Czterotysięczna pierwsza noc też ma swoją baśń
- Ewa Włodek
- Posty: 5107
- Rejestracja: 03 lis 2011, 15:59
Czterotysięczna pierwsza noc też ma swoją baśń
I znów byliśmy dawni. Tacy dla siebie nadzy,
kiedy się lepki półmrok słabym światłem rozrzedzał,
drżał namiętną tęsknotą chrapliwy bas Siergieja;
weszliśmy, zostaliśmy. To więzienie, czy azyl?
w papierosowy dym
wplatał się bukiet palonego ziela,
mieszanina woni perfum i zapachu starych pieniędzy
odbierała poczucie rzeczywistości
Miałeś determinację ostatnich dni Pompei,
twoje dłonie w płomieniach przywabiły kobiety,
którym w oczach grzech ciężki feerią barw się mienił
- czuję przez suknię żar; i tak się cieszę, że jesteś, że jesteś, że…
- przytul mnie; tak się boję drugi raz odchodzić w bólu…
- ja też, też…
- nie bój się, bo ty zaśniesz snem, który się nie prześni.
kiedy się lepki półmrok słabym światłem rozrzedzał,
drżał namiętną tęsknotą chrapliwy bas Siergieja;
weszliśmy, zostaliśmy. To więzienie, czy azyl?
w papierosowy dym
wplatał się bukiet palonego ziela,
mieszanina woni perfum i zapachu starych pieniędzy
odbierała poczucie rzeczywistości
Miałeś determinację ostatnich dni Pompei,
twoje dłonie w płomieniach przywabiły kobiety,
którym w oczach grzech ciężki feerią barw się mienił
- czuję przez suknię żar; i tak się cieszę, że jesteś, że jesteś, że…
- przytul mnie; tak się boję drugi raz odchodzić w bólu…
- ja też, też…
- nie bój się, bo ty zaśniesz snem, który się nie prześni.
Ostatnio zmieniony 19 mar 2016, 17:36 przez Ewa Włodek, łącznie zmieniany 1 raz.
- eka
- Moderator
- Posty: 10470
- Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59
Re: Czterotysięczna pierwsza noc tez ma swoją baśń

Dwojaki sposób zapisu nie może być skutkiem przypadku czy roztargnienia. Dwa plany. Uporządkowana pełnym zapisem interpunkcyjnym refleksja po... i próba wejścia innym, unaoczniającym zapisem w odtworzenie intensywności przed nią i po niej.
Szeherezada opowiedziała 1001 baśni, aby uniknąć śmierci z rąk wątpiącego w wierność swych żon sułtana.
Peelka doszła do czterotysiecznej pierwszej by oddalić traumę wspólnego przechodzenia przez jego śmierć.
Miłość jak utracona baśń.Ten co zostaje, zawsze się budzi z poczuciem straty.
Kiedyś sen się nie prześni.
Odchodzenia w bólu nie będzie, końca Pompei nie będzie.
Nawiązujesz kursywą do tytułu literackiego?
Nie znam.
Ewo, bardzo mi bliski wiersz.

-
- Posty: 3587
- Rejestracja: 21 lis 2011, 12:02
Re: Czterotysięczna pierwsza noc tez ma swoją baśń
Doskonały wiersz z ciekawymi nawiązaniami, tytuł może dość "zgrzytliwy" jednak w pełni uzasadniony. Czytać, czytać, czytać...
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
Re: Czterotysięczna pierwsza noc tez ma swoją baśń
Pięknie napisany wiersz, aż zazdrość bierze... Gratuluję.
Pozdrawiam.elka.

Pozdrawiam.elka.

