kolokwialne jest życie
ale piękne są chwile
nic gorszego od nudy
chyba nieba uchylę
aby głową w dół spocząć
na błękitnej mogile
brak mi pokwitowania
nie wiem jak cię odbiorę
chyba zasadzę fasolę
z ziemi aż do nieba
czyn to nie moralny
zostanę jednak
na amen
i tyle
związek na chorobowym
-
- Posty: 5630
- Rejestracja: 01 lis 2011, 23:09
Re: związek na chorobowym
ten fragment mnie ujął,Napoleon North pisze:chyba nieba uchylę
aby głową w dół spocząć
na błękitnej mogile
to dopiero znaczy
postawić świat na głowie...

- tabakiera
- Posty: 2365
- Rejestracja: 15 lip 2015, 20:48
- Lokalizacja: Warszawa
- Płeć:
Re: związek na chorobowym
"Niemoralny" pisze się łącznie.
Powtarzasz słowo "chyba" i nie sądzę, żeby to było zamierzone.
Pierwsza strofa jest bardzo obrazowa. Dostrzegam tu ładny kontrast - wszak uchylanie nieba kojarzy się z czymś pięknym, z chęcią obdarowania czymś najlepszym, a tu pojawia się nagle błękitna mogiła i peel w niej z głową w dół.
Nad drugą zastanawiam się - czyżby chodziło o odebranie kogoś, kto nie chce udać się w podniebną wędrówkę z peelem albo właśnie tam jest i on chce ją odebrać? Brak pokwitowania wskazuje na przeoczenie jakiejś formalności lub kradzież tej osoby peelowi. Fasola wydaje mi się absurdalna, wsadzona dla rymu. Zostanie on jednak na amen - w tej podniebnej mogile, porzucając ukochaną?
Prawdę mówiąc nie nadążam za drugą strofą i tak kombinuję...
Powtarzasz słowo "chyba" i nie sądzę, żeby to było zamierzone.
Pierwsza strofa jest bardzo obrazowa. Dostrzegam tu ładny kontrast - wszak uchylanie nieba kojarzy się z czymś pięknym, z chęcią obdarowania czymś najlepszym, a tu pojawia się nagle błękitna mogiła i peel w niej z głową w dół.
Nad drugą zastanawiam się - czyżby chodziło o odebranie kogoś, kto nie chce udać się w podniebną wędrówkę z peelem albo właśnie tam jest i on chce ją odebrać? Brak pokwitowania wskazuje na przeoczenie jakiejś formalności lub kradzież tej osoby peelowi. Fasola wydaje mi się absurdalna, wsadzona dla rymu. Zostanie on jednak na amen - w tej podniebnej mogile, porzucając ukochaną?
Prawdę mówiąc nie nadążam za drugą strofą i tak kombinuję...