Co tu rzec, Dorka? Było fajnie i lekko.
czarny punkt
- mirek13
- Posty: 849
- Rejestracja: 18 mar 2017, 19:23
czarny punkt
Oczywiście, że metafora. Ale raczej czytelna, kiedy wielkie grawitacje miażdżą. Więżą nawet światło i czas.
Co tu rzec, Dorka? Było fajnie i lekko.
Co tu rzec, Dorka? Było fajnie i lekko.
- biegnąca po fali
- Posty: 1767
- Rejestracja: 08 kwie 2016, 18:24
czarny punkt
Ledwo
i przeszłość
dopóki widać ślady
AS...
za zamknięciem powiek wolność
o której nie umiem myśleć
witka
dopóki widać ślady
AS...
za zamknięciem powiek wolność
o której nie umiem myśleć
witka
- biegnąca po fali
- Posty: 1767
- Rejestracja: 08 kwie 2016, 18:24
czarny punkt
Jak zawsze. Ale się poprawię. Słowo harcerza! 
i przeszłość
dopóki widać ślady
AS...
za zamknięciem powiek wolność
o której nie umiem myśleć
witka
dopóki widać ślady
AS...
za zamknięciem powiek wolność
o której nie umiem myśleć
witka
- tetu
- Posty: 1217
- Rejestracja: 03 gru 2016, 9:44
czarny punkt
Dla mnie bardzo przewrotna jest pierwsza strofa i właściwie ona zaabsorbowała całe moje skupienie wokół wiersza.
"na obrzeżach mojej astrofizyki
wessało światło"
pomyślałam; ciemność, brak nadziei i czarna dziura w jakiej się peel znalazł, czyli próżnia? nie do końca, aczkolwiek światło rozchodzi się w próżni, a tu go wessało, nie ma światła, nie ma nadziei.
dalej
"dźwięk
dobiegał zza grubej ściany próżni"
a tu z kolei; skoro za śaciną była próżnia , to nie mógł dobiegać zza niej dźwięk bo dźwięk w próżni się nie rozchodzi.
Dlaczego piszę, że przewrotna bo pomijając drugą cząstkę
"bo nic
znaczy gdzieś jest słońce
światło
muzyka"
i tu jakby ożyła nadzieja na lepsze jutro, pojawiły się drgania, które bardzo słabo wyczuwalne uwolniły tę muzykę, tylko pytanie czy ktoś ją usłyszy? co jest prawdą, a co kłamstwem? no właśnie. Puenta w bardzo wyrazisty sposób, kpiący, ironiczny podsumowała naszą egzystencję. Oczywiście wiersz pomimo tych wszystkich ludzko-astrofizycznych przykładów czytam bardzo osobiście. Podoba mi się tutaj. Zająłeś mi sporo czasu Miro:) pozdrawiam
"na obrzeżach mojej astrofizyki
wessało światło"
pomyślałam; ciemność, brak nadziei i czarna dziura w jakiej się peel znalazł, czyli próżnia? nie do końca, aczkolwiek światło rozchodzi się w próżni, a tu go wessało, nie ma światła, nie ma nadziei.
dalej
"dźwięk
dobiegał zza grubej ściany próżni"
a tu z kolei; skoro za śaciną była próżnia , to nie mógł dobiegać zza niej dźwięk bo dźwięk w próżni się nie rozchodzi.
Dlaczego piszę, że przewrotna bo pomijając drugą cząstkę
"bo nic
znaczy gdzieś jest słońce
światło
muzyka"
i tu jakby ożyła nadzieja na lepsze jutro, pojawiły się drgania, które bardzo słabo wyczuwalne uwolniły tę muzykę, tylko pytanie czy ktoś ją usłyszy? co jest prawdą, a co kłamstwem? no właśnie. Puenta w bardzo wyrazisty sposób, kpiący, ironiczny podsumowała naszą egzystencję. Oczywiście wiersz pomimo tych wszystkich ludzko-astrofizycznych przykładów czytam bardzo osobiście. Podoba mi się tutaj. Zająłeś mi sporo czasu Miro:) pozdrawiam
- Nula.Mychaan
- Posty: 2082
- Rejestracja: 15 lis 2013, 21:47
- Lokalizacja: Słupsk
- Płeć:
czarny punkt
Nieopatrznie przeczytałam komentarze, bo mnie zaciekawia ich ilość,
więc mogę tylko powiedzieć, że wiersz do mnie trafił.
więc mogę tylko powiedzieć, że wiersz do mnie trafił.
Może i jestem trudną osobą,
ale dobrze mi z tym,
a to co łatwe jest bez smaku, wyrazu i znaczenia
ale dobrze mi z tym,
a to co łatwe jest bez smaku, wyrazu i znaczenia
- mirek13
- Posty: 849
- Rejestracja: 18 mar 2017, 19:23
czarny punkt
Bo nie wyobrażam sobie pisania nie osobistych wierszy, tetu. Nie umiem pisać manifestów, czy poezji zaangażowanej. Ważne jest dla mnie, aby czytelnik wszedł w jakiś klimat i dał radę ze stopniem ogólności, bo przecież szczegółowo nie rozgryzie wiersza. Musiałby siedzieć w mojej głowie. Jest tam trochę zabawy, bo nie jest to stricte naukowa metafora. Wiem, że dźwięk nie rozchodzi się w próżni. Tu chodzi raczej o rodzaj odcięcia od prawdziwego życia, gdzie zza grubej ściany (własnego kosmosu) dochodzą jakieś przytłumione dźwięki. Itd, itp...
Nula, to w końcu zaszkodziłaś sobie tymi komentarzami, czy nie? No, ale grunt, że Cię trafił. Może siniaka nie będzie.
Dzięki za zajrzenie.
Nula, to w końcu zaszkodziłaś sobie tymi komentarzami, czy nie? No, ale grunt, że Cię trafił. Może siniaka nie będzie.
Dzięki za zajrzenie.
- Nula.Mychaan
- Posty: 2082
- Rejestracja: 15 lis 2013, 21:47
- Lokalizacja: Słupsk
- Płeć:
czarny punkt
Od razu mi się spodobał, ale nie miałam zabawy z budowaniem interpretacji.
Może i jestem trudną osobą,
ale dobrze mi z tym,
a to co łatwe jest bez smaku, wyrazu i znaczenia
ale dobrze mi z tym,
a to co łatwe jest bez smaku, wyrazu i znaczenia