Z zaciśniętymi szczękami

Moderatorzy: Gloinnen, eka

ODPOWIEDZ
Wiadomość
Autor
Halina S
Posty: 131
Rejestracja: 21 paź 2015, 18:04

Z zaciśniętymi szczękami

#1 Post autor: Halina S » 26 sty 2016, 17:43

Ciche stuletnie lipy - aleja. Dzień dogasa.
Adres w zasadzie zbędny, poznawalny w znakach
ciężkich oddechów, oczu pełnych pytań, lęków.

Korytarze, drzwi, okna. Na drzwiach napis:
Wolno wejść na wezwanie! Czekamy niecierpliwie.

Gdzie jesteś Panie?

Szukając bezpiecznych miejsc, chowamy
spinki z biedronką, grzebyki, lustra wszystkie.

Gdy drzwi się zamykają, otwieramy okno.

Dmuchamy na sine rączki, owijając chustką,
a gardło zawsze pełne. Smutku wzbraniamy ustom.

Czasem biec pozwalamy w słońce, na podwórko.

A rowerkiem kiedy?
Niedługo będziesz,
wkrótce wszystko się skończy.

Mamo... już chcę! Prędzej.
Ostatnio zmieniony 27 sty 2016, 19:31 przez Halina S, łącznie zmieniany 4 razy.

Piotr Zaleski
Posty: 140
Rejestracja: 20 gru 2015, 20:45

Re: Z zaciśniętymi szczękami

#2 Post autor: Piotr Zaleski » 26 sty 2016, 18:23

Cudownie. i wstrząsający przekaz. ja jak zwykle swoje - nadmiar interpunkcji.od tych przecinków kropek to aż oczy bolą. ale od tego to potrzebny jest jakiś fachowiec - redaktor. no a w całości - świetnie. jak zawsze. podziwiam. :bravo: :beer:
Fajkę zapalę
wódkę wypiję,
życiem się zajmę
za chwilę.

Halina S
Posty: 131
Rejestracja: 21 paź 2015, 18:04

Re: Z zaciśniętymi szczękami

#3 Post autor: Halina S » 26 sty 2016, 18:31

Piotrek, ten wiersz to druga wersja, poprawiona we wrzesniu (tego, co tam gdzies już jest).
Nie jestem z niego nadal zadowolona:(
Jesli ktoś miłosierny raczyłby merytorycznie odnieść się, będe wdzięczna:)
Interpunkcja?:))) Kocham! Nie ma nadmiaru:)))
chyba, że większa grupa uzna i mnie przekona, a tymczasem zostawiam jak jest:))

Dziękuję

Piotr Zaleski
Posty: 140
Rejestracja: 20 gru 2015, 20:45

Re: Z zaciśniętymi szczękami

#4 Post autor: Piotr Zaleski » 26 sty 2016, 18:50

Halina S pisze:Interpunkcja?:))) Kocham! Nie ma nadmiaru:)))
chyba, że większa grupa uzna i mnie przekona, a tymczasem zostawiam jak jest:))
wiem. mam za mało wiedzy merytorycznej. mnie osobiście wali po oczach. ja bym to zupełnie inaczej "zinterpunkcjonizowa"ł. kurna, jakie słowo mi wyszło ;)
nie twierdzę, że mam rację. za mały pikuś jestem, ale wali mnie po oczach. to takie najprostsze określenie. wiersz jest super, przekaz, klimat, odczucia które wywołuje. ale jest moim zdaniem źle rozpisany. oczywiście zgadzam się z Tobą, i mam nadzieję, że wypowie się w tym temacie ktoś mądrzejszy ode mnie. po to tu przyszedłem. na to ósme piętro. żeby uczyć się od lepszych. Po prostu, uwierz mi, ja czytając ten tekst widzę same kropki i przecinki. może się mylę. pewnie nie mam racji. sam walczę z interpunkcją w mojej pisaninie. ciągle i na okrągło.polska języka trudna języka. gramatyka.
"liryka, liryka,
tkliwa dynamika,
angelologia
i dal."
K.I.G.

Znamy się i nie ma co tu na forum zaprzeczać, że jest inaczej. bardzo cenię Twoje pisanie, czasami jestem nim wręcz zachwycony. wzbudza we mnie olbrzymie emocje i uwielbiam Cię czytać. ale tutaj kropki i przecinki walą mnie po oczach.

