w monotoni czasu w matni lat
tykamy coraz wolniej
coraz ciszej i ciszej
szepczemy zagadki
zmieniamy brzeg rzeki
wzniecając powódź
kolorem własnych oczu
przelewamy dusze
rozdrażnieni usiadamy
na bluszczu
wygrywa zawsze tylko jeden
a co z resztą
nietrzeba?
ostatni kęs
- eka
- Moderator
- Posty: 10470
- Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59
Re: ostatni kęs
Melancholia przemijania bez większej wygranej.
Dobry temat.
Co do zapisu, drażni obecność tylu czasowników z końcówką -my, bo wprowadza monotonię koniugacyjną. Zmieniłabym dlatego całą drugą zwrotkę.
W pierwszej nieco poprzestawiała, co Ty na to?
coraz wolniej tykamy w monotonii czasu
w matni lat coraz ciszej i ciszej
szepczemy zagadki
(...)
wygrywa zawsze tylko jeden
a co z resztą
nie trzeba?
---------------
Pozdrawiam.

Dobry temat.
Co do zapisu, drażni obecność tylu czasowników z końcówką -my, bo wprowadza monotonię koniugacyjną. Zmieniłabym dlatego całą drugą zwrotkę.
W pierwszej nieco poprzestawiała, co Ty na to?
coraz wolniej tykamy w monotonii czasu
w matni lat coraz ciszej i ciszej
szepczemy zagadki
(...)
wygrywa zawsze tylko jeden
a co z resztą
nie trzeba?
---------------
Pozdrawiam.

- Bożena
- Posty: 1338
- Rejestracja: 01 lis 2011, 18:32
Re: ostatni kęs
jak szybko upływa życie, jak szybko mija czas- chciałoby się powiedzieć- a na końcu nawet reszty nie trzeba- bardzo podoba mi się wiersz- serdeczności 
