Wiem dlaczego w peelu nie zobaczyłam Boga.
Jeszcze z Wrzeszczy pamiętam jaki zawsze deklarowałaś światopogląd, może gdyby nick był mi nieznany, a tytuł inny, doszłabym sama.
Moim zdaniem ten wiersz mówi o władzy przekonywania prostych ludzi jaką wtedy mieli księża. Prości ludzie dawali sobą manipulować pod groźbami potępienia, sądu bożego, a właśnie karą za to mają być epidemie, które mogą objąć cały świat. Bardzo ciekawie ukazałaś czasy średniowiecza, z użyciem licznych metafor, choć kości bardziej pasują do ofiary dla Boga
Mimo to gratuluję świetnego wiersza
Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony 08 lut 2016, 22:13 przez Niedzisiejszy, łącznie zmieniany 1 raz.
" Oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz, powtarzaj: zostałem powołany - czyż nie było lepszych? " - Z. Herbert
" I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja ze swoją Miłością niech sobie będę głupi" - E. Stachura
I taki to już jest ten bóg, czy Bóg.
Dobry? Sprawiedliwy? Omniwiedzący?
Zrobił coś, kogoś, eksperymentował, albo doskonale wiedział, co robi i zamknął swoje biurko na kłódkę z hasłem.