Fragmentacja odwołana

Moderatorzy: Gloinnen, eka

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
lczerwosz
Administrator
Posty: 6936
Rejestracja: 31 paź 2011, 22:51
Lokalizacja: Ursynów

Re: Defragmentacja odwołana

#11 Post autor: lczerwosz » 31 paź 2015, 22:18

Alek Osiński pisze:miażdży w dłoni szklaneczkę
ze szkocką i doznaje w ten sposób pewnego
spełnienia
Użyłem tej myśli, wiersz nieco zmieniłem, może jaśniej teraz, choć niedosłownie, jak mam nadzieję.
eka pisze:Ot, "zdrowa" reakcja na wiersz Marty
Myślę, że Marta poszła w kierunku zgubnym, starałem sie jednak odczytać jej utożsamienie się z wierszem nieco inaczej, lżej. Jednak jako najbardziej intymną część poezji decydującej najczęściej o powstaniu wiersza. Niestety przeszkadzającej w jego oczyszczeniu i "upłynnieniu", to znaczy, że te najbardziej intymne lądują w szufladzie.
eka pisze:Ale, jak już ktoś ma niszczarkę w domu, to po co bałagan w szufladach :jez:
Sama nie wiem co lepsze.
Wyjaśnienie - nigdy w realu nie wprowadzam wierszy do niszczarki.

Awatar użytkownika
Mchuszmer
Posty: 578
Rejestracja: 26 paź 2015, 21:15
Lokalizacja: Kraków

Re: Defragmentacja odwołana

#12 Post autor: Mchuszmer » 31 paź 2015, 23:00

Cześć, (jak mogę mówić?) :)

Nie jest to kondensat, ale Twoja poetyka posiada swój głos i ma w sobie sporo bezpośredniości, naturalności.
Podoba mi się ten komunikatowy tytuł, ciekawie kontrastowy w stylu do treści. Jakby sama niszczarka go wypowiadała, choć technicznie rzecz biorąc po czasie: w końcu pl działa jak ten automat, od razu pozbywając się tekstu. Myślę skąd pochodzi ten odruch; wiersze mogą uwieczniać dobre wspomnienia lub mówić o tym, czego byśmy chcieli, ale nie jesteśmy w stanie/boimy się zrobić. Trudno czasem patrzeć na te materializacje, a raczej nieosiągalne hologramy - i odłącza się sensory, zamieniając w roślinę, która nie śni, przynajmniej na jawie.
Zranienie (po skruszeniu szklanki w ręce) łączę sobie z samym faktem pocięcia wiersza, bo w końcu to też jakby fragment osoby.

Cóż, chyba wędruję z tym tekstem pod pachą już po jakichś krzakach nie wiadomo gdzie;), ale jest dość miłym kompanem.
:beer:
Mech, Szmer i inni
mchusz, mchusz.

Awatar użytkownika
lczerwosz
Administrator
Posty: 6936
Rejestracja: 31 paź 2011, 22:51
Lokalizacja: Ursynów

Re: Defragmentacja odwołana

#13 Post autor: lczerwosz » 02 lis 2015, 22:03

A jakże, cześć Szmerze mchu!
Dziękuję za analizę, nie poszła w krzaki, aczkolwiek automatyzacja procesu autor-> wiersz ->niszczarka -> paski papieru ->trauma pourazowa -> samookaleczenie zbawienne -->przejcie na wyższy poziom abstrakcji nie przyszła wcześniej do głowy, jako cybernetyczny odpowiednik beznadziejnej twórczej męki grafomana.
W zasadzie bardzo budująca spirala, niestety zakłada ciągły wzrost, bez zwracania uwagi na ograniczoność zasobów w tym przypadku duchowych, choć cielesnych również (poeta jada czasem). Ograniczoność umysłowa największą przeszkodą, stąd spirala w praktyce zamknie się w pętlę.
Zapętlony poeta nie jest w stanie zmienić już swoje stanu psychicznego i może najwyżej ewoluować do psychiatrycznego, a to jest beznadziejne.

