W skupieniu składamy rozdarte akty,
żal pięknych kobiet.
I tych brzydszych, ale jakby odrobinę mniej.
Za to właśnie czekają nas pokajania,
zwieszone głowy i milczenie.
Szczególnie dwuznaczne.
Szczęściem mamy w kolekcji prawdy.
Na każdą okazję.
Niektóre być może mocno wytarte,
na przykład na kolanach
Są też te gorsze – z dziurami na łokciach,
jednak nie chcemy ich wyrzucić na śmietnik
historii. Bo drwi.
Czas najwyższy sprawdzić kalendarze.
Prawdopodobnie zrywamy kartki
w tył.
Z pism Stowarzyszenia Poetów Wątpliwych (odwrotności)
-
- Posty: 3587
- Rejestracja: 21 lis 2011, 12:02
-
- Posty: 5630
- Rejestracja: 01 lis 2011, 23:09
Re: Z pism Stowarzyszenia Poetów Wątpliwych (odwrotności)
Bardzo ciekawy wiersz. Najbardziej, oprócz pięknych kobiet
i tych trochę brzydszych, interesujący jest
wątek prawdy i aktów do jakich nas porywa.
Kwestia tylko na ile prawda może być
przechodzona, a na ile trzeba ją wychodzić,
tudzież wystać.
i tych trochę brzydszych, interesujący jest
wątek prawdy i aktów do jakich nas porywa.
Kwestia tylko na ile prawda może być
przechodzona, a na ile trzeba ją wychodzić,
tudzież wystać.
