I wersja:
wczoraj
chciałeś królestwa jednej korony
dobrego trunku czerwonego
posmarowany chleb oliwą
bez kompromisu w degustacjach
dzisiaj
złocistojedwabne prezenty podsuwasz
powaga szwankuje
wczorajsze rozchody pod krechą głęboko
przychody siwych porządek rokują
tą sytuacją poruszona
w poczuciu spadku błękitnego
już nie jak gołąb ale sowa
szukając rodzimego lasu
w ciemno pohukuję
II wersja:
wczoraj:
królestwa i trunki
do zapijania
koronowanej głowy
zamiast chleba i oliwy
kompromisy
przy degustacji
głęboko pod krechą
dzisiaj:
złocistojedwabne prezenty
na poczet przychodów
z siwych
i rokowanie porządku
powaga szwankuje
poruszona
w poczuciu spadku błękitnego
już nie jak gołąb ale sowa
szukając rodzimego lasu
w ciemno pohukuję
nocne wypieki razowe
-
- Posty: 515
- Rejestracja: 19 kwie 2015, 10:07
nocne wypieki razowe
Ostatnio zmieniony 04 mar 2016, 9:53 przez Podróżniczka, łącznie zmieniany 2 razy.
-
- Posty: 5630
- Rejestracja: 01 lis 2011, 23:09
Re: nocne wypieki razowe
Super tytuł, co do wiersza, najmocniej przemawia
ostatnia cząstka, bardzo zmyślna, we wcześniejszych
wyczuwam jednak pewne nieuporządkowanie,
które można imo poprawić dla dobra sprawy...
może np.
"wczoraj:
królestwa i trunki
do zapijania
koronowanej głowy
zamiast chleba i oliwy
kompromisy
przy degustacji
głęboko pod krechą
dzisiaj:
złocistojedwabne prezenty
na poczet przychodów
z siwych
i rokowanie porządku
powaga szwankuje
poruszona
w poczuciu spadku błękitnego
już nie jak gołąb ale sowa
szukając rodzimego lasu
w ciemno pohukuję"
Przepraszam jeśli trochę zmieniłem sens,
ale w imię dzielenia się przedmiotem kreacji
pozwoliłem sobie na pewną wariację,
mam nadzieję bez urazy...
ostatnia cząstka, bardzo zmyślna, we wcześniejszych
wyczuwam jednak pewne nieuporządkowanie,
które można imo poprawić dla dobra sprawy...
może np.
"wczoraj:
królestwa i trunki
do zapijania
koronowanej głowy
zamiast chleba i oliwy
kompromisy
przy degustacji
głęboko pod krechą
dzisiaj:
złocistojedwabne prezenty
na poczet przychodów
z siwych
i rokowanie porządku
powaga szwankuje
poruszona
w poczuciu spadku błękitnego
już nie jak gołąb ale sowa
szukając rodzimego lasu
w ciemno pohukuję"
Przepraszam jeśli trochę zmieniłem sens,
ale w imię dzielenia się przedmiotem kreacji
pozwoliłem sobie na pewną wariację,
mam nadzieję bez urazy...

-
- Posty: 515
- Rejestracja: 19 kwie 2015, 10:07
Re: nocne wypieki razowe
Alku,
nie ma żadnej urazy, wręcz przeciwnie, podoba mi się Twoja "wariacja"
, dla dobra sprawy poprawiam wcześniejsze "nieuporządkowanie".
Serdecznie pozdrawiam


Serdecznie pozdrawiam

- Bożena
- Posty: 1338
- Rejestracja: 01 lis 2011, 18:32
Re: nocne wypieki razowe
II wersja spójniejsza- dobry wiersz- za całość 

- anastazja
- Posty: 6176
- Rejestracja: 02 lis 2011, 16:37
- Lokalizacja: Bieszczady
- Płeć:
Re: nocne wypieki razowe
Jestem za II wersją
ładnie. Pozdrawiam.

A ludzie tłoczą się wokół poety i mówią mu: zaśpiewaj znowu, a to znaczy: niech nowe cierpienia umęczą twą duszę."
(S. Kierkegaard, "Albo,albo"
(S. Kierkegaard, "Albo,albo"