"Biurko wchłania blizny...
-
- Posty: 342
- Rejestracja: 30 wrz 2015, 22:25
- Lokalizacja: Zawiercie
- Kontakt:
"Biurko wchłania blizny...
Biurko wchłania blizny,
ślady krwi z zamordowanego
pióra, gęste słowa wypalone
w lampce przy łóżku.
W głębi szuflad uwięzione
grube bukiety rękopisów,
leśne pamiątki, wieczne kamyki,
wyschnięte płatki róż.
Skórzana podkładka owinięta
całunem ostatnich westchnień,
z widocznym podpisem
pazurów konającego.
Niemy sarkofag, cmentarz
nieznanych z nazwiska,
pogrzebanych za młodu
przez szczurzą przyszłość.
Nowa Wersja:
Biurko wchłania blizny,
wypalone w świetle lampki
gęste słowa.
W szufladach skryte
grube bukiety rękopisów,
leśne pamiątki, wieczne kamyki,
wyschnięte płatki róż.
Skórzana podkładka owinięta
w ostatnie westchnienia,
z widocznym podpisem
pazurów konających.
Niemy cmentarz nieznanych
z nazwiska, pogrzebanych
za młodu przez szczurzą przyszłość.
ślady krwi z zamordowanego
pióra, gęste słowa wypalone
w lampce przy łóżku.
W głębi szuflad uwięzione
grube bukiety rękopisów,
leśne pamiątki, wieczne kamyki,
wyschnięte płatki róż.
Skórzana podkładka owinięta
całunem ostatnich westchnień,
z widocznym podpisem
pazurów konającego.
Niemy sarkofag, cmentarz
nieznanych z nazwiska,
pogrzebanych za młodu
przez szczurzą przyszłość.
Nowa Wersja:
Biurko wchłania blizny,
wypalone w świetle lampki
gęste słowa.
W szufladach skryte
grube bukiety rękopisów,
leśne pamiątki, wieczne kamyki,
wyschnięte płatki róż.
Skórzana podkładka owinięta
w ostatnie westchnienia,
z widocznym podpisem
pazurów konających.
Niemy cmentarz nieznanych
z nazwiska, pogrzebanych
za młodu przez szczurzą przyszłość.
Ostatnio zmieniony 22 sty 2016, 15:32 przez Niedzisiejszy, łącznie zmieniany 1 raz.
" Oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz, powtarzaj: zostałem powołany - czyż nie było lepszych? " - Z. Herbert
" I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja ze swoją Miłością niech sobie będę głupi" - E. Stachura
" I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja ze swoją Miłością niech sobie będę głupi" - E. Stachura
- eka
- Moderator
- Posty: 10470
- Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59
Re: "Biurko wchłania blizny...
Niedzisiejszy pisze:Skórzana podkładka owinięta
całunem ostatnich westchnień,
z widocznym podpisem
pazurów konającego.

Jest sporo błędów (literówki)

Biurko wchłania blizny,
wypalone ślady gęstego słowa.
W szufladach grube bukiety rękopisów,
leśne pamiątki, wieczne kamyki,
wyschnięte płatki róż.
Skórzana podkładka owinięta
ostatnimi westchnieniami.
Z widocznym podpisem pazurów.
Niemy cmentarz nieznanych z nazwiska,
pogrzebanych za młodu
przez szczurzą przyszłość.
--------------------
Pozdrawiam.

-
- Posty: 3587
- Rejestracja: 21 lis 2011, 12:02
Re: "Biurko wchłania blizny...
Wiersz dobry, ale na pewno wymaga skrótów, niepotrzebne powtórzenie tytułu, można zacząć od drugiego wersu. Wieczne, ostatnich i nieszczęsne pazury napewno zbędne. I jeszcze uwięzione (końcówki z wypalone na siebie wpadają).
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
-
- Posty: 342
- Rejestracja: 30 wrz 2015, 22:25
- Lokalizacja: Zawiercie
- Kontakt:
Re: "Biurko wchłania blizny...
Bardzo Wam dziękuję za ocenę, i sugestię co można zmienić. Muszę się kilka dni przespać z tym wierszem, by Was nie zawieść, i sprawić, by ten wiersz zabłysł błyskiem prawdziwego diamentu.
Pozdrawiam
Pozdrawiam

" Oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz, powtarzaj: zostałem powołany - czyż nie było lepszych? " - Z. Herbert
" I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja ze swoją Miłością niech sobie będę głupi" - E. Stachura
" I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja ze swoją Miłością niech sobie będę głupi" - E. Stachura
-
- Posty: 5630
- Rejestracja: 01 lis 2011, 23:09
Re: "Biurko wchłania blizny...
Szczerze mówiąc to poza końcowym dwuwersem,
bardzo udanym, nie podoba mi się ten wiersz. Jest jakoś tak teatralnie
przerysowany, jakby Autor za wszelką cenę chciał
wywołać "grozę".
Skoro cenisz Herberta, to przeczytaj sobie może
jego "Elegię na odejście...". Nie znaczy oczywiście,
żebyś naśladował, ale na pewno tamten wiersz
stanowi przykład jak z wyczuciem, znakomicie
można się posługiwać w opisie prostymi akcesoriami...
Pozdrawiam
bardzo udanym, nie podoba mi się ten wiersz. Jest jakoś tak teatralnie
przerysowany, jakby Autor za wszelką cenę chciał
wywołać "grozę".
Skoro cenisz Herberta, to przeczytaj sobie może
jego "Elegię na odejście...". Nie znaczy oczywiście,
żebyś naśladował, ale na pewno tamten wiersz
stanowi przykład jak z wyczuciem, znakomicie
można się posługiwać w opisie prostymi akcesoriami...
Pozdrawiam
-
- Posty: 342
- Rejestracja: 30 wrz 2015, 22:25
- Lokalizacja: Zawiercie
- Kontakt:
Re: "Biurko wchłania blizny...
Wprowadziłem pewne poprawki, bardzo dziękuję wszystkim za pomoc, a zwłaszcza Tobie, eka, bo wzorowałem się trochę na Twojej wersji, ale pozostawiłem coś swojego.
" Oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz, powtarzaj: zostałem powołany - czyż nie było lepszych? " - Z. Herbert
" I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja ze swoją Miłością niech sobie będę głupi" - E. Stachura
" I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja ze swoją Miłością niech sobie będę głupi" - E. Stachura
- em_
- Posty: 2347
- Rejestracja: 22 cze 2012, 15:59
- Lokalizacja: nigdy nigdy
Re: "Biurko wchłania blizny...
Zdecydowanie druga wersja lepsza
you weren't much of a muse
but then I weren't much of a poet
— N. Cave
but then I weren't much of a poet
— N. Cave
- eka
- Moderator
- Posty: 10470
- Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59
Re: "Biurko wchłania blizny...
Do usług. 

-
- Posty: 342
- Rejestracja: 30 wrz 2015, 22:25
- Lokalizacja: Zawiercie
- Kontakt:
Re: "Biurko wchłania blizny...
Bardzo Wam dziękuję za komentarze
mam nadzieję, że teraz wiersz jest dobry

" Oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz, powtarzaj: zostałem powołany - czyż nie było lepszych? " - Z. Herbert
" I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja ze swoją Miłością niech sobie będę głupi" - E. Stachura
" I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja ze swoją Miłością niech sobie będę głupi" - E. Stachura
- Bożena
- Posty: 1338
- Rejestracja: 01 lis 2011, 18:32
Re: "Biurko wchłania blizny...
Zdecydowanie druga wersja- czytając wiersz to jakbym patrzyła na obraz z przełomu XVIII/XIX wieku- biurko, sekretera- trochę taki w ciemnych barwach niemniej bardzo plastyczny- 
