miarowe przesypywanie morza - od maleńkich drobinek
po dużo większy nasyp. wąskie gardło. prześwit,
który niezmiennie zawiesza wzrok, by za chwilę połknąć
ostatnią pewność.
moment nieuwagi i niezdarny odłamek kaleczy stopy,
piasek nasiąka chłodem i nie wiadomo skąd
bierze się wilgotność rąk i stóp. mrowienie
przechwytujące szkielet.
zadziwiające, jak łatwo pęka cieniutkie szkło.
jedno mgnienie i nic nie pozostaje z dawnych kształtów.
gwałtowne przelewanie horyzontu po pisk strwożonych mew.
z niefortunnych wymknięć - poza -
jedynie wąska strużka piasku
sprowadzająca na ziemię,
by nadać myślom właściwy ciężar:
kto wie, ile jeszcze chybotliwych przełożeń rąk,
kaskad i mrowień, wzniesionych podniebnie kopców,
materii rozpraszającej światło.
pękająca otoczka wciąż wywołuje popłoch,
niebywałe, jak bardzo trzeba uważać
podczas próby zaklinania klepsydr.
*
odgarniam galaktyki starte na popiół.
żeby nie przenieść myśli w inny wymiar
-
- Posty: 303
- Rejestracja: 05 gru 2011, 18:13
żeby nie przenieść myśli w inny wymiar
tomek i agatka
-
- Posty: 5630
- Rejestracja: 01 lis 2011, 23:09
Re: żeby nie przenieść myśli w inny wymiar
Idea wiersza bardzo się podoba. taka zmysłowość
jest mi bliska, ale mam kilka wątpliwości co do zapisu.
wydaje mi się wiersz w kilku miejscach możliwy
do poprawienia z korzyścią dla niego.
np.
na konflikt między rzeczami policzalnymi i nie
skąd się bierze wilgotność...
dla mnie te fragmenty do przemyślenia i ew. przeredagowania...
puenta za to piękna
jest mi bliska, ale mam kilka wątpliwości co do zapisu.
wydaje mi się wiersz w kilku miejscach możliwy
do poprawienia z korzyścią dla niego.
np.
ten nasyp jakby nie pasuje, może to ze względuTomek i Agatka pisze: od maleńkich drobinek
po dużo większy nasyp.
na konflikt między rzeczami policzalnymi i nie
jeśli nasiąka chłodem - to wydaje się oczywisteTomek i Agatka pisze:piasek nasiąka chłodem i nie wiadomo skąd
bierze się wilgotność rąk i stóp.
skąd się bierze wilgotność...
w wypadku akurat cienkiego szkła to wydaje się dość oczywiste...Tomek i Agatka pisze:zadziwiające, jak łatwo pęka cieniutkie szkło.

dla mnie te fragmenty do przemyślenia i ew. przeredagowania...
puenta za to piękna

-
- Posty: 1039
- Rejestracja: 22 mar 2013, 18:11
Re: żeby nie przenieść myśli w inny wymiar
W Twoim wierszu, można odczytać wszystkie ślady pogmatwanych istnień...poranionych serc... Dla mnie w całości oddaje wrażliwość na los człowieczy, udobruchany pięknem... Pozdrawiam MZ
Nagle przyszło mi do głowy, że nie mam apetytu, bo brak we mnie literackiego realizmu.
Wydało mi się, że sam stałem się częścią jakiejś żle napisanej powieści.
Kroniki ptaka nakręcacza- Haruki Murakami
Wydało mi się, że sam stałem się częścią jakiejś żle napisanej powieści.
Kroniki ptaka nakręcacza- Haruki Murakami
-
- Posty: 3587
- Rejestracja: 21 lis 2011, 12:02
Re: żeby nie przenieść myśli w inny wymiar
Właśnie kto wie ile jeszcze i od siebie dorzucę kto wie ile było przed nami. Piękny, delikatny, miejscami zmysłowy wiersz...
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.