Kaśka zza rzeki

Moderatorzy: Gloinnen, eka

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Mchuszmer
Posty: 578
Rejestracja: 26 paź 2015, 21:15
Lokalizacja: Kraków

Re: Kaśka zza rzeki

#11 Post autor: Mchuszmer » 06 gru 2015, 23:07

Cześć Anastazja :) Coś mnie tutaj ujęło, może pewne wrażenie spokoju i pewności. Z pewnością współgra z bohaterką, która zdaje się zyskiwać poczucie sensu, ważności, pełni, dotykania rdzenia - i niesie całe życie by je złożyć u źródła - jednocześnie zrzuca jakiś ciężar (życia w mieście, może daleko od natury i w biegu) mimo, że towarzyszy jej do śmierci zmęczenie, ciężka praca, ale z poczuciem przydatności dla innych.

Chociaż do pewnych szczegółów wykonania mam mieszane uczucia. Np. wersy 2, 4, puenta - uważam za świetne. Ale wiersz oparł się chcąc nie chcąc w dużej części na podobieństwie: brzóz prababki-tkanka historii-całunem mgieł-tajemnicy wieczności-pokorze przemijania. Czasem udaje się zachować proporcje przy kilku takich formach nawet na nich "rozpinając" wiersz, ale myślę, że tu jest trochę za dużo (i często na końcu wersów, więc wyraźnie), zwłaszcza, że w krótkim wierszu.

Ale, w końcu spodobało mi się automatycznie, a widzę z wypowiedzi, że Kaśka występuje częściej, to pewnie jej poszukam u Ciebie:)
:kwiat:
mchusz, mchusz.

Awatar użytkownika
Gloinnen
Administrator
Posty: 12091
Rejestracja: 29 paź 2011, 0:58
Lokalizacja: Lothlórien

Re: Kaśka zza rzeki

#12 Post autor: Gloinnen » 07 gru 2015, 0:16

Zgadzam się z przedmówcą - za dużo metafor dopełniaczowych w tak krótkim tekście, co stwarza wrażenie prze-poetyzowania. Wiersz staje się zlepkiem obrazów, a nie "dziejącą się historią", chociaż Kaśka to przecież opowieść o przemijaniu. Z naciskiem na "opowieść".
Podobnie jest z imiesłowami - zapisana, zaoranej, osiadających... Ich użycie pozbawia wiersz dynamiki, wyrywa go z czasoprzestrzeni, spłaszcza wymiary. Rozumiem, że czasem te imiesłowy bywają potrzebne, aby skrócić niepotrzebną narrację, wyeliminować powtórzenia składniowe. Z kolei u Ciebie akurat obserwuję zjawisko odwrotne - w tekście zabrakło właśnie narracji lirycznej, która doskonale sprawdza się (w moim odczuciu) przy tworzeniu swoistej poetyckiej biografii.

Pozdrawiam,
:rosa:

Glo.
Niechaj inny wiatr dzisiaj twe włosy rozwiewa
Niechaj na niebo inne twoje oczy patrzą
Niechaj inne twym stopom cień rzucają drzewa
Niechaj noc mnie pogodzi z jawą i rozpaczą

/B. Zadura
_________________
E-mail:
glo@osme-pietro.pl

Awatar użytkownika
anastazja
Posty: 6176
Rejestracja: 02 lis 2011, 16:37
Lokalizacja: Bieszczady
Płeć:

Re: Kaśka zza rzeki

#13 Post autor: anastazja » 04 sty 2016, 20:43

Muchuszmer, Glo - biorę wszystkie uwagi, choć ciężko się wyzbyć przyzwyczajeń. Dziękuje bardzo za słowo. :)
A ludzie tłoczą się wokół poety i mówią mu: zaśpiewaj znowu, a to znaczy: niech nowe cierpienia umęczą twą duszę."
(S. Kierkegaard, "Albo,albo"

ODPOWIEDZ

Wróć do „WIERSZE BIAŁE I WOLNE”