zza skrzypiącej furtki perlą się historie
każda z czułej mąki
tylko ten jej nie zna kto nie zawisł plackiem
nad krawędzią stołu zerkając w okruszki
gdy sam jak kruszyna nie większa niż berbeć
pełzający szlaczkiem gdy w czas nie otrzyma
z tej jedynej ręki szczęśliwego rogu
tam obfitość mieszka gdzie się spełnia uśmiech
i gdzie iskrzą morza po kres rozhuśtane
a ziemią się staje każda jedna perła
każdy jeden diament co rozbłyśnie w oku
podczas tej podróży okraszonej troską
w trakcie rozkołysań magnesem się mieni
pyłek kulka szkiełko - klejnot jakich wiele
wśród zwyczajnych mignięć
każdy błysk to wyspa taka wprost do muśnięć
najlepiej zębami aż po miąższ i skórkę
żeby się rozglądać smakując od środka
wszystkie z wyobrażeń rozpalonych zmysłem
kiedy pisklę wpada w puch tulący ciepłem
wtedy śni że wygra każdą morską bitwę
co krąży nad głową podczas nieprzeczuwań
że się może zakraść niczym mgła w gałęzie
gubiąc wzrok przechodniom
od mroku jest lampa klosz co koi miękko
żeby się rozpadły nocne zakamarki
serpentyną spełznięć w zaplecione słońca
wprost w ramiona matki
ukołysania
- eka
- Moderator
- Posty: 10470
- Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59
Re: ukołysania
Jakże pięknie poprowadzony wiersz o dzieciństwie, o kochanym domu.Tomek i Agatka pisze:zza skrzypiącej furtki perlą się historie
każda z czułej mąki
Ale klimat stworzyłaś

Połknęłam perlące się historie jednym tchem.
Wielkie brawa.
Jesteś na pewno słoneczna.

-
- Posty: 3587
- Rejestracja: 21 lis 2011, 12:02
Re: ukołysania
Rozgadany wiersz, ale nie przegadany, miękki, nostalgiczny liryk, taka sentymentalna podróż w czasie i przestrzeni. I nawet lekka stylizacja nie przeszkadza.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
-
- Posty: 303
- Rejestracja: 05 gru 2011, 18:13
Re: ukołysania
Eko, Marcinie, Aleksandrze, Karolu - najpiękniej i z całego serca Dziękuję

Miło Was gościć tu pod wierszem. Serce się raduje, czytając Wasze słowa.
*
Eko, czy jestem słoneczna?
Chyba wewnętrznie mam jeszcze całkiem sporo tego słońca, chociaż nie brak mi momentów i zaplątań,
kiedy górę bierze lęk czy choćby troska, mroczność z głębin tak tajemnych, że się sama przed nią chowam.
Wolę światło, jakże wolę, pragnąc ponad wszelką miarę łagodności po obydwu stronach mostu.
*
Marcinie, gaduła ze mnie jakich mało, kto by z taką wytrzymał : ) Dziękuję i pozdrawiam radośnie
*
Aleksandrze, Dziękuję, ogromnie cieszą Twoje słowa, zachęcając do dalszych prób
*
Karolu, jeśli tylko uda się złapać tę słoneczną wiązkę, będą kolejne, Dziękuję serdecznie
Pozdrawiam słonecznie wszystkich, szczęśliwsza i bogatsza o to spotkanie tutaj
Spokojnych Świąt - dla Was - pełnych ciepła! : )




Miło Was gościć tu pod wierszem. Serce się raduje, czytając Wasze słowa.

*
Eko, czy jestem słoneczna?

Chyba wewnętrznie mam jeszcze całkiem sporo tego słońca, chociaż nie brak mi momentów i zaplątań,
kiedy górę bierze lęk czy choćby troska, mroczność z głębin tak tajemnych, że się sama przed nią chowam.
Wolę światło, jakże wolę, pragnąc ponad wszelką miarę łagodności po obydwu stronach mostu.

*
Marcinie, gaduła ze mnie jakich mało, kto by z taką wytrzymał : ) Dziękuję i pozdrawiam radośnie

*
Aleksandrze, Dziękuję, ogromnie cieszą Twoje słowa, zachęcając do dalszych prób

*
Karolu, jeśli tylko uda się złapać tę słoneczną wiązkę, będą kolejne, Dziękuję serdecznie

Pozdrawiam słonecznie wszystkich, szczęśliwsza i bogatsza o to spotkanie tutaj

Spokojnych Świąt - dla Was - pełnych ciepła! : )
tomek i agatka