czas martwego ziarna

Moderatorzy: Gloinnen, eka

ODPOWIEDZ
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Ewa Włodek
Posty: 5107
Rejestracja: 03 lis 2011, 15:59

czas martwego ziarna

#1 Post autor: Ewa Włodek » 04 wrz 2015, 11:13

pełnia
noc ma barwę i konsystencję rtęci
ruch bezliku kuleczek umykających błyskiem
by bez końca zlewać się w jedność i rozmieniać na drobne
i jeszcze drobniejsze

…przeszedłszy wąskim gardłem na tę drugą stronę
przycupnęła na miejscu, które jej wskazano,
drżąc ze strachu i bólu czekała, co będzie,

aż niewielki tobołek złożono jej w ręce;
ten kłąb ochłapów krzyczał i pulsował krwawo,
i miała go tak tulić prawie w nieskończoność…

łatwiej jest trwonić niż zachować
suma strat przypomni o sobie między płaczem a zgrzytaniem zębów
kiedy słońce wzejdzie roztopionym złotem

Alek Osiński
Posty: 5630
Rejestracja: 01 lis 2011, 23:09

Re: czas martwego ziarna

#2 Post autor: Alek Osiński » 04 wrz 2015, 14:07

Wciągnął mnie subtelny początek, bo od drugiej strofy
zaczyna się już jakby "wizja konsekwencji". Trochę
mi to przypomniało Herbertowskie "U wrót doliny",
chociaż tutaj na pewno jest mniej "dystansu"

Ciekawa lektura. Z drobnostek - nie wiem czy
nie powinno być "w miejscu" zamiast "na miejscu"
i "ten" wydaje się niepotrzebne na początku 10 linijki...

Pozdrowienia

Mirek
Posty: 551
Rejestracja: 30 paź 2011, 21:24

Re: czas martwego ziarna

#3 Post autor: Mirek » 06 wrz 2015, 20:55

Ewa Włodek pisze:łatwiej jest trwonić niż zachować
suma strat przypomni o sobie między płaczem a zgrzytaniem zębów
kiedy słońce wzejdzie roztopionym złotem
hm ... w blasku dnia widać, a zobaczywszy trzeba żyć

Gajka
Posty: 1917
Rejestracja: 21 gru 2011, 16:10

Re: czas martwego ziarna

#4 Post autor: Gajka » 06 wrz 2015, 22:52

...kiedy słońce wzejdzie roztopionym złotem...
Ewuniu, ta fraza jest po prostu bajeczna, a cały wiersz piękny :ok: :rosa:

Awatar użytkownika
eka
Moderator
Posty: 10470
Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59

Re: czas martwego ziarna

#5 Post autor: eka » 07 wrz 2015, 11:16

Rtęć - piękno i trucizna. Rozproszenie i jedność.
Pełnia końca.
Świetne obrazowanie.

Nieskończona kara za przecięcie życia. Czytam i... czemu ono też ma wiecznie cierpieć?
Bardzo mnie poruszył ten wiersz, Ewo.
Masz wielki talent.
:rosa:

Awatar użytkownika
Ewa Włodek
Posty: 5107
Rejestracja: 03 lis 2011, 15:59

Re: czas martwego ziarna

#6 Post autor: Ewa Włodek » 07 wrz 2015, 15:35

Alek Osiński pisze: Ciekawa lektura. Z drobnostek - nie wiem czy
nie powinno być "w miejscu" zamiast "na miejscu"
i "ten" wydaje się niepotrzebne na początku 10 linijki...
- och, Alku, "na miejscu" - bo to jest miejsce do siedzenia (jak: na krześle, na ławce), a nie w konkretnym miejscu (w pokoju, w tramwaju).
- ten "ten" - też jest potrzebny, bo zaimek wskazuje, że chodzi o konkretny kłąb.
No, chyba, że jestem zadufana. Ale za to bardzo się cieszę, że nie przeszedłeś mimo obojętnie...
:) :)
Gajka pisze: ...kiedy słońce wzejdzie roztopionym złotem...
Ewuniu, ta fraza jest po prostu bajeczna,
to się bardzo cieszę, Gajko, że znalazłaś u mnie coś dla Siebie...
:rosa: :rosa:
eka pisze: Nieskończona kara za przecięcie życia. Czytam i... czemu ono też ma wiecznie cierpieć?
tak, Eko, nieskończona, albo - prawie. Dobrze czytasz. A ono nie ma cierpieć, ono już cierpiało, a teraz jest spokojne i bezpieczne tam, gdzie jest. To ona ma cierpieć, doświadczając wizji jego ówczesnego cierpienia...
:rosa: :rosa:

Kochani, cudnie Wam dziękuję, że zaglądnęliście, pobyliście chwil w tym trudnym świecie i podzieliliście się ze mną Swoimi refleksjami...
Samo serdeczne Wam posyłam...
Ewa

Awatar użytkownika
eka
Moderator
Posty: 10470
Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59

Re: czas martwego ziarna

#7 Post autor: eka » 07 wrz 2015, 15:48

Mój błąd, że nie zobaczyłam Twej odpowiedzi w tytule.
:kofe:

Mirek
Posty: 551
Rejestracja: 30 paź 2011, 21:24

Re: czas martwego ziarna

#8 Post autor: Mirek » 07 wrz 2015, 18:00

wróciło mi się tu jeszcze raz gdyż wiersz wbił mi się w głowę a spokoju nie dawała pierwsza zwrotka
Ewa Włodek pisze:pełnia
noc ma barwę i konsystencję rtęci
ruch bezliku kuleczek umykających błyskiem
by bez końca zlewać się w jedność i rozmieniać na drobne
i jeszcze drobniejsze
z racji wykonywanego zawodu nie raz kontemplowałem noc
wiesz co ... tak właśnie wyglądała ... właśnie tak
:rosa:
ten wiersz czytany właśnie nocą nabiera innego wymiaru

Hosanna
Posty: 1507
Rejestracja: 24 cze 2012, 13:50
Kontakt:

Re: czas martwego ziarna

#9 Post autor: Hosanna » 07 wrz 2015, 22:16

wiersz głęboko metaliczny .. przelewają sie w nim elektrony
nie wiem czy oddawanie ich to trwonicieli bo w metalach i ich stopach wciąż za odchodzących przychodzą następne i tylko suma plusów i minusów musi się zgadzać
w ten sposób trwoniąc zachowuje
a zachowując trwoni

Awatar użytkownika
em_
Posty: 2347
Rejestracja: 22 cze 2012, 15:59
Lokalizacja: nigdy nigdy

Re: czas martwego ziarna

#10 Post autor: em_ » 08 wrz 2015, 5:29

Witaj,
wciąga od początku do końca.
No i tytuł niezły :)
pozdrawiam
you weren't much of a muse
but then I weren't much of a poet
— N. Cave

ODPOWIEDZ

Wróć do „WIERSZE BIAŁE I WOLNE”