Na kocią łapę
-
- Posty: 5630
- Rejestracja: 01 lis 2011, 23:09
Na kocią łapę
Akurat dzisiaj Bóg okazał się być
czerwoną plamką na łopatce.
Nakryłem go jak chore dziecko,
pocałowałem na noc.
Lepiej jednak nie gasić lampki,
a przekazać z ręki do ręki
blady krążek.
W każdej chwili może się okazać,
że będę go musiał wyprowadzić
z gorączkowych słów matki
przez wierzę w ojca i pożar
obejmujący wnętrze;
wszystkie późniejsze godziny,
kiedy uparcie milczy,
czekając na wieczne odpoczywanie.
(rano dobrze spojrzeć w południowe okno.
Upewnić się, że jest poruszony podmuchem,
otwarty na coraz mocniejsze słońce)
Przed podróżą,
a także
po nich wszystkich.
czerwoną plamką na łopatce.
Nakryłem go jak chore dziecko,
pocałowałem na noc.
Lepiej jednak nie gasić lampki,
a przekazać z ręki do ręki
blady krążek.
W każdej chwili może się okazać,
że będę go musiał wyprowadzić
z gorączkowych słów matki
przez wierzę w ojca i pożar
obejmujący wnętrze;
wszystkie późniejsze godziny,
kiedy uparcie milczy,
czekając na wieczne odpoczywanie.
(rano dobrze spojrzeć w południowe okno.
Upewnić się, że jest poruszony podmuchem,
otwarty na coraz mocniejsze słońce)
Przed podróżą,
a także
po nich wszystkich.
- em_
- Posty: 2347
- Rejestracja: 22 cze 2012, 15:59
- Lokalizacja: nigdy nigdy
Re: Na kocią łapę
Jak zwykle jest u Ciebie, co poczytać.
Ciekawy wiersz,
pozdrawiam
Ciekawy wiersz,
pozdrawiam
you weren't much of a muse
but then I weren't much of a poet
— N. Cave
but then I weren't much of a poet
— N. Cave
-
- Posty: 1039
- Rejestracja: 22 mar 2013, 18:11
Re: Na kocią łapę
Alku, zatrzymałam się... na dłużej...
Nagle przyszło mi do głowy, że nie mam apetytu, bo brak we mnie literackiego realizmu.
Wydało mi się, że sam stałem się częścią jakiejś żle napisanej powieści.
Kroniki ptaka nakręcacza- Haruki Murakami
Wydało mi się, że sam stałem się częścią jakiejś żle napisanej powieści.
Kroniki ptaka nakręcacza- Haruki Murakami
-
- Posty: 3587
- Rejestracja: 21 lis 2011, 12:02
Re: Na kocią łapę
Bardzo dobra poezja, egzystencjonalna, ale bez natrętności i buty wszystkowiedzy. Tak, każdego czeka podróż i dobrze jest przed nią, np.: znaleźć Boga, choćby jako czerwoną plamkę...
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
- eka
- Moderator
- Posty: 10470
- Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59
Re: Na kocią łapę
Na kocią łapę, czyli relacja bez legalizacji. Wolny od zobowiązań, lecz związek.
Plamka krwi, Bóg jak ślad życia. W pierwszej cząstce jak obrazek z Betlejem, Bóg ktory potrzebuje opieki, czułości.
A później wiara i niewiara - metaforyczne i nie tylko obrazy, ale podmuch, ale mocniejsze słońca i podróż...
Dziecięco - wzruszający i poważny sposób prowadzenia pisania.

Plamka krwi, Bóg jak ślad życia. W pierwszej cząstce jak obrazek z Betlejem, Bóg ktory potrzebuje opieki, czułości.
A później wiara i niewiara - metaforyczne i nie tylko obrazy, ale podmuch, ale mocniejsze słońca i podróż...
Dziecięco - wzruszający i poważny sposób prowadzenia pisania.

- Dorota Karin
- Posty: 487
- Rejestracja: 11 wrz 2013, 18:00
- Lokalizacja: Łódź
Re: Na kocią łapę
Mnie pewnie wszyscy zakrzyczą, ale przejście z drugiej strofy do trzeciej za pomocą ,,bladego krążka" jest nieco niezręczne - niejasne - miesza się tu podmioty ( nie wiem, czy mnie dobrze rozumiesz - a może to ja źle rozumuję?) W każdym razie, proponuję w trzeciej strofie ,,go" napisać z dużej litery - wtedy nabierzemy pewności, że mówisz o Bogu, nie o ,,bladym krążku" ( opłatku).
Wiersz oczywiście mi się podoba, w ogóle Cię podziwiam i lubię czytać.
Wiersz oczywiście mi się podoba, w ogóle Cię podziwiam i lubię czytać.

-
- Posty: 5630
- Rejestracja: 01 lis 2011, 23:09
Re: Na kocią łapę
Nie sądzę Doroto, żeby ktoś chciał na Ciebie krzyczeć. Sugestia na pewno do przemyślenia.
Dziękuję Wszystkim za opinie i wiele dobrego życzę w nadchodzący,
było nie było - czas Świąt

Dziękuję Wszystkim za opinie i wiele dobrego życzę w nadchodzący,
było nie było - czas Świąt


-
- Posty: 1507
- Rejestracja: 24 cze 2012, 13:50
- Kontakt:
Re: Na kocią łapę
mam sporo zamieszania
np "będę GO musiał wyprowadzić" odnosi sie do krążka czy do boga z p[ierwszej części który prawdopodobnie pojawia się także potem
?
ten krążek mnie niepokoi
kojarzy mi się (niesłusznie lecz mocno) z prezerwatywą w kontekście czerwonej plamki i tytułu
nie mam pojęcia o czym wiersz jest
może być na przykład o umierającym bądź chorującym ojcu
krążek wtedy staje się tabletką
a czerwona plamka nabiera konkretnego sensu
i konsekwentnie ten ojciec zniemowlęciały kochany zaopiekowany jakoś najbardziej mi tu pasuje
np "będę GO musiał wyprowadzić" odnosi sie do krążka czy do boga z p[ierwszej części który prawdopodobnie pojawia się także potem
?
ten krążek mnie niepokoi
kojarzy mi się (niesłusznie lecz mocno) z prezerwatywą w kontekście czerwonej plamki i tytułu
nie mam pojęcia o czym wiersz jest
może być na przykład o umierającym bądź chorującym ojcu
krążek wtedy staje się tabletką
a czerwona plamka nabiera konkretnego sensu
i konsekwentnie ten ojciec zniemowlęciały kochany zaopiekowany jakoś najbardziej mi tu pasuje
- anastazja
- Posty: 6176
- Rejestracja: 02 lis 2011, 16:37
- Lokalizacja: Bieszczady
- Płeć:
Re: Na kocią łapę
Nie mam problemu z białym krążkiem, natomiast Go, jednak z dużej. I nie dlatego, że nie można się domyśleć, że chodzi o Boga. Wiersz o bardzo chorym dziecku, delikatny czuły i smutny.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
A ludzie tłoczą się wokół poety i mówią mu: zaśpiewaj znowu, a to znaczy: niech nowe cierpienia umęczą twą duszę."
(S. Kierkegaard, "Albo,albo"
(S. Kierkegaard, "Albo,albo"
-
- Posty: 1507
- Rejestracja: 24 cze 2012, 13:50
- Kontakt:
Re: Na kocią łapę
Anastazjo wiersz nie może być o chorym dziecku skoro autor pisze ze nakrył go JAK chore dziecko
wciąż interpretacja ojca ma większy sens
wciąż interpretacja ojca ma większy sens