Pozdrowienia
w zasięgu zmysłów
-
Gruszka
w zasięgu zmysłów
ASie, dziękuje za opinię - szczerą - takie w cenie. Nie obiecam jednak zmian
Może inwersję. Każdy pozostały wers zostanie 
Pozdrowienia
Pozdrowienia
-
AS...
- Posty: 989
- Rejestracja: 07 lis 2011, 22:57
- Lokalizacja: Kraków
w zasięgu zmysłów
Eluś
wyobraź sobie, że w prezencie dostałaś piękną, pozłacaną, wspaniale wykonaną ramę;
bardzo długo - może nawet latami - zastanawiałabyś się, jaki obraz w niej umieścić...
szczerze wątpię, czy w tej ramie znalazłoby się byle co;
nie powiem, że w swoją ramę wstawiłaś kicz, ale mogłoby być lepiej;
wydaje mi się, że podobnie jak wielu poetów - jesteś po prostu niecierpliwa;
napisać - i już, już - natychmiast wstawić...
albo: wiersze z szuflady mają wartość archiwalną, więc są nietykalne...
tymczasem
niezbędnym atrybutem poety jest nie tylko ołówek ale i gumka;
na klawiaturze komputera też jest klawisz delete...
nie lubię stawiać się za wzór, ale jeden z moich wierszy powstawał przez trzydzieści lat;
fakt...
a zatem
cierpliwości

wyobraź sobie, że w prezencie dostałaś piękną, pozłacaną, wspaniale wykonaną ramę;
bardzo długo - może nawet latami - zastanawiałabyś się, jaki obraz w niej umieścić...
szczerze wątpię, czy w tej ramie znalazłoby się byle co;
nie powiem, że w swoją ramę wstawiłaś kicz, ale mogłoby być lepiej;
wydaje mi się, że podobnie jak wielu poetów - jesteś po prostu niecierpliwa;
napisać - i już, już - natychmiast wstawić...
albo: wiersze z szuflady mają wartość archiwalną, więc są nietykalne...
tymczasem
niezbędnym atrybutem poety jest nie tylko ołówek ale i gumka;
na klawiaturze komputera też jest klawisz delete...
nie lubię stawiać się za wzór, ale jeden z moich wierszy powstawał przez trzydzieści lat;
fakt...
a zatem
cierpliwości
-
Gruszka
w zasięgu zmysłów
ASie, może tak zwyczajnie jestem mało ambitna?
Wiesz, poprawiam czasem teksty sprzed lat - ratuję. Ale nie sprzed 30-su bo piszę od 11-stu 
Tu w komentarzu wrzucę wersję okrojona - na specjalne Twoje życzenie, bo nie jestem przekonana do tej sugestii, ale poczytam, może po kilku dniach zmienię zdanie:)
gna mnie pomiędzy trawy
źdźbła niepodeptane
w ramiona liściastych
rozpinam szeroko własne
owładnięta wiatrem
zapominam na chwilę
że tętno w pojedynkę
kłóci się z naturą
o niebo na wyciągnięcie
tęsknot

Tu w komentarzu wrzucę wersję okrojona - na specjalne Twoje życzenie, bo nie jestem przekonana do tej sugestii, ale poczytam, może po kilku dniach zmienię zdanie:)
gna mnie pomiędzy trawy
źdźbła niepodeptane
w ramiona liściastych
rozpinam szeroko własne
owładnięta wiatrem
zapominam na chwilę
że tętno w pojedynkę
kłóci się z naturą
o niebo na wyciągnięcie
tęsknot
Ostatnio zmieniony 08 sie 2017, 21:08 przez Gruszka, łącznie zmieniany 1 raz.
- jaguar
- Posty: 364
- Rejestracja: 15 lut 2017, 4:04
w zasięgu zmysłów
Przeczytalam z przyjemnością, chociaż tytuł mnie raczej nie zachęcił - górnolotny, egzaltowany - stonowałabym to, bo "zasłania" całkiem fajny wiersz.
-
AS...
- Posty: 989
- Rejestracja: 07 lis 2011, 22:57
- Lokalizacja: Kraków
w zasięgu zmysłów
udowodniłaś, że gumkę masz równie sprawną jak ołówek

