Czarny pies Biały pies
-
- Posty: 5630
- Rejestracja: 01 lis 2011, 23:09
Czarny pies Biały pies
Zawsze myślałem, że mówiąc dzień dobry, trafię właśnie
na ciebie i rzeczywiście tak się stało, a jednak kartki kalendarza
muszę powierzać dalej przypadkowym osobom – pierwsza,
druga, trzecia. Czas powoli się kończy i nadgodziny zaczynają
obsiadać gzymsy starego miasta jak przysięgli w ławach. Wyroki
boskie; zgoda, lecz rzucisz ziarno a zlecą się, wydziobując
sentencje z kamienia. Niczego więcej nie można wymagać
od człowieka niż żeby podzielił się tym co wie, chociaż druga ręka
i niepewne rokowania. Telefon był głuchy, słowa przekręcone
jak klucz w kłódce miłości. To już jednak nocna zmiana i stróż
przysypia nad rozkładem zajęć. Łaciaty kundel z łapą uniesioną
nad marami świata, jak zwykle, twardo przy nim czuwa.
na ciebie i rzeczywiście tak się stało, a jednak kartki kalendarza
muszę powierzać dalej przypadkowym osobom – pierwsza,
druga, trzecia. Czas powoli się kończy i nadgodziny zaczynają
obsiadać gzymsy starego miasta jak przysięgli w ławach. Wyroki
boskie; zgoda, lecz rzucisz ziarno a zlecą się, wydziobując
sentencje z kamienia. Niczego więcej nie można wymagać
od człowieka niż żeby podzielił się tym co wie, chociaż druga ręka
i niepewne rokowania. Telefon był głuchy, słowa przekręcone
jak klucