kasztanowy świt
kasztanowy świt
teraz jest zima i śnieg piersią tuli
szemrane czasy bez czułej ręki
zapomniany rękopis w przepastnej szufladzie
woła o przebaczenie zmysłów
drzwiami nie wchodzą wolą przenikać
przez ścierpłe ściany szarością codzienną
kochają by tworzyć zabić dla jednej strofy
pantoflem obcisłym wytaczają proces
pożegnanie z atramentem
bywa więcej niż skandaliczne
ból rozpływa się w dłoniach
ma jeden podtekst
strach
szemrane czasy bez czułej ręki
zapomniany rękopis w przepastnej szufladzie
woła o przebaczenie zmysłów
drzwiami nie wchodzą wolą przenikać
przez ścierpłe ściany szarością codzienną
kochają by tworzyć zabić dla jednej strofy
pantoflem obcisłym wytaczają proces
pożegnanie z atramentem
bywa więcej niż skandaliczne
ból rozpływa się w dłoniach
ma jeden podtekst
strach
-
- Posty: 131
- Rejestracja: 21 paź 2015, 18:04
Re: kasztanowy świt
Dla mnie jest to wiersz o samotności, o pragnieniach ukrytych z konieczności, gdzieś głęboko. Wszechogarniającym chłodzie, w którym tak trudno otworzyć się i wpuścić tę odrobinę ciepła. Pamięć czegoś, co zraniło powoduje strach przed następnymi ranami.
W tym wierszu(być może się mylę, odbieram intuicyjnie) najbardziej mi nie gra: przebaczenie zmysłów
oraz inwersja: szarością codzienną
A podoba mi się najbardziej:
ból rozpływa się w dłoniach
ma jeden podtekst
strach
Pozdrawiam serdecznie
W tym wierszu(być może się mylę, odbieram intuicyjnie) najbardziej mi nie gra: przebaczenie zmysłów
oraz inwersja: szarością codzienną
A podoba mi się najbardziej:
ból rozpływa się w dłoniach
ma jeden podtekst
strach
Pozdrawiam serdecznie

-
- Posty: 3587
- Rejestracja: 21 lis 2011, 12:02
Re: kasztanowy świt
Wiersz jest ciekawy, jednak zdecydowanie brakuje mi interpunkcji, ostatnia zwrotka jest najlepsza, dzięki pewnej oszczędności słów.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
-
- Posty: 342
- Rejestracja: 30 wrz 2015, 22:25
- Lokalizacja: Zawiercie
- Kontakt:
Re: kasztanowy świt
Wiersz jest bardzo ciekawy moim zdaniem, choć nie rozumiem go w pełnii, widać brak mi doświadczenia, ale fajnie się go czyta 
Na pewno gdybyś go wydał z drobnymi poprawkami to by się ludziom spodobał
Pozdrawiam

Na pewno gdybyś go wydał z drobnymi poprawkami to by się ludziom spodobał

Pozdrawiam

" Oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz, powtarzaj: zostałem powołany - czyż nie było lepszych? " - Z. Herbert
" I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja ze swoją Miłością niech sobie będę głupi" - E. Stachura
" I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja ze swoją Miłością niech sobie będę głupi" - E. Stachura
Re: kasztanowy świt
Więc nie trzeba się żegnać, to wygoni strach...Napoleon North pisze:pożegnanie z atramentem
bywa więcej niż skandaliczne
ból rozpływa się w dłoniach
ma jeden podtekst
strach
Pozdrawiam.elka.

-
- Posty: 396
- Rejestracja: 31 mar 2012, 19:19
Re: kasztanowy świt
litości, czy to o kondycji polskiego szkolnictwa podstawowego w latach 70siątych; strach był? był! atrament był? był! skandal jest do dzisiajNapoleon North pisze:pożegnanie z atramentem
bywa więcej niż skandaliczne
ból rozpływa się w dłoniach
ma jeden podtekst
strach
pozdrawiam
Re: kasztanowy świt
Panie Sobeczko, wiersze są różne, nie tylko grubo ciosane.... jak pana komentarz.Leszek Sobeczko pisze:litości, czy to o kondycji polskiego szkolnictwa podstawowego w latach 70siątych; strach był? był! atrament był? był! skandal jest do dzisiaj
W tym przypadku nie chodzi o szkolnictwo, może gdyby bardziej pan się wczytał i odrobinę pomyślał, zrozumiałby pan, czym autor dzieli się z panem, bo w tej chwili, to faktycznie trzeba prosić o litość... ale dla takiego ''zrozumienia''.
Pozdrawiam.elka.
-
- Posty: 396
- Rejestracja: 31 mar 2012, 19:19
Re: kasztanowy świt
zgadza się, trudno zaprzeczyćELKA pisze:Panie Sobeczko, wiersze są różne, nie tylko grubo ciosane....
a o co? szeroko rozumiany 'bul tfożenia'ELKA pisze:W tym przypadku nie chodzi o szkolnictwo
ja wiem czym się autor ze mną dzieli; na przyszłość proszę w swoim komentarzu tak nawiązać do wiersza, by nie odwoływać się do komentarza ad personaELKA pisze:może gdyby bardziej pan się wczytał i odrobinę pomyślał, zrozumiałby pan, czym autor dzieli się z panem
pozdrawiam
Re: kasztanowy świt
no widzi pan... jeszcze z błędami, ale już na właściwej drodze.Leszek Sobeczko pisze:a o co? szeroko rozumiany 'bul tfożenia'
Przepraszam, jeżeli uraziłam, ale też mam prośbę do pana, żeby na przyszłość czytał pan z większym zrozumieniem, bo przecież nie ma nic gorszego od zniechęcenia autora do pisania, prawda?Leszek Sobeczko pisze: na przyszłość proszę w swoim komentarzu tak nawiązać do wiersza, by nie odwoływać się do komentarza ad persona
Pozdrawiam.elka.
-
- Posty: 396
- Rejestracja: 31 mar 2012, 19:19
Re: kasztanowy świt
krytyka jest od tego, by poprawić jakość pisania; odwołanie się do czytania z "większym zrozumieniem" jest niestosowna; zniechęcić do pisania może jedynie samokrytyka; komentarze można wziąć pod uwagę albo je zignorować, cały czas piłka po stronie autoraELKA pisze:mam prośbę do pana, żeby na przyszłość czytał pan z większym zrozumieniem, bo przecież nie ma nic gorszego od zniechęcenia autora do pisania, prawda?
pozdrawiam