ale... spójność, a zwłaszcza gramatyczna; popatrz
ramiona liściastych rozpinam szeroko własne
jest to zdanie? no jest; podmiot domyślny (ja), orzeczenie: rozpinam;
dokonaj reszty rozbioru zdania, bo ja nie potrafię...
wiem, że masz znakomity słuch, więc jak tego mogłaś nie usłyszeć?
gna mnie pomiędzy trawy
źdźbła niepodeptane
liściaste ramiona
rozpinam własnymi szeroko
owładnięta wiatrem
zapominam na chwilę
że tętno w pojedynkę
kłóci się z naturą
o niebo na wyciągnięcie
tęsknot
mniej kulawo, nie?
nie sugeruję Ci poprawki; sygnalizuję możliwość innego rozwiązania;
użyłbym przerzutni, spróbował pokombinować z wersami;
pisanie to nie jest kwestia ambicji;
jesteś na pewno niecierpliwa i trochę roztrzepana;
ale nie martw się
tak mają wszystkie artystyczne dusze

ale... spójność, a zwłaszcza gramatyczna; popatrz
ramiona liściastych rozpinam szeroko własne
jest to zdanie? no jest; podmiot domyślny (ja), orzeczenie: rozpinam;
dokonaj reszty rozbioru zdania, bo ja nie potrafię...
wiem, że masz znakomity słuch, więc jak tego mogłaś nie usłyszeć?
gna mnie pomiędzy trawy
źdźbła niepodeptane
liściaste ramiona
rozpinam własnymi szeroko
owładnięta wiatrem
zapominam na chwilę
że tętno w pojedynkę
kłóci się z naturą
o niebo na wyciągnięcie
tęsknot
mniej kulawo, nie?
nie sugeruję Ci poprawki; sygnalizuję możliwość innego rozwiązania;
użyłbym przerzutni, spróbował pokombinować z wersami;
pisanie to nie jest kwestia ambicji;
jesteś na pewno niecierpliwa i trochę roztrzepana;
ale nie martw się
tak mają wszystkie artystyczne dusze

-
Gruszka
w zasięgu zmysłów
Jaguar, no nie wiem. Ja zmysłów nie postrzegam jako czegoś górnolotnego - naturalne jest ich posiadanie i używanie do poznawania świata i poruszania sie w nim. Gdyby tytul brzmiał jak powiedzmy /pozar zmysłów/, wtedy istotnie byłby niesmaczną i górnolotną dopełniaczówką.
Ale wiadomo - tempora mutantur..., może kiedys zmienię zdanie
Dzięki za poczytanie i opinię
Ale wiadomo - tempora mutantur..., może kiedys zmienię zdanie
Dzięki za poczytanie i opinię
-
Gruszka
w zasięgu zmysłów
ASie, zaraz poprawiam - "W ramiona liściastych" być miało. - zwyczajnie jakos wkleiłam bez tej korekty... no i przeczytałeś "liściaste ramiona
rozpinam własnymi szeroko" - nie ASie - podmiot rozpina szeroko własne ramiona - inny obrazek, niż Twój.
Aż mam chęć dodać załącznik, który to obrazuje, ale że to fotka mojej osoby, to lepiej bym jednak nie...
A że roztrzepana? Prawda - tak już mam i tego akurat już nie skoryguję
Dzięki za Twoje pochylanie się nad tekstem
rozpinam własnymi szeroko" - nie ASie - podmiot rozpina szeroko własne ramiona - inny obrazek, niż Twój.
Aż mam chęć dodać załącznik, który to obrazuje, ale że to fotka mojej osoby, to lepiej bym jednak nie...
A że roztrzepana? Prawda - tak już mam i tego akurat już nie skoryguję
Dzięki za Twoje pochylanie się nad tekstem
-
AS...
- Posty: 989
- Rejestracja: 07 lis 2011, 22:57
- Lokalizacja: Kraków
w zasięgu zmysłów
wpis szlachetnej Kocicy zmusił mnie do jeszcze jednej refleksji...
w moim przydługawym życiu zawodziło mnie wszystko:
doświadczenie, wiedza, mądrość, pozjadane rozumy, autorytety
a także zmysły;
uczyłem się żyć w zgodzie z instynktem,
a instynkt jest poza zasięgiem zmysłów;
raz jeszcze
serdeczne
w moim przydługawym życiu zawodziło mnie wszystko:
doświadczenie, wiedza, mądrość, pozjadane rozumy, autorytety
a także zmysły;
uczyłem się żyć w zgodzie z instynktem,
a instynkt jest poza zasięgiem zmysłów;
raz jeszcze
serdeczne
-
Gruszka
w zasięgu zmysłów
PS ASie - instynkt to na odrębny temat.
Choc do zmysłów dodałam kiedys w tekście ów enigmatyczny szósty. Wyszedł z tego tytuł /z piątka plus jeden male tet a tet/.
Pozdro!
Choc do zmysłów dodałam kiedys w tekście ów enigmatyczny szósty. Wyszedł z tego tytuł /z piątka plus jeden male tet a tet/.
Pozdro!