I tak. A poza tym "Ceterum censeo Carthaginem delendam esse". i tyle.

Mam nadzieję, że ktoś mądrzejszy ode mnie się w tym temacie odezwie. No i wiesz. Lubię Cię. :)
Fajkę zapalę
wódkę wypiję,
życiem się zajmę
za chwilę.

Halina S
Posty: 131
Rejestracja: 21 paź 2015, 18:04

Re: Z zaciśniętymi szczękami

#5 Post autor: Halina S » 26 sty 2016, 19:16

:)))) przestań z tymi zachwytami bez uzasadnienia.
A z interpunkcją jeszcze zobaczymy. Piotrek tu jest niezwykle cicho, głucho i smutno. Też Cię lubię:)

Awatar użytkownika
eka
Moderator
Posty: 10470
Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59

Re: Z zaciśniętymi szczękami

#6 Post autor: eka » 26 sty 2016, 19:58

Emocje związane z hospicjum dla dzieci? A wręcz rozmowa z umarłym dzieckiem nad jego grobem?
Mocno uderzasz, celnie.
:rosa:

Halina S
Posty: 131
Rejestracja: 21 paź 2015, 18:04

Re: Z zaciśniętymi szczękami

#7 Post autor: Halina S » 26 sty 2016, 20:11

Eko- ten wiersz jest zapisem... z moich własnych doświadczeń.
przed laty odwiedzałam z córką kilinikę Onkologii na Kasprzaka w Warszawie. Tam właśnie tego typu emocje...

jednak interpunkcje poprawie

Marcin Sztelak
Posty: 3587
Rejestracja: 21 lis 2011, 12:02

Re: Z zaciśniętymi szczękami

#8 Post autor: Marcin Sztelak » 26 sty 2016, 23:14

Piękny wiersz, chociaż dość smutny, puenta mocno uruchamia wyobraźnie i łapie za gardło. Interpunkcja wydaję mi się całkiem w porządku. Natomiast uważam że wyraz potężne jest zbędny, stuletnie mówi samo za siebie. Podobnie jak wszystkie. Przemyślałbym frazę smutku wzbraniamy ustom - nieco trąci myszką...

Ale wiersz z rodzaju tych zapadających w pamięć.

Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
alchemik
Posty: 7009
Rejestracja: 18 wrz 2014, 17:46
Lokalizacja: Trójmiasto i przyległe światy

Re: Z zaciśniętymi szczękami

#9 Post autor: alchemik » 27 sty 2016, 13:14

Nie trzeba nic zmieniać oprócz tego o czym nadmienił Marcin.
Wiesz? Ja bym napisał ciche stuletnie lipy.
Te lipy kojarzą mi sie z Czarnolasem i Orszulą.

Metafora spinek do włosów i grzebyków jest świetna.
Poruszasz trudne tematy, ale robisz to dobrze.
Nie przesadziłaś w żadną stronę.
Nie zmieniaj nic oprócz określenia przed lipami.

Chyba zostanę wielbicielem Twojego pisania, choć jak na razie jest mocno dołujące.

JES
* * * * * * * * *
Jak być mądrym.. .?
Ukrywać swoją głupotę!

G.B. Shaw
Lub okazywać ją w niewielkich dawkach, kiedy się tego po tobie spodziewają.
J.E.S.

* * * * * * * * *
alchemik@osme-pietro.pl

Alek Osiński
Posty: 5630
Rejestracja: 01 lis 2011, 23:09

Re: Z zaciśniętymi szczękami

#10 Post autor: Alek Osiński » 27 sty 2016, 14:12

Temat bardzo bolesny, do tego jak czytam, również osobiście doświadczony.
Niewielu znam takich co by się zdobyli na krytykę takiego wiersza,
żeby nie wyjść na bezdusznych potworów-formalistów. I ja też się nie zdobędę.
Nie znaczy to, żebym w skrytości ducha uważał, że jest źle napisany,
uważam że jest dość dobrze dopisany, chociaż kilka elementów, faktycznie
zdaje się trącać myszką. Przy pierwszym czytaniu sprawia wprawdzie
wrażenie prześlizgiwania się po obrazach, ale jeśli pomyśleć,
to faktycznie, tego się chyba nie da inaczej ująć, umysł zwyczajnie
się broni przed wnikaniem zbyt głęboko w tak bolesną materię...

Pozdrawiam

ODPOWIEDZ

Wróć do „WIERSZE BIAŁE I WOLNE”