The butterfly effect
- alchemik
- Posty: 7009
- Rejestracja: 18 wrz 2014, 17:46
- Lokalizacja: Trójmiasto i przyległe światy
The butterfly effect
Musnęłaś słowem, skrzydłem, ma tyle znaczeń.
W efekcie schudłem, zbrzydłem, przepoczwarzam.
Wdzieję szykowny garnitur, wyczekując tornada
na peronie, w nadziei że przybędziesz, zwyciężysz,
zobaczysz, jak tęsknię, na zapas, jeszcze chwilę tylko.
Uczepiony pojedynczego kwiatka, dla ciebie, motylku.
W efekcie schudłem, zbrzydłem, przepoczwarzam.
Wdzieję szykowny garnitur, wyczekując tornada
na peronie, w nadziei że przybędziesz, zwyciężysz,
zobaczysz, jak tęsknię, na zapas, jeszcze chwilę tylko.
Uczepiony pojedynczego kwiatka, dla ciebie, motylku.
Ostatnio zmieniony 26 paź 2015, 15:19 przez alchemik, łącznie zmieniany 5 razy.
* * * * * * * * *
Jak być mądrym.. .?
Ukrywać swoją głupotę!
G.B. Shaw
Lub okazywać ją w niewielkich dawkach, kiedy się tego po tobie spodziewają.
J.E.S.
* * * * * * * * *
alchemik@osme-pietro.pl
Jak być mądrym.. .?
Ukrywać swoją głupotę!
G.B. Shaw
Lub okazywać ją w niewielkich dawkach, kiedy się tego po tobie spodziewają.
J.E.S.
* * * * * * * * *
alchemik@osme-pietro.pl
- pallas
- Posty: 1554
- Rejestracja: 22 lip 2015, 19:33
Re: The butterfly effect
Każde słowo, wyraz czy też uderzenie skrzydeł. Ma swoje znaczenie.
Peel zastanawia się czy to co powiemy tu nie
powoduję wydarzeń w innej części świata, a może nawet wszechświata.
Adresatką jest kobieta, która pewne słowa wypowiedziała,
które nie da się cofnąć.
Przez domysły peel zauważa w sobie zmiany nie koniecznie pozytywne.
Mężczyzna wykonuję codzienną czynność.
Lecz czeka na to co się wydarzy wykonując to.
Peel ma nadzieje, że ona powróci i zauważy, iż tęsknił i jak go to zmieniło.
Również zwycięży kobieta. Dlaczego? Te trzy słowa kursywą.
Przypominają mi słowa Cezara "Przybyłem, zobaczyłem, zwyciężyłem".
Tylko ty je parfrazujesz. Kobieta zobaczy, że wyszło na jej.
I peel się uczepia jedynego kwiatka, który jest miłością wywołaną właśnie przez motyla.
Krótki wiersz, a ja tyle w nim zobaczyłem. Piękne to w tym wierszu.
Jedyne co mi zgrzyta to angielski tytuł wiersza.
Tytan
Peel zastanawia się czy to co powiemy tu nie
powoduję wydarzeń w innej części świata, a może nawet wszechświata.
Adresatką jest kobieta, która pewne słowa wypowiedziała,
które nie da się cofnąć.
Przez domysły peel zauważa w sobie zmiany nie koniecznie pozytywne.
Mężczyzna wykonuję codzienną czynność.
Lecz czeka na to co się wydarzy wykonując to.
Peel ma nadzieje, że ona powróci i zauważy, iż tęsknił i jak go to zmieniło.
Również zwycięży kobieta. Dlaczego? Te trzy słowa kursywą.
Przypominają mi słowa Cezara "Przybyłem, zobaczyłem, zwyciężyłem".
Tylko ty je parfrazujesz. Kobieta zobaczy, że wyszło na jej.
I peel się uczepia jedynego kwiatka, który jest miłością wywołaną właśnie przez motyla.
Krótki wiersz, a ja tyle w nim zobaczyłem. Piękne to w tym wierszu.
Jedyne co mi zgrzyta to angielski tytuł wiersza.
Tytan

Porzućcie wszelką nadzieję, którzy tu wchodzicie.
/Dante Alighieri - Boska Komedia/
/Dante Alighieri - Boska Komedia/
- Lucile
- Moderator
- Posty: 2484
- Rejestracja: 23 wrz 2014, 0:12
- Płeć:
Re: The butterfly effect
Alchemiku,
Efekt motyla - tytuł natychmiast skojarzył mi się z filmem z 2004 roku,
w reżyserii Erica Bress`a i J. Mackye`a Grubera, jednak więcej nici nie znalazłam,
natomiast:
veni, vidi, vici
Pallas już do tego nawiązał,
więc ja, "z całkiem innej beczki" i "po swojemu ", wczytując się,
zaczynam mieć wątpliwości, kto - tak naprawdę - w Twoim wierszu jest motylem,
abowiem
Ale kto Cię tam Alchemiku wie
- może zrobiłeś to celowo
Angielski tytuł mi nie przeszkadza, tym bardziej, że być może
- tylko ja nie znalazłam odpowiednich tropów -
nawiązałeś do filmu.
Pozdrawiam
Lu
cia
Efekt motyla - tytuł natychmiast skojarzył mi się z filmem z 2004 roku,
w reżyserii Erica Bress`a i J. Mackye`a Grubera, jednak więcej nici nie znalazłam,
natomiast:
sięgasz po słowa - klucze - zmieniłeś tylko czas, sugerując kto zostanie zwycięzcą.alchemik pisze: przybędziesz, zwyciężysz,
zobaczysz,
veni, vidi, vici
Pallas już do tego nawiązał,
więc ja, "z całkiem innej beczki" i "po swojemu ", wczytując się,
zaczynam mieć wątpliwości, kto - tak naprawdę - w Twoim wierszu jest motylem,
abowiem
i podoba mi się ta niepewność.alchemik pisze:zbrzydłem, przepoczwarzam.
Ale kto Cię tam Alchemiku wie


Angielski tytuł mi nie przeszkadza, tym bardziej, że być może
- tylko ja nie znalazłam odpowiednich tropów -
nawiązałeś do filmu.
Pozdrawiam
Lu

-
- Posty: 3587
- Rejestracja: 21 lis 2011, 12:02
Re: The butterfly effect
Dość przestarzała poetyka, brzydki rym wewnętrzny na początku , inwersje utrudniające odbiór, powtarzalne końcówki wyrazów, dziwna interpunkcja, tytuł nie wiedzieć dlaczego po angielsku – właśnie z tych powodów to liryk nie dla mnie.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
- alchemik
- Posty: 7009
- Rejestracja: 18 wrz 2014, 17:46
- Lokalizacja: Trójmiasto i przyległe światy
Re: The butterfly effect
Najpierw odpowiem Tobie, Marcinie.
W podziękowaniu, za komentarz.
Masz rację co do tej poetyki nieco przestarzałej.
W końcu to liryk, w którym zwracam się bezpośrednio do ukochanej.
Ale w ramach tej przestarzałej poetyki, bawię się grą słów dotyczących tytułu i zmieniam jego znaczenie poprzez, choćby przerzutnie.
Tytuł jest po angielsku, jak wspomniała Lucille, w nawiązaniu do tytułu filmu i aby nie powtarzał się w wierszu.
Rymy wewnętrzne uważam za calkiem ładne narzędzie poetyckie, a to jest wierz wolny.
Idąc za twoją radą, nieco przestawilem słowa, aby uniknąć niepotrzebnych inwersji, zostawiając te, które są niezbędne.
A teraz, co do treści, to wiersz pisany na peronie. Autentycznie. W oczekiwaniu i obserwacji innych oczekujących z kwiatkiem w ręku.
Efekt motyla dobrze wyjaśnił Pallas.
Nawiązuje do teorii chaosu. Przedstawia go anegdota opowiadająca, że trzepot skrzydeł motyla, przykładowo w Warszawie, może wywołać tornado na peronie dworca w Gdańsku.
Przy czym, tornado kojarzy mi się jako środek lokomocji dla pewnej baśniowej postaci.
I oczywiście, rację ma też Lucia. W pytaniu, kto jest motylem?
No i uczepienie jednego kwiatka, to dla motyla obietnica swojego rodzaju monoteizmu.
A jednocześnie oznacza to powitanie z kwiatem w ręce.
Moje wiersze nie są takie proste, jak sie wydają na pierwszy rzut oka.
A w ogóle, choć to liryk, to ma kilka drugich den. Dotyczy głównie przypadków nieprzewidywalnych, jak choćby dwugodzinne spóźnienie autobusu z powodu poważnego wypadku drogowego.
Możecie nazwać ten wiersz, sczytując jego powierzchnię, taką laurką powitalną poety, domorosłego filozofa, który lubi bawić się słowami i ich znaczeniami.
Wszystkim dziękuję.
W podziękowaniu, za komentarz.
Masz rację co do tej poetyki nieco przestarzałej.
W końcu to liryk, w którym zwracam się bezpośrednio do ukochanej.
Ale w ramach tej przestarzałej poetyki, bawię się grą słów dotyczących tytułu i zmieniam jego znaczenie poprzez, choćby przerzutnie.
Tytuł jest po angielsku, jak wspomniała Lucille, w nawiązaniu do tytułu filmu i aby nie powtarzał się w wierszu.
Rymy wewnętrzne uważam za calkiem ładne narzędzie poetyckie, a to jest wierz wolny.
Idąc za twoją radą, nieco przestawilem słowa, aby uniknąć niepotrzebnych inwersji, zostawiając te, które są niezbędne.
A teraz, co do treści, to wiersz pisany na peronie. Autentycznie. W oczekiwaniu i obserwacji innych oczekujących z kwiatkiem w ręku.
Efekt motyla dobrze wyjaśnił Pallas.
Nawiązuje do teorii chaosu. Przedstawia go anegdota opowiadająca, że trzepot skrzydeł motyla, przykładowo w Warszawie, może wywołać tornado na peronie dworca w Gdańsku.
Przy czym, tornado kojarzy mi się jako środek lokomocji dla pewnej baśniowej postaci.
I oczywiście, rację ma też Lucia. W pytaniu, kto jest motylem?
No i uczepienie jednego kwiatka, to dla motyla obietnica swojego rodzaju monoteizmu.
A jednocześnie oznacza to powitanie z kwiatem w ręce.
Moje wiersze nie są takie proste, jak sie wydają na pierwszy rzut oka.
A w ogóle, choć to liryk, to ma kilka drugich den. Dotyczy głównie przypadków nieprzewidywalnych, jak choćby dwugodzinne spóźnienie autobusu z powodu poważnego wypadku drogowego.
Możecie nazwać ten wiersz, sczytując jego powierzchnię, taką laurką powitalną poety, domorosłego filozofa, który lubi bawić się słowami i ich znaczeniami.
Wszystkim dziękuję.
Ostatnio zmieniony 26 paź 2015, 17:00 przez alchemik, łącznie zmieniany 4 razy.
* * * * * * * * *
Jak być mądrym.. .?
Ukrywać swoją głupotę!
G.B. Shaw
Lub okazywać ją w niewielkich dawkach, kiedy się tego po tobie spodziewają.
J.E.S.
* * * * * * * * *
alchemik@osme-pietro.pl
Jak być mądrym.. .?
Ukrywać swoją głupotę!
G.B. Shaw
Lub okazywać ją w niewielkich dawkach, kiedy się tego po tobie spodziewają.
J.E.S.
* * * * * * * * *
alchemik@osme-pietro.pl
- em_
- Posty: 2347
- Rejestracja: 22 cze 2012, 15:59
- Lokalizacja: nigdy nigdy
Re: The butterfly effect
Ładnie 

