I
kilka chwil
zmienić może willę w gruz
otępiały rechot wynaczynionej
szansy na powrót
zamyka się w dłoni
niebezpiecznie myśleć
że będzie dobrze
kiedy rozkład już nastąpił
z czasem smak się zmienia
jak rachunek bez napiwku
matka może być ojcem
ojciec może być matką
dziś to tylko szczegół
tępota zmusza do myślenia
trzeba się zatrzymać
jest zima ale będzie wiosna
tylko włosy rzedną wraz z wiekiem
naturalnie odnawialna niemoc
II
mały ochłap ...
bywa i tak że nic nie jest proste
świat jest złożony aż do bółu
wyrwij trybik a się rozpadnie
smak zwycięstwa może być gorzki
zwłaszcza gdy nie można go z nikim dzielić
oczywiście są i egoiści
marnują mój czas na pisanie wiersza
ale...
w tym jest jakiś nieodwracalny sens
trzba go tylko znaleźć
przyswoić i
eureka!
za chwilę...
- eka
- Moderator
- Posty: 10470
- Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59
Re: za chwilę...
Napoleon North pisze:z czasem smak się zmienia
jak rachunek bez napiwku
Znajduję w tym swoje doświadczenia i swoją ulgę.Napoleon North pisze:ale
w tym jest jakiś nieodwracalny sens
trzeba go tylko znaleźć
przyswoić i
eureka!
Brawo za złapanie, Autorze.

Re: za chwilę...
`Napoleon North pisze:świat jest złożony aż do bółu
wyrwij trybik a się rozpadnie
Fakt, niesamowicie cienka jest granica ludzkiej wytrzymałości, dobrze czasem zdać sobie z tego sprawę.
Dziękuję za przypomnienie Napoleonie.
Pozdrawiam.elka.