pielęgnujemy korzenie echa
gubimy powtarzalność roślin
zimno jest
i ciepło
księżyc geometrycznie niepoprawny
fizyczna przestrzeń domyka się w szczelinach rąk
- nie odpowiedzi się liczą lecz pytania -
jak mogła w ustach wyrosnąć przepaść
i dziki krzew który ją zaślepia
słucham tego drżenia w głosie
łamanego powietrza
a to przybiera kształty liter marznących w ogniu
nagłych
pielęgnujemy korzenie echa
- em_
- Posty: 2347
- Rejestracja: 22 cze 2012, 15:59
- Lokalizacja: nigdy nigdy
pielęgnujemy korzenie echa
you weren't much of a muse
but then I weren't much of a poet
— N. Cave
but then I weren't much of a poet
— N. Cave
-
- Posty: 3587
- Rejestracja: 21 lis 2011, 12:02
Re: pielęgnujemy korzenie echa
Mam wrażenie, że wiersz jest niedopowiedziany, urywa się gwałtownie. Może zresztą taki był zamysł, bo nagłych. Bardzo ciekawe, nośne metafory.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
- barteczekm
- Posty: 478
- Rejestracja: 08 kwie 2016, 22:55
- Kontakt:
Re: pielęgnujemy korzenie echa
Przyciągnął mnie tytuł - to też sztuka tak umiejętnie go dobrać - tę wizytówkę wiersza, która jednocześnie ma sprawić aby czytelnika zaintrygowało co jest w środku i jednocześnie aby ten "środek" nie zawiódł wytworzonych oczekiwań. I tu nie zawiódł. Wręcz odwrotnie. Zaintrygował jeszcze bardziej. I tak jak pisze mój poprzednik zrywa się na końcu ale to jeszcze bardziej intryguje czemu i dlaczego akurat w tym momencie.
"pielęgnujemy korzenie echa" - niezwykła perełka na samym początku
"jak mogła w ustach wyrosnąć przepaść" - równie perłowo.
pozdrawiam
"pielęgnujemy korzenie echa" - niezwykła perełka na samym początku
"jak mogła w ustach wyrosnąć przepaść" - równie perłowo.
pozdrawiam

" a Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze
ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych
niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda
dla szpiclów katów tchórzy - oni wygrają
pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę"
Z. Herbert
ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych
niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda
dla szpiclów katów tchórzy - oni wygrają
pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę"
Z. Herbert
-
- Posty: 5630
- Rejestracja: 01 lis 2011, 23:09
Re: pielęgnujemy korzenie echa
Wybacz Em, ale dla mnie na tym się kończyem_ pisze:pielęgnujemy korzenie echa
gubimy powtarzalność roślin
zimno jest
i ciepło
księżyc geometrycznie niepoprawny
fizyczna przestrzeń domyka się w szczelinach rąk
- nie odpowiedzi się liczą lecz pytania -
jak mogła w ustach wyrosnąć przepaść
i dziki krzew który ją zaślepia
wiersz - za to w tym kształcie piękny jest,
dziki krzew, który zaślepia przepaść
jest kapitalny - coś na miarę przynajmniej
Emily Dickinson

- anastazja
- Posty: 6176
- Rejestracja: 02 lis 2011, 16:37
- Lokalizacja: Bieszczady
- Płeć:
Re: pielęgnujemy korzenie echa
U Ciebie zawsze jest coś do zamyślenia - em_ 

A ludzie tłoczą się wokół poety i mówią mu: zaśpiewaj znowu, a to znaczy: niech nowe cierpienia umęczą twą duszę."
(S. Kierkegaard, "Albo,albo"
(S. Kierkegaard, "Albo,albo"
- em_
- Posty: 2347
- Rejestracja: 22 cze 2012, 15:59
- Lokalizacja: nigdy nigdy
Re: pielęgnujemy korzenie echa
Dziękuję wszystkim
you weren't much of a muse
but then I weren't much of a poet
— N. Cave
but then I weren't much of a poet
— N. Cave
-
- Posty: 1739
- Rejestracja: 01 paź 2013, 17:40
Re: pielęgnujemy korzenie echa
Witaj,
wiersz Twój trafia do mnie - piszesz:" pielęgnujemy korzenie echa"; zaiste.
Metaforyka magiczna.
JA NIE CZUJĘ UCIĘCIA - UWAŻAM, ŻE ZAKOŃCZENIE JEST JAK POWINNO; TAK MIAŁO BYĆ

wiersz Twój trafia do mnie - piszesz:" pielęgnujemy korzenie echa"; zaiste.
Metaforyka magiczna.
JA NIE CZUJĘ UCIĘCIA - UWAŻAM, ŻE ZAKOŃCZENIE JEST JAK POWINNO; TAK MIAŁO BYĆ