you weren't much of a muse
but then I weren't much of a poet
— N. Cave
but then I weren't much of a poet
— N. Cave
- tabakiera
- Posty: 2365
- Rejestracja: 15 lip 2015, 20:48
- Lokalizacja: Warszawa
- Płeć:
Re: The butterfly effect
Bardzo zgrabnie, Jurku. Wdzięcznie i rozczulająco,
pozdrawiam.
pozdrawiam.
- Alga
- Posty: 594
- Rejestracja: 31 lip 2015, 8:27
Re: The butterfly effect
Czy mi się wydaje, czy jest to wersja okrojona?
Jak te perony działają na poetów
Pozdrawiam
Jak te perony działają na poetów

Pozdrawiam
oddam wszystkie przenośnie
za jeden wyraz
wyłuskany z piersi jak żebro
za jedno słowo
które mieści się
w granicach mojej skóry
Z. Herbert
za jeden wyraz
wyłuskany z piersi jak żebro
za jedno słowo
które mieści się
w granicach mojej skóry
Z. Herbert
- alchemik
- Posty: 7009
- Rejestracja: 18 wrz 2014, 17:46
- Lokalizacja: Trójmiasto i przyległe światy
Re: The butterfly effect
Alga, przyjaciółko, zdobądź się na odrobinę dyskrecji w swoich zapytaniach.


* * * * * * * * *
Jak być mądrym.. .?
Ukrywać swoją głupotę!
G.B. Shaw
Lub okazywać ją w niewielkich dawkach, kiedy się tego po tobie spodziewają.
J.E.S.
* * * * * * * * *
alchemik@osme-pietro.pl
Jak być mądrym.. .?
Ukrywać swoją głupotę!
G.B. Shaw
Lub okazywać ją w niewielkich dawkach, kiedy się tego po tobie spodziewają.
J.E.S.
* * * * * * * * *
alchemik@osme-pietro.pl
- Alga
- Posty: 594
- Rejestracja: 31 lip 2015, 8:27
Re: The butterfly effect
Ajć! No i dostałam po łapkach za to, że mi się coś przywidziało 

oddam wszystkie przenośnie
za jeden wyraz
wyłuskany z piersi jak żebro
za jedno słowo
które mieści się
w granicach mojej skóry
Z. Herbert
za jeden wyraz
wyłuskany z piersi jak żebro
za jedno słowo
które mieści się
w granicach mojej skóry
Z. Herbert