Awatar użytkownika
em_
Posty: 2347
Rejestracja: 22 cze 2012, 15:59
Lokalizacja: nigdy nigdy

Re: Defragmentacja odwołana

#14 Post autor: em_ » 03 lis 2015, 5:15

Jeśli chodzi o wersje, to obie dobrze się czyta.
Wiersz ciekawy, pozdrawiam
you weren't much of a muse
but then I weren't much of a poet
— N. Cave

Awatar użytkownika
lczerwosz
Administrator
Posty: 6936
Rejestracja: 31 paź 2011, 22:51
Lokalizacja: Ursynów

Re: Fragmentacja odwołana

#15 Post autor: lczerwosz » 03 lis 2015, 14:32

em_ - dziękuję.

Zmieniam tytuł, był bez sensu !

Mirek
Posty: 551
Rejestracja: 30 paź 2011, 21:24

Re: Fragmentacja odwołana

#16 Post autor: Mirek » 03 lis 2015, 21:35

lczerwosz pisze:Ale czy warto upodabniać się do roślin?
hm ... a czemu nie, rośliny są silne i ... logiczne
drzewo zranione nie marudzi a zrasta się, zarośnięte blizny są bardzo twarde
bywa że siekiera się ich nie ima
lczerwosz pisze:Czasem piszę wiersze i zaraz do niszczarki.
ktoś kiedyś rzekł, iż najlepszym przyjacielem poety jest kosz na śmieci :myśli: kurde coś w tym jest
mój stoi pod biurkiem i zerka i się oblizuje :beer:

Awatar użytkownika
lczerwosz
Administrator
Posty: 6936
Rejestracja: 31 paź 2011, 22:51
Lokalizacja: Ursynów

Re: Fragmentacja odwołana

#17 Post autor: lczerwosz » 08 lis 2015, 0:02

Mirek pisze:ktoś kiedyś rzekł, iż najlepszym przyjacielem poety jest kosz na śmieci
niekoniecznie, niszczenie własnej pracy jest dowodem na chwiejność emocjonalną, niepewność siebie. Ludzie z poczuciem swojej wartości, jak już coś robią, to nie po to, aby zmarnować czas, ale by powstał jakiś wymierny efekt, może to być wiersz albo zupełnie inny rezultat jednak pracy. Przychodzące potem wątpliwości powinny dawać napęd do ewentualnego ulepszania, a nie do negowania. Nie mówię, że nie mogą zdarzyć sie pomyłki, gdy cały poprzedni rezultat jest na tyle niewiele warty, że trzeba go zastąpić lepszym dziełem. Kosz ani niszczarka nie produkują jednak dzieła.

ono

Re: Fragmentacja odwołana

#18 Post autor: ono » 09 lis 2015, 8:11

obie wersje (końcówki) świetne, ale wiem co chciałeś powiedzieć na początku jednak zrobiłeś to zbyt psosto, zbyt ostentacyjnie - tak jakbyś nie wiedział d czgo zacząć, mając już w głowie wspaniałą końcówkę

kamil

Dodano -- 09 lis 2015, 9:11 --

obie wersje (końcówki) świetne, ale wiem co chciałeś powiedzieć na początku jednak zrobiłeś to zbyt psosto, zbyt ostentacyjnie - tak jakbyś nie wiedział d czgo zacząć, mając już w głowie wspaniałą końcówkę

kamil

ELKA

Re: Fragmentacja odwołana

#19 Post autor: ELKA » 09 lis 2015, 21:32

piszę i niszczę myśli
nie zawsze trafiają

szukam weny
w rozbitym szkle
na krwawiącej dłoni

nie jestem rośliną
chcę żyć
w każdym słowie

Witaj Leszku.

Zaprosiłeś mnie do swojego wiersza i tak go odczytałam.
Jeśli się mylę, to mnie popraw...

Pozdrawiam. elka.

Awatar użytkownika
lczerwosz
Administrator
Posty: 6936
Rejestracja: 31 paź 2011, 22:51
Lokalizacja: Ursynów

Re: Fragmentacja odwołana

#20 Post autor: lczerwosz » 10 lis 2015, 11:02

ELKA pisze:szukam weny
w rozbitym szkle
na krwawiącej dłoni
mówią, że ból fizyczny leczy psychiczny, ten drugi potrafi być wydumany
ELKA pisze:nie jestem rośliną
chcę żyć
w każdym słowie
dokładnie a nawet bardziej (jeśli można) ;)

ODPOWIEDZ

Wróć do „WIERSZE BIAŁE I WOLNE”