przeciążenia
- she
- Posty: 292
- Rejestracja: 28 paź 2014, 13:40
przeciążenia
to tylko wciąż niedomodlone pacierze
albo przekleństwa zbyt łagodne
by ktoś ze złością odwrócił głowę
wszystkie nieprawdziwe i nieudane
dlatego nie mów więcej jestem
bo przez to nie staniesz się ciałem
a moje kolana które jak deszcz o blachę
głucho biją w kamienną posadzkę
mniej sine
albo przekleństwa zbyt łagodne
by ktoś ze złością odwrócił głowę
wszystkie nieprawdziwe i nieudane
dlatego nie mów więcej jestem
bo przez to nie staniesz się ciałem
a moje kolana które jak deszcz o blachę
głucho biją w kamienną posadzkę
mniej sine
- alchemik
- Posty: 7009
- Rejestracja: 18 wrz 2014, 17:46
- Lokalizacja: Trójmiasto i przyległe światy
Re: przeciążenia
W końcu Cię mam, moja ulubiona poetko.
Bez dosłowności; między nami poetami.
Ojej!
Co my tu mamy?
Nawiązanie do modlitwy.
I w tej warstwie jest już niezłe.
Załamanie wiary.
Oczywiście, nie możesz zrzucać kwestii na niedomodlone pacierze, czy zbyt łagodne przekleństwa.
Wyraźnie widzę tu lirykę goryczy.
Obiekt uwielbienia nie spełnia naszych oczekiwań.
Odchodzi w bezcielesność.
Kochanek? Mąż, który tak się opatrzył, że już go nie widać. Znika gdzieś w tle mimikrą codzienności.
Tytułowe przeciążenie nawiązuje do nadmiaru informacji zwykłych, codziennych, banalnych.
Ale również mówi o grawitacji, która ciągnie w dół, na kolana.
Dobra pozycja do modlitwy.
Bardzo gorzkie, Iza.
A tak w ogóle, to bardzo mi było miło, znów przeczytać Twój nowy wiersz.
A przede wszystkim skomentować go.
Jurek
Bez dosłowności; między nami poetami.
Ojej!
Co my tu mamy?
Nawiązanie do modlitwy.
I w tej warstwie jest już niezłe.
Załamanie wiary.
Oczywiście, nie możesz zrzucać kwestii na niedomodlone pacierze, czy zbyt łagodne przekleństwa.
Wyraźnie widzę tu lirykę goryczy.
Obiekt uwielbienia nie spełnia naszych oczekiwań.
Odchodzi w bezcielesność.
Kochanek? Mąż, który tak się opatrzył, że już go nie widać. Znika gdzieś w tle mimikrą codzienności.
Tytułowe przeciążenie nawiązuje do nadmiaru informacji zwykłych, codziennych, banalnych.
Ale również mówi o grawitacji, która ciągnie w dół, na kolana.
Dobra pozycja do modlitwy.
Bardzo gorzkie, Iza.
A tak w ogóle, to bardzo mi było miło, znów przeczytać Twój nowy wiersz.
A przede wszystkim skomentować go.



Jurek
* * * * * * * * *
Jak być mądrym.. .?
Ukrywać swoją głupotę!
G.B. Shaw
Lub okazywać ją w niewielkich dawkach, kiedy się tego po tobie spodziewają.
J.E.S.
* * * * * * * * *
alchemik@osme-pietro.pl
Jak być mądrym.. .?
Ukrywać swoją głupotę!
G.B. Shaw
Lub okazywać ją w niewielkich dawkach, kiedy się tego po tobie spodziewają.
J.E.S.
* * * * * * * * *
alchemik@osme-pietro.pl
- she
- Posty: 292
- Rejestracja: 28 paź 2014, 13:40
Re: przeciążenia
A mnie było miło przeczytać Twoje ciekawe refleksje, Jerzy 
Dziękuję Ci za zatrzymanie się tutaj na chwilę i za pozostawienie myśli

Dziękuję Ci za zatrzymanie się tutaj na chwilę i za pozostawienie myśli

- eka
- Moderator
- Posty: 10470
- Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59
Re: przeciążenia
Przeciążenia w relacji po walce o jej autentyczność, a raczej głębokość, pełnię.she pisze:to tylko wciąż niedomodlone pacierze
albo przekleństwa zbyt łagodne
by ktoś ze złością odwrócił głowę
wszystkie nieprawdziwe i nieudane
dlatego nie mów więcej jestem
bo przez to nie staniesz się ciałem
a moje kolana które jak deszcz o blachę
głucho biją w kamienną posadzkę
mniej sine
A podmiot uświadamia sobie, że choć dalej to bardzo relacja ważna, trochę mniej już bolą podejmowane próby, uczynienia z niej, swojej miłości, sprawy najważniejszej, niemal wiary.
Coś chyba się wypaliło w peelce, i wie, że przyczyna leży również w niej. Przeciążenia były kiedyś, teraz nie ma siły, która by je odgięła.

She, bardzo lubię Twoje wiersze. Cieszę się, że jesteś.