- Ewa Włodek
- Posty: 5107
- Rejestracja: 03 lis 2011, 15:59
Re: Czterotysięczna pierwsza noc też ma swoją baśń
właśnie tak, Ekoeka pisze: Peelka doszła do czterotysiecznej pierwszej by oddalić traumę wspólnego przechodzenia przez jego śmierć.
Miłość jak utracona baśń.Ten co zostaje, zawsze się budzi z poczuciem straty.
nie koniecznie; raczej nawiązałam do kolokwializmu (może już dziś rzadziej używanego) - urządzić sobie ostatnie dni Pompei - czyli bawić się na całego, bez umiaru, febrycznie i do niemal do zatracenia, coś jak w innym kolokwializmie: "hulaj, dusza, piekła nie ma"eka pisze: Nawiązujesz kursywą do tytułu literackiego?
och, Eko...eka pisze: Ewo, bardzo mi bliski wiersz.


a na czym polega jego "zgrzytliwość", jeśli można, Marcinie?Marcin Sztelak pisze: tytuł może dość "zgrzytliwy"
och, Marcinie, znaczy się życzysz mojemu słowu długiego życia,, bo wszak słowo żyje tylko dopóty, dopóki jest czytane! Dziękuję Ci ślicznie!Marcin Sztelak pisze: Czytać, czytać, czytać...


och, Elko, dziękuję najpiękniej...ELKA pisze:
Gratuluję.


Kochani, cudnie Wam dziękuję, że wstąpiliście, pobyliście chwilę i powiedzieliście tyle dobrych i mądrych słów
samo dobre do was posyłam
Ewa
-
- Posty: 3587
- Rejestracja: 21 lis 2011, 12:02
Re: Czterotysięczna pierwsza noc też ma swoją baśń
Chodzi mi o liczebnik, przydługi nieco 

- skaranie boskie
- Administrator
- Posty: 13037
- Rejestracja: 29 paź 2011, 0:50
- Lokalizacja: wieś
Re: Czterotysięczna pierwsza noc też ma swoją baśń
Baśnie z czterech tysięcy i jednej nocy.
To by dopiero był wybór!
Ale wiem, to tylko refleksja, opis długiego czasu po utracie, po odejściu...
Nie będzie Pompei, Wezuwiusz nie potraktuje wszystkich jednako. Komuś przyjdzie pozostać na długie noce. Na cztery tysiące i jedną, a może nawet na więcej. Trauma gorsza, niż lec razem pod zwałami palącej lawy.
Mam tylko prośbę. Nie bierz mojej interpretacji poważnie, bo ja to się średnio znam na dnach. Zwłaszcza na tych drugich...

To by dopiero był wybór!
Ale wiem, to tylko refleksja, opis długiego czasu po utracie, po odejściu...
Nie będzie Pompei, Wezuwiusz nie potraktuje wszystkich jednako. Komuś przyjdzie pozostać na długie noce. Na cztery tysiące i jedną, a może nawet na więcej. Trauma gorsza, niż lec razem pod zwałami palącej lawy.
Mam tylko prośbę. Nie bierz mojej interpretacji poważnie, bo ja to się średnio znam na dnach. Zwłaszcza na tych drugich...



Kloszard to nie zawód...
To pasja, styl życia, realizacja marzeń z dzieciństwa.
_____________________________________________________________________________
E-mail
skaranieboskie@osme-pietro.pl
To pasja, styl życia, realizacja marzeń z dzieciństwa.
_____________________________________________________________________________
skaranieboskie@osme-pietro.pl
- Ewa Włodek
- Posty: 5107
- Rejestracja: 03 lis 2011, 15:59
Re: Czterotysięczna pierwsza noc też ma swoją baśń
ooo, Marcinie! Dobrze, że nie była to milionowa-siedemsetpięćdziesiattysieczna-dziewięćset-jedenasta noc...Marcin Sztelak pisze: Chodzi mi o liczebnik, przydługi nieco


dużo racji jest w tym, co piszesz, Skaranie...skaranie boskie pisze: Nie będzie Pompei, Wezuwiusz nie potraktuje wszystkich jednako. Komuś przyjdzie pozostać na długie noce. Na cztery tysiące i jedną, a może nawet na więcej. Trauma gorsza, niż lec razem pod zwałami palącej lawy.


Panowie, cudnie Wam dziękuję, że jesteście, że czytacie i że - mówicie...
moc dobrego Wam posyłam
Ewa