie rąk (jaki smutek), upraszczanie i tak wątłej więzi, innej. Kto wie co lepsze? Słowa wirtualne mniej chyba uzależniają niż od fizyczna obecność. Ale?

-
- Posty: 3587
- Rejestracja: 21 lis 2011, 12:02
Re: zobacz to sobie na yt
Bardzo dobry wiersz, choć bolesny, ale taki już jest świat, ten wirtualny też. Pomyślałbym nad elektryczną siłą - dość dziwnie brzmi i trąci myszką.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
-
- Posty: 5630
- Rejestracja: 01 lis 2011, 23:09
Re: zobacz to sobie na yt
Intrygujący wiersz. Wielopłaszczyznowy i chyba taki trochę zwodniczy
głównie poprzez tytuł. Wydaje mi się jednak, że chodzi tu głównie
jednak o dążenie do esencji zrozumienia, słowa-klucza, który
potrafi zamknąć układ i sprawić, że prąd popłynie...
Pozdrawiam
głównie poprzez tytuł. Wydaje mi się jednak, że chodzi tu głównie
jednak o dążenie do esencji zrozumienia, słowa-klucza, który
potrafi zamknąć układ i sprawić, że prąd popłynie...
Pozdrawiam
-
- Posty: 1507
- Rejestracja: 24 cze 2012, 13:50
- Kontakt:
Re: zobacz to sobie na yt
ostatni wers mi się podoba
więc ten wiersz jest dla mnie w pewnym sensie wstrząsająco zmysłowo bliski dzięki tej końcówce
przypomina mi się kiedyś po narkozie ogólnej w pół-przebudzeniu chciałam koniecznie wyznać cała prawdę i ona zawierała się w słowie ale nie mogłam sobie go przypomniećco to za słowo które miało powiedzieć
wszystko
więc ten wiersz jest dla mnie w pewnym sensie wstrząsająco zmysłowo bliski dzięki tej końcówce
-
- Posty: 396
- Rejestracja: 31 mar 2012, 19:19
Re: zobacz to sobie na yt
fajnie się zaczyna, ale drugi wers można sobie dopowiedzieć, w sumie wynika z 1szegoem_ pisze:anulować świat to jak narodzić się od nowa
poza historią i przyszłością
rozczarowuje mnie końcówka, przez co nie czuję wiersza; bo coś się zaczyna dziać w momencie wprowadzenia osoby, do której wiersz mówi, a tu ciach, aż się boję odgadnąć jakie to słowo, a może je przeczuwam, tylko, że to dwa słowa
pozdrawiam
- em_
- Posty: 2347
- Rejestracja: 22 cze 2012, 15:59
- Lokalizacja: nigdy nigdy
Re: zobacz to sobie na yt
Dziękuję wszystkim za poczytanie i komentarze,
pozdrawiam
pozdrawiam
you weren't much of a muse
but then I weren't much of a poet
— N. Cave
but then I weren't much of a poet
— N. Cave
- lczerwosz
- Administrator
- Posty: 6936
- Rejestracja: 31 paź 2011, 22:51
- Lokalizacja: Ursynów
Re: zobacz to sobie na yt
świetne, pobudzające, zaszczepiające słowa;
a to słowo, aż sie ciśnie na usta;
tych słów jest więcej w konkurencji, do wyboru, zależy od poglądów w ty pluralistycznym świecie, zależy od nastroju;
ale istotnie, zaczynamy podążać z wartkim prądem, pojawiają się uproszczenia - nie tylko yt ale emotikony, lajki;
a jednocześnie powstaje netykieta - jakby nowe reguły działania w sieci
a to słowo, aż sie ciśnie na usta;
tych słów jest więcej w konkurencji, do wyboru, zależy od poglądów w ty pluralistycznym świecie, zależy od nastroju;
ale istotnie, zaczynamy podążać z wartkim prądem, pojawiają się uproszczenia - nie tylko yt ale emotikony, lajki;
a jednocześnie powstaje netykieta - jakby nowe reguły działania w sieci
- em_
- Posty: 2347
- Rejestracja: 22 cze 2012, 15:59
- Lokalizacja: nigdy nigdy
Re: zobacz to sobie na yt
Dzięki 

you weren't much of a muse
but then I weren't much of a poet
— N. Cave
but then I weren't much of a poet
— N. Cave
Re: zobacz to sobie na yt
a ja biorę to co najlepszeem_ pisze:nie mógłbym ignorować cię inaczej
ciemność zapala się nagle jak elektryczna siła
gubię w niej ręce
upraszczam mowę
co to za słowo które miało powiedzieć
wszystko

początek nieco poza wierszem, brakuje mu płynnego łącznika