- she
- Posty: 292
- Rejestracja: 28 paź 2014, 13:40
Re: przeciążenia
Ewa, zawsze pięknie czytałaś moje teksty i nadal tak jest.
Dziękuję

Dziękuję

- eka
- Moderator
- Posty: 10470
- Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59
Re: przeciążenia
Często o tej frazie myślałam. Metafora, którą się zapamiętuje.she pisze:a moje kolana które jak deszcz o blachę
głucho biją w kamienną posadzkę
mniej sine
Obraz, dźwięk - jakże przejmujące.
-
- Posty: 989
- Rejestracja: 07 lis 2011, 22:57
- Lokalizacja: Kraków
Re: przeciążenia
She
czasami sobie myślę, że każdy wiersz jest jak dom;
wszystkie są podobne: mają ściany, dachy, okna, drzwi
i łudzimy się, że wnętrza nadają im szczególny charakter;
to prawda, że po wejściu do czyjegoś domu
już na pierwszy rzut oka potrafimy ocenić
kto jest bałaganiarzem, a kto pracusiem,
kto jest ubogi, a komu żyje się dostatnio,
kto ma smak, a kogo zadowala tandeta;
ale i wewnątrz dostrzegamy podobieństwa: stoły, krzesła,
takie czy inne wyra, fura na ogół zbędnych przedmiotów,
dzięki którym nabieramy przekonania o własnej oryginalności;
kiedy więc Twoje wiersze stają się takie jak Twoje mieszkanie,
uważaj:
możesz nigdy nie wyjść poza;
staniesz się być może perfekcyjna, ale nieuchronnie -
monotematyczna;
za swoje najcenniejsze życiowe spostrzeżenie uważam to,
że kiedy wznosimy mury, myślimy, że nas ochronią;
w rzeczywistości własnoręcznie budujemy dla siebie więzienie;
nie daj się zamknąć
pozdrowienia

czasami sobie myślę, że każdy wiersz jest jak dom;
wszystkie są podobne: mają ściany, dachy, okna, drzwi
i łudzimy się, że wnętrza nadają im szczególny charakter;
to prawda, że po wejściu do czyjegoś domu
już na pierwszy rzut oka potrafimy ocenić
kto jest bałaganiarzem, a kto pracusiem,
kto jest ubogi, a komu żyje się dostatnio,
kto ma smak, a kogo zadowala tandeta;
ale i wewnątrz dostrzegamy podobieństwa: stoły, krzesła,
takie czy inne wyra, fura na ogół zbędnych przedmiotów,
dzięki którym nabieramy przekonania o własnej oryginalności;
kiedy więc Twoje wiersze stają się takie jak Twoje mieszkanie,
uważaj:
możesz nigdy nie wyjść poza;
staniesz się być może perfekcyjna, ale nieuchronnie -
monotematyczna;
za swoje najcenniejsze życiowe spostrzeżenie uważam to,
że kiedy wznosimy mury, myślimy, że nas ochronią;
w rzeczywistości własnoręcznie budujemy dla siebie więzienie;
nie daj się zamknąć
pozdrowienia

- she
- Posty: 292
- Rejestracja: 28 paź 2014, 13:40
Re: przeciążenia
To bezsilność, Ewa, bezwładność. Jak dobrze czytać, że coś potrafi na trochę zatrzymać i wraca kolejną refleksją, naprawdę 
Asie - mądrze prawisz
Wiesz, nie tak dawno ktoś powiedział mi coś bardzo podobnego. Cóż mogę napisać? Staram się otwierać - drzwi, okna 
Ale czasem jest przecież tak, że myśli najlepsze przychodzą po zamknięciu... nawet powiek.
Mam nadzieję, że otworzę oczy szeroko.
Ale... w międzyczasie, mogę jeszcze niejeden raz zaprosić do cichego saloniku, przyjdziesz?
(Aaaaa, jeśli się nie uda...hmmm... może lepiej być perfekcyjnym w mniejszym niż średnim w wielkim? )
Dziękuję

Asie - mądrze prawisz


Ale czasem jest przecież tak, że myśli najlepsze przychodzą po zamknięciu... nawet powiek.
Mam nadzieję, że otworzę oczy szeroko.
Ale... w międzyczasie, mogę jeszcze niejeden raz zaprosić do cichego saloniku, przyjdziesz?
(Aaaaa, jeśli się nie uda...hmmm... może lepiej być perfekcyjnym w mniejszym niż średnim w wielkim? )

Dziękuję

-
- Posty: 989
- Rejestracja: 07 lis 2011, 22:57
- Lokalizacja: Kraków
Re: przeciążenia
zdziwiłabyś się gdybym powiedział, że więcej czytam niż piszę
i nie raz składałem Ci niezapowiedziane wizyty;
cieszę się, że w Twoim saloniku nie jestem personą non grata

bo do poezji trafiłem przez ciężki przypadek; mam duszę matematyka;
w matematyce nie trzeba stawiać pytań takich, jakie postawiłaś na końcu;
a propos:
zauważyłaś, że swój wiersz napisałaś na wzór matematycznego twierdzenia
z pięknym quod erat demonstrandum na końcu?
trzy pierwsze wersy to założenie, czwarty jest tezą, dwa kolejne aksjomatem
na którym się opierasz, a trzy ostatnie zręcznie przeprowadzonym dowodem...
q.e.d.

i nie raz składałem Ci niezapowiedziane wizyty;
cieszę się, że w Twoim saloniku nie jestem personą non grata

bo do poezji trafiłem przez ciężki przypadek; mam duszę matematyka;
w matematyce nie trzeba stawiać pytań takich, jakie postawiłaś na końcu;
a propos:
zauważyłaś, że swój wiersz napisałaś na wzór matematycznego twierdzenia
z pięknym quod erat demonstrandum na końcu?
trzy pierwsze wersy to założenie, czwarty jest tezą, dwa kolejne aksjomatem
na którym się opierasz, a trzy ostatnie zręcznie przeprowadzonym dowodem...
q.e.d.

- eka
- Moderator
- Posty: 10470
- Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59
Re: przeciążenia
To bezsilność, Ewa
Ty wiesz, dlaczego więc musiało mnie zatrzymać.
----------------------------

Ty wiesz, dlaczego więc musiało mnie zatrzymać.
----------------------------
