Po śladach
Po śladach
Poszłam za dotykiem
twoich słów
na mojej sukience.
Czerwonej.
Jak polne maki kwitnące wyrokiem.
Poszłam i wróciłam sama.
Na skraju krzyku,
ukryłam cierpienie.
Milczeniem.
Nienazwany grób
z wyrytym imieniem,
na zawsze.
twoich słów
na mojej sukience.
Czerwonej.
Jak polne maki kwitnące wyrokiem.
Poszłam i wróciłam sama.
Na skraju krzyku,
ukryłam cierpienie.
Milczeniem.
Nienazwany grób
z wyrytym imieniem,
na zawsze.
-
- Posty: 342
- Rejestracja: 30 wrz 2015, 22:25
- Lokalizacja: Zawiercie
- Kontakt:
Re: Po śladach
Niestety wiele osób składa w naszych okropnych czasach obietnice, które kilka dni później potrafią zerwać z byle powodu, a raczej wykorzystując okazję gdy się okazuję, że ta obietnica to nie tylko przyjemności, ale i trudności.
Czasami serce nie widzi tego, co może zobaczyć nawet ta czerwona, powabna sukienka, ubierana na spotkanie.
By potem ubrać ją na pogrzeb Miłości, na którym serce znów krwawi łzami z oczu, jeszcze kilka dni temu zakochanych i pełnych szczęścia.
Gratuluję Pani pięknego, wzruszającego wiersza, który mnie osobiście zmusił do głębszych reflekcji, i mam nadzieję, że niedługo czeka nas kolejny Pani wiersz
Pozdrawiam i życzę dalszych pomysłów, weny , no i czasu, bo jego ciągle brak

Czasami serce nie widzi tego, co może zobaczyć nawet ta czerwona, powabna sukienka, ubierana na spotkanie.
By potem ubrać ją na pogrzeb Miłości, na którym serce znów krwawi łzami z oczu, jeszcze kilka dni temu zakochanych i pełnych szczęścia.
Gratuluję Pani pięknego, wzruszającego wiersza, który mnie osobiście zmusił do głębszych reflekcji, i mam nadzieję, że niedługo czeka nas kolejny Pani wiersz

Pozdrawiam i życzę dalszych pomysłów, weny , no i czasu, bo jego ciągle brak


" Oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz, powtarzaj: zostałem powołany - czyż nie było lepszych? " - Z. Herbert
" I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja ze swoją Miłością niech sobie będę głupi" - E. Stachura
" I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja ze swoją Miłością niech sobie będę głupi" - E. Stachura
-
- Posty: 76
- Rejestracja: 25 lut 2016, 13:17
Re: Po śladach
Podoba mi się metafora o makach kwitnących wyrokiem.
Nad resztą bym trochę posiedziała bo warto. Pomysł jest dobry
Według mnie oczywiście.
Pozdrawiam.
Nad resztą bym trochę posiedziała bo warto. Pomysł jest dobry

Według mnie oczywiście.
Pozdrawiam.
Re: Po śladach
Dzięki Mateusz za komentarz, aczkolwiek nie jest to wiersz o zerwanych obietnicach...
Żebro, fajnie, że wpadłaś może gdybyś trochę dłużej posiedziała, znalazłabyś to, co trudno zobaczyć w sekundę. Niemniej jednak dziękuję za wizytę.
Pozdrawiam serdecznie.elka.
Żebro, fajnie, że wpadłaś może gdybyś trochę dłużej posiedziała, znalazłabyś to, co trudno zobaczyć w sekundę. Niemniej jednak dziękuję za wizytę.
Pozdrawiam serdecznie.elka.
-
- Posty: 342
- Rejestracja: 30 wrz 2015, 22:25
- Lokalizacja: Zawiercie
- Kontakt:
Re: Po śladach
Rozumiem 
Właściwie w większości wierszy, zwłaszcza wielkich Poetów trudno odkryć co tak naprawdę: "Poeta miał na myśli", bo każdy ma inną duszę, inne serce, i inaczej nim odbiera i interpretuje dane słowa.
I to jest właśnie piękne w Poezji, że te słowa zawarte w wierszu każdy interpretuję inaczej, i niema w Niej tej powszechnej rutyny, tylko jednej, idealnej interpretacji, ale każdy ma szansę zobaczyć obraz wiersza własnym sercem

Właściwie w większości wierszy, zwłaszcza wielkich Poetów trudno odkryć co tak naprawdę: "Poeta miał na myśli", bo każdy ma inną duszę, inne serce, i inaczej nim odbiera i interpretuje dane słowa.
I to jest właśnie piękne w Poezji, że te słowa zawarte w wierszu każdy interpretuję inaczej, i niema w Niej tej powszechnej rutyny, tylko jednej, idealnej interpretacji, ale każdy ma szansę zobaczyć obraz wiersza własnym sercem

" Oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz, powtarzaj: zostałem powołany - czyż nie było lepszych? " - Z. Herbert
" I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja ze swoją Miłością niech sobie będę głupi" - E. Stachura
" I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja ze swoją Miłością niech sobie będę głupi" - E. Stachura
Re: Po śladach
Mateuszu, ja nawet wiem, co zobaczyłeś w tym wierszu ''swojego'', wiem i rozumiem, bo interpretujemy z własnej wiedzy i doświadczeń. Ty na szczęście masz za sobą tylko fałszywe obietnice, a ja trochę więcej... może za dużo. Chciałam wyrzucić to z siebie, ale chyba nadal nie jestem na to gotowa, zakładając, że kiedykolwiek będę.
Pozdrawiam.elka.
Za to Ci dziękuję po wielokroć, nie każdy potrafi patrzeć sercem... i jeszcze coś zobaczyć.Niedzisiejszy pisze: każdy ma szansę zobaczyć obraz wiersza własnym sercem
Pozdrawiam.elka.

