
Chociaż do pewnych szczegółów wykonania mam mieszane uczucia. Np. wersy 2, 4, puenta - uważam za świetne. Ale wiersz oparł się chcąc nie chcąc w dużej części na podobieństwie: brzóz prababki-tkanka historii-całunem mgieł-tajemnicy wieczności-pokorze przemijania. Czasem udaje się zachować proporcje przy kilku takich formach nawet na nich "rozpinając" wiersz, ale myślę, że tu jest trochę za dużo (i często na końcu wersów, więc wyraźnie), zwłaszcza, że w krótkim wierszu.
Ale, w końcu spodobało mi się automatycznie, a widzę z wypowiedzi, że Kaśka występuje częściej, to pewnie jej poszukam u Ciebie:)
