Ponad beszamelem topnieje rzeczywistość
-
- Posty: 97
- Rejestracja: 03 gru 2013, 13:44
Ponad beszamelem topnieje rzeczywistość
Na ceracie drobinki z wczoraj - milion
powodów, by wierzyć.
Częściej zadymka, co kleszczy pod skórą
i kradnie ciepło z dłoni. Teraz
sączymy tkliwe popołudnie - aromat
bakłażanów, modre oczy miasta. W latomierzach
wrząco, powietrze ma kształt karbowania
- lipiec przykryty dachem. Jak to możliwe,
że dotykamy śnieżek, kiedy z palców arabeska,
mróz przechodzi obok? Odtąd dotąd.
powodów, by wierzyć.
Częściej zadymka, co kleszczy pod skórą
i kradnie ciepło z dłoni. Teraz
sączymy tkliwe popołudnie - aromat
bakłażanów, modre oczy miasta. W latomierzach
wrząco, powietrze ma kształt karbowania
- lipiec przykryty dachem. Jak to możliwe,
że dotykamy śnieżek, kiedy z palców arabeska,
mróz przechodzi obok? Odtąd dotąd.
Michalina Gałka-Nosiadek
- eka
- Moderator
- Posty: 10470
- Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59
Re: Ponad beszamelem topnieje rzeczywistość
O Boże - czemuś mi nie dał takiej umiejętności budowania nastrojów, klimatów, drobinek subtelności, pytań?
Ulubiona Poetko moja - w czytomierzach lirycznych atmosfer i scenerii jesteś number one.
Karbowane powietrze, lipiec pokryty dachem, i niepokój z przylegania pojawiającego się mrozu.
Wszystko ma swoje granice. Jak dbać, aby nie przekraczać beztroskich, gorących spokojów?
Co ja będę pisać. Poczytam jeszcze i jeszcze.

Ulubiona Poetko moja - w czytomierzach lirycznych atmosfer i scenerii jesteś number one.
Karbowane powietrze, lipiec pokryty dachem, i niepokój z przylegania pojawiającego się mrozu.
Wszystko ma swoje granice. Jak dbać, aby nie przekraczać beztroskich, gorących spokojów?
Co ja będę pisać. Poczytam jeszcze i jeszcze.

-
- Posty: 5630
- Rejestracja: 01 lis 2011, 23:09
Re: Ponad beszamelem topnieje rzeczywistość
Bardzo oryginalny metaforycznie wiersz,
lekko, impresyjnie z wyczuciem zmysłowości
chwili. W końcówce trochę mi tylko zapis nie pasuje
z tym znakiem zapytania, przedostatnie zdanie
widzę trochę inaczej, np.
"Jak to możliwe,
że dotykamy śnieżek, kiedy arabeska palców
przepuszcza mróz"
Ale to szczegół rzecz jasna.
Pozdrowienia
lekko, impresyjnie z wyczuciem zmysłowości
chwili. W końcówce trochę mi tylko zapis nie pasuje
z tym znakiem zapytania, przedostatnie zdanie
widzę trochę inaczej, np.
"Jak to możliwe,
że dotykamy śnieżek, kiedy arabeska palców
przepuszcza mróz"
Ale to szczegół rzecz jasna.
Pozdrowienia
- tabakiera
- Posty: 2365
- Rejestracja: 15 lip 2015, 20:48
- Lokalizacja: Warszawa
- Płeć:
Re: Ponad beszamelem topnieje rzeczywistość
Cóż dodać?
Piękny wiersz, emanujący zapachem i nastrojem.
Szczególnie przypadły mi do gustu latomierze i powietrze o kształcie karbowania.
Piękny wiersz, emanujący zapachem i nastrojem.
Szczególnie przypadły mi do gustu latomierze i powietrze o kształcie karbowania.
- coobus
- Posty: 3982
- Rejestracja: 14 kwie 2012, 21:21
Re: Ponad beszamelem topnieje rzeczywistość
Bardzo mi się podoba sposób w jaki zamykasz w wierszu przechwyconą chwilę. Mocny początek, mocny koniec. Równy dobry poziom wyrażanej myśli 

” Intuicyjny umysł jest świętym darem, a racjonalny umysł - jego wiernym sługą." - Albert Einstein
-
- Posty: 1739
- Rejestracja: 01 paź 2013, 17:40
Re: Ponad beszamelem topnieje rzeczywistość
Zgadzam się z przdmówcami - to bardzo dobry tekst - ma charakter i klimat. Piszesz: W latomierzach
wrząco, powietrze ma kształt karbowania
- lipiec przykryty dachem. Jak to możliwe,..." - super.
wrząco, powietrze ma kształt karbowania
- lipiec przykryty dachem. Jak to możliwe,..." - super.

-
- Posty: 97
- Rejestracja: 03 gru 2013, 13:44
Re: Ponad beszamelem topnieje rzeczywistość
Dziękuję Wam za obecność.
Ogromnie cieszy pozytywny odbiór tekstu - mam "milion powodów, by wierzyć." Pozdrawiam serdecznie!

Michalina Gałka-Nosiadek
- Alga
- Posty: 594
- Rejestracja: 31 lip 2015, 8:27
Re: Ponad beszamelem topnieje rzeczywistość
Bardzo mnie ujął nastrój tego wiersza, i neologizm, i kształt - karbowanie nie jest tak całkiem obce.
Pozdrawiam
Pozdrawiam

oddam wszystkie przenośnie
za jeden wyraz
wyłuskany z piersi jak żebro
za jedno słowo
które mieści się
w granicach mojej skóry
Z. Herbert
za jeden wyraz
wyłuskany z piersi jak żebro
za jedno słowo
które mieści się
w granicach mojej skóry
Z. Herbert