Pod górą - szarą - kopertę otworzyła.
Pękały drzewa, ziemia, naczynia - wszystkie.
Szara zawartość mościła się w szczelinach.
Ona - w bezdechu - czuła, jak ogarnia zima.
Krzyczała tak głośno, że słychać nie było.
Powracało Dlaczego? Moja wina?
Uśmiech wyczarowała, by strach zmniejszyć -
wtedy powstało tysiąc beznadziei - wierszy.
Szklanki rozbijane o ścianę, igły,
maski na twarz - wkładane, zdejmowane.
Powietrze z koncentratora i hostia na ławie.
On był - zamodlony - głos mu uwiązł w gardle,
wyjaławiał znaczenia - prawda, naprawdę.
Prosiła wiele razy: Na co jeszcze czekasz,
już się wypełniło, ponad brzeg wyciekło -
musisz tylko dogasić
piekło piekło
piekło
Są takie prośby
-
- Posty: 32
- Rejestracja: 05 kwie 2013, 15:55
Re: Są takie prośby
Jest w twoim wierszu coś niesamowitego. Bardzo przykuwa uwagę. Świetnie oddane emocje. Bardzo mocno i wyraźnie. Zmuszasz do zatrzymania się nad nim ...
A.
A.
-
- Posty: 3587
- Rejestracja: 21 lis 2011, 12:02
Re: Są takie prośby
Bardzo dobityn wiersz o śmierci, ale w tym wypadku chyba chcianej i o niemożności i bólu i o tym na co człowiek, kim by nie był nic poradzić nie może. Zatrzymuje i wzrusza.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
-
- Posty: 5630
- Rejestracja: 01 lis 2011, 23:09
Re: Są takie prośby
Na pewno jest w wierszu coś intrygującego. Jakieś potężne emocje, które
rwą się, żeby stanąć twarzą w twarz ze światem. Jak dla mnie jednak ten zapis
trochę zbyt nerwowy, pewnie ze względu na te pauzy, które jak rwany
oddech, nie pozwalają powiedzieć wszystkiego co się chce.
Naruszona jest równowaga między siłą a snem, która sprawia,
że wiersz krzyczy, ja jednak wolę kiedy do mnie mówi, a nie krzyczy,
ale na pewno zainteresowało...
Przy okazji "koncentrator" co to takiego, bo chyba się nie spotkałem
Pozdrowienia
rwą się, żeby stanąć twarzą w twarz ze światem. Jak dla mnie jednak ten zapis
trochę zbyt nerwowy, pewnie ze względu na te pauzy, które jak rwany
oddech, nie pozwalają powiedzieć wszystkiego co się chce.
Naruszona jest równowaga między siłą a snem, która sprawia,
że wiersz krzyczy, ja jednak wolę kiedy do mnie mówi, a nie krzyczy,
ale na pewno zainteresowało...
Przy okazji "koncentrator" co to takiego, bo chyba się nie spotkałem
Pozdrowienia
-
- Posty: 131
- Rejestracja: 21 paź 2015, 18:04
Re: Są takie prośby
Dziękuję bardzo za czytanie i komentarze. Marcin Sztelak wiersz odbiera idealnie.
Tak... Alku, ten wiersz krzyczy, niestety. Powinnam nieco stonować. Mam innych kilka o tym samym, są spokojniejsze. Pogodzone. Kiedyś może Państwu pokażę.
On był (w wierszu)- to o Bogu.
Koncentrator tlenu - urządzenie dość dużych gabarytów, wytwarzające tlen. Niezbędne dla kogoś, kto ma zaatakowane płuca i(lub) sródpiersie nowotworem. Nie mozna wtedy spać w pozycji leżącej. Całe noce i dnie trzeba siedzieć, a że sił już nie ma... obok musi być drugi człowiek, o którego można się oprzeć...
I nic więcej ten drugi człowiek nie może zrobić...
Po jakimś czasie używania koncentratora, oddech bez tego wspomagania, jest jeszcze słabszy, więc lepiej nie nadużywac,
Stosuje się wspomagająco inhalacje, z kilku kropel morfiny z wodą.
Przepraszam, że to napisałam, ale dawno nie mówiłam o tym... dziś poczułam potrzebę:(
Tak... Alku, ten wiersz krzyczy, niestety. Powinnam nieco stonować. Mam innych kilka o tym samym, są spokojniejsze. Pogodzone. Kiedyś może Państwu pokażę.
On był (w wierszu)- to o Bogu.
Koncentrator tlenu - urządzenie dość dużych gabarytów, wytwarzające tlen. Niezbędne dla kogoś, kto ma zaatakowane płuca i(lub) sródpiersie nowotworem. Nie mozna wtedy spać w pozycji leżącej. Całe noce i dnie trzeba siedzieć, a że sił już nie ma... obok musi być drugi człowiek, o którego można się oprzeć...
I nic więcej ten drugi człowiek nie może zrobić...
Po jakimś czasie używania koncentratora, oddech bez tego wspomagania, jest jeszcze słabszy, więc lepiej nie nadużywac,
Stosuje się wspomagająco inhalacje, z kilku kropel morfiny z wodą.
Przepraszam, że to napisałam, ale dawno nie mówiłam o tym... dziś poczułam potrzebę:(