Karlikt.
- Karma
- Posty: 635
- Rejestracja: 22 sty 2015, 23:20
Karlikt.
Szmer pęknięć, w strukturach okien.
Niepodważalne prawo,
do jednoramowych wizyt małżeńskich.
Zapisane w didaskaliach, dostarczone pod próg
- klaustrofobia -
Z konarów, pochylających ku nam
mokre głowy, strząsają się wciąż jeszcze
psy i zachmurzenie trzeciego stopnia.
Kiedyś, kiedy rozmawialiśmy ciągle ze sobą,
nazwałbyś to śniegiem - prosił, żebyśmy
wybiegli wprost na chodnik i tarzali się w nim
po samą śmierć
nie spodziewając się, że po mnie przyjdzie
najpierw.
Niepodważalne prawo,
do jednoramowych wizyt małżeńskich.
Zapisane w didaskaliach, dostarczone pod próg
- klaustrofobia -
Z konarów, pochylających ku nam
mokre głowy, strząsają się wciąż jeszcze
psy i zachmurzenie trzeciego stopnia.
Kiedyś, kiedy rozmawialiśmy ciągle ze sobą,
nazwałbyś to śniegiem - prosił, żebyśmy
wybiegli wprost na chodnik i tarzali się w nim
po samą śmierć
nie spodziewając się, że po mnie przyjdzie
najpierw.
Jagoda Mornacka.
-
- Posty: 3587
- Rejestracja: 21 lis 2011, 12:02
Re: Karlikt.
Piękny, liryczny i smutny wiersz, wycyzelowany i wygładzony, tradycyjnie doskonała konstrukcja.
Gratuluję i pozdrawiam.
Gratuluję i pozdrawiam.
-
- Posty: 551
- Rejestracja: 30 paź 2011, 21:24
Re: Karlikt.
się zamyśliłem się zapatrzyłem wsiąkłem ze szczętem ... nie wiem kiedy wrócę


- eka
- Moderator
- Posty: 10470
- Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59
Re: Karlikt.
Karłowate relikty relacji przed anihilacją jednej ze stron. Druga cząstka (psy, śnieg, tarzanie) bez ostatniego wersu - jawi mi się jako stan wyjątkowo pożądany, nasycony czymś niezwykłym.
Skąd zatem klaustrofobia?
Chyba zamyka pierwszą część. Stan rutyny, z którego nie sposób wyjść, bo ciężko wyjść poza umowę didaskalii.
Smutny wiersz o winie peela rodzaju męskiego, to on wbił się jednoramowość.
Mam wątpliwości Marcin co do logiki odczytu, kieruję się tym, co niosą nieuporządkowane myśli
--------------
Przecinki same się dziwią miejscom, gdzie stoją.
Skąd zatem klaustrofobia?
Chyba zamyka pierwszą część. Stan rutyny, z którego nie sposób wyjść, bo ciężko wyjść poza umowę didaskalii.
Smutny wiersz o winie peela rodzaju męskiego, to on wbił się jednoramowość.
Mam wątpliwości Marcin co do logiki odczytu, kieruję się tym, co niosą nieuporządkowane myśli
--------------
Przecinki same się dziwią miejscom, gdzie stoją.

- Karma
- Posty: 635
- Rejestracja: 22 sty 2015, 23:20
- Karma
- Posty: 635
- Rejestracja: 22 sty 2015, 23:20
- Bożena
- Posty: 1338
- Rejestracja: 01 lis 2011, 18:32
Re: Karlikt.
Co oznacza tytuł?- pierwsza strofa jest taka... klaustrofobiczna- druga bardziej do mnie przemawia- 

- Karma
- Posty: 635
- Rejestracja: 22 sty 2015, 23:20