Zakazane epitafia

Moderatorzy: Gloinnen, eka

ODPOWIEDZ
Wiadomość
Autor
Marcin Sztelak
Posty: 3587
Rejestracja: 21 lis 2011, 12:02

Zakazane epitafia

#1 Post autor: Marcin Sztelak » 01 sty 2016, 20:05

Za zasłoną burz śnię umarłych,
milczą wiedząc, że nie zrozumiałbym słów
stwardniałych na wargach.

Mimo to układają się w zdania, takie jak:
Piotruś Pan nie żyje,
ewentualnie nigdy go nie było.


Otwieram oczy klnąc w żywy kamień,
w rogach pokoju bogowie żywiołów
szepczą zapomnienia.

Więc skoro nie zmieszczę testamentu
w dziurawych kieszeniach to obwieszczam
ogniem, wodą, powietrzem i ziemią:

Bronek spod Sklepu nie żyje,
ewentualnie nigdy go nie było.

Awatar użytkownika
eka
Moderator
Posty: 10470
Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59

Re: Zakazane epitafia

#2 Post autor: eka » 02 sty 2016, 9:01

Ale splątanie! :myśli:
Marcin Sztelak pisze:Za zasłoną burz śnię umarłych,
milczą wiedząc, że nie zrozumiałbym słów
stwardniałych na wargach.

Mimo to układają się w zdania, takie jak:
Piotruś Pan nie żyje,
ewentualnie nigdy go nie było.
Milczący umarli we śnie peela - a sen śniony za zasłoną burz. A ich słowa stwardniały na wargach. Generalnie - niemożność odczytania chwili, tajemnica cudzych śmierci, przeżywania odejścia. Zasłony burz sugerują bezpieczny dystans peela do gwałtowności agonii już teraz umarłych.
2. zwrotka to wzmocnienie owego niezrozumienia aktu śmierci, bo symbolika Piotrusia Pana zderza się z nie do odczytania chwilą zgonu. Rysuje się absurd: coś niepojętego istnieć nie może, a skoro się jednak zdarza, to tak jak z bohaterem literackim, czyli z fikcją. Łatwiej przyjąć wymyślone życie i śmierć.
Marcin Sztelak pisze:Otwieram oczy klnąc w żywy kamień,
w rogach pokoju bogowie żywiołów
szepczą zapomnienia.


Szepczą zapomnienia bogowie żywiołów... peel nie chce, aby i jego słowa stwardniały na wargach? Dlatego klnie w żywy kamień? Żywioły są jak życie, które zabija. Jeśli nie zaistniejemy - nie będziemy zapomniani, nikt nas źle nie odczyta.
Marcin Sztelak pisze:Więc skoro nie zmieszczę testamentu
w dziurawych kieszeniach to obwieszczam
ogniem, wodą, powietrzem i ziemią:

Bronek spod Sklepu nie żyje,
ewentualnie nigdy go nie było.
Słowami zastygłymi nie da się testamentu przekazać, więc świadomość i opis aktu śmierci peel powierza nośnikom życia, tym czterem podstawom bytu.

Czemu zakazane epitafia? Tu, sądzę, nie chodzi o nieważność śmierci Bronka spod Sklepu, ale o niemożność przeniesienia śmierci na słowa (życia też) , więc łatwiej powiedzieć, że czegoś/kogoś nie ma - niż cokolwiek zgodnego z prawdą powiedzieć o trwaniu.

----------------------------
Sama się zaplątałam, wybacz Marcin.
:)

emcek
Posty: 337
Rejestracja: 10 lut 2014, 9:51

Re: Zakazane epitafia

#3 Post autor: emcek » 02 sty 2016, 11:05

ostatnie sformułowania :ok: ,nie przepadam za bogowie żywiołów poza tym :ok: :)

bronmus45

Re: Zakazane epitafia

#4 Post autor: bronmus45 » 02 sty 2016, 11:25

Marcin Sztelak pisze:Za zasłoną burz śnię umarłych,
milczą wiedząc, że nie zrozumiałbym słów
stwardniałych na wargach.
Obrazek

Warkocze myśli splecione w jednię
Dziesiątki dusz
uwolnionych od ciał
jest z nami
W naszej wyobrażalnej przestrzeni
Bardziej poza nią
Lecz mimo to z nami
pod powiekami zamkniętych oczu
Stanowimy jeden świat
w kilku wymiarach.
Czekają na nas

Hosanna
Posty: 1507
Rejestracja: 24 cze 2012, 13:50
Kontakt:

Re: Zakazane epitafia

#5 Post autor: Hosanna » 02 sty 2016, 21:07

bardzo mi sie podoba

język którym przemawiamy do świata jest wszak odbiciem tego którym on do nas gada
musi być więc niezrozumiały , lekko przerażający i pusty wewnętrznie
gdyż każdy język jest próbując opowiedzieć o szczegółach gubi istotę rzeczy i w generalnym kontekście bliższy jest pustce

nasz język jest echem

i to jest przerażające

chcielibyśmy jakiegoś innego świata który mówi bardziej zrozumiale
którego sens da sie uchwycić poczuć i dać się mu prowadzić
z jakimś innym bogiem
bliższym Rodzicowi
co przytula i wskazuje bezpieczna drogę

chyba

:)

ODPOWIEDZ

Wróć do „WIERSZE BIAŁE I WOLNE”