Re: Po śladach
Wyrazista symbolika, niedomówienia, ale wiersz "krzyczy" z niesamowitą siłą.
Pozdrawiam

Pozdrawiam
Re: Po śladach
Jak ja się cieszę Karolku, że usłyszałeś ten ''krzyk''...
Dziękuję za odwiedziny.
Pozdrawiam.elka.
Dziękuję za odwiedziny.

Pozdrawiam.elka.
- lczerwosz
- Administrator
- Posty: 6936
- Rejestracja: 31 paź 2011, 22:51
- Lokalizacja: Ursynów
Re: Po śladach
Poszłam za dotykiem /świetne/
twoich słów
na mojej sukience.
Czerwonej.
Jak polne maki kwitnące wyrokiem. /tu słowo wyrok prowadzi na manowce przeżywanie tego wiersza, gdyż dostaję skojarzeń z opium i produkcją narkotyków z jednej strony
i też nie jestem w stanie uwolnić sie od skojarzeń z krwią na Mote Casino, te dwa skojarzenia są wprawdzie bez sensu ale są i psują mój odbiór, bo podkreślam, wyprowadzają mnie na manowce, wiadomo, że nie o to chodzi.
Więc jaki wyrok? Czy facet wciąga PL-kę w przestępczą działalność?
zamiast wyroku dać coś o rozstaniu, zerwaniu, odejściu. A może inny kolor, czerwień to miłość i krew. A chabrowy, jakieś inne kwiaty?
a jednak czerwien, krew, potem grób, to ma sens/
Poszłam i wróciłam sama. /pozbył bym się tego wersu bo znowu myśli moje błądzą, którędy chodziliście, po sukience? To dokąd doszliście, że go zostawiłaś? Czy on ciebie?/
Na skraju krzyku,/to dobre/
ukryłam cierpienie.
Milczeniem./ładnie, bardzo/
Nienazwany grób
z wyrytym imieniem, /niby sprzeczność nienazwany a z imieniem, czy tak? i znowu myślę, że w tym jest sens/
na zawsze./jak grób to wiadomo, że na zawsze, trochę kropka nad i.
ale wiersz wali po emocjach, wali
twoich słów
na mojej sukience.
Czerwonej.
Jak polne maki kwitnące wyrokiem. /tu słowo wyrok prowadzi na manowce przeżywanie tego wiersza, gdyż dostaję skojarzeń z opium i produkcją narkotyków z jednej strony
i też nie jestem w stanie uwolnić sie od skojarzeń z krwią na Mote Casino, te dwa skojarzenia są wprawdzie bez sensu ale są i psują mój odbiór, bo podkreślam, wyprowadzają mnie na manowce, wiadomo, że nie o to chodzi.
Więc jaki wyrok? Czy facet wciąga PL-kę w przestępczą działalność?
zamiast wyroku dać coś o rozstaniu, zerwaniu, odejściu. A może inny kolor, czerwień to miłość i krew. A chabrowy, jakieś inne kwiaty?
a jednak czerwien, krew, potem grób, to ma sens/
Poszłam i wróciłam sama. /pozbył bym się tego wersu bo znowu myśli moje błądzą, którędy chodziliście, po sukience? To dokąd doszliście, że go zostawiłaś? Czy on ciebie?/
Na skraju krzyku,/to dobre/
ukryłam cierpienie.
Milczeniem./ładnie, bardzo/
Nienazwany grób
z wyrytym imieniem, /niby sprzeczność nienazwany a z imieniem, czy tak? i znowu myślę, że w tym jest sens/
na zawsze./jak grób to wiadomo, że na zawsze, trochę kropka nad i.
ale wiersz wali po emocjach, wali
Re: Po śladach
Kwiaty, szczególnie polne, mają krótki żywot, tak krótki, jak czasami miłość. Miłość na ogół, to czerwony kolor, jak krew...lczerwosz pisze:Jak polne maki kwitnące wyrokiem. /tu słowo wyrok prowadzi na manowce przeżywanie tego wiersza, gdyż dostaję skojarzeń z opium i produkcją narkotyków z jednej strony
i też nie jestem w stanie uwolnić sie od skojarzeń z krwią na Mote Casino, te dwa skojarzenia są wprawdzie bez sensu ale są i psują mój odbiór, bo podkreślam, wyprowadzają mnie na manowce, wiadomo, że nie o to chodzi.
Więc jaki wyrok? Czy facet wciąga PL-kę w przestępczą działalność?
Nie mogę się tego pozbyć, bo tu jest sedno. Skoro poszłam za nim, to szliśmy razem. Pomyśl trochę, co musiało się stać, że wróciłam sama? Przecież dalej wyjaśniłam... ten nienazwany grób... jaśniej przecież już się nie da.lczerwosz pisze:Poszłam i wróciłam sama. /pozbył bym się tego wersu bo znowu myśli moje błądzą, którędy chodziliście, po sukience? To dokąd doszliście, że go zostawiłaś? Czy on ciebie?/
Fakt, emocje nadal żywe, jakby trochę na przekór śmierci...lczerwosz pisze:ale wiersz wali po emocjach, wali
Dziękuję Leszku za odwiedziny.

Pozdrawiam.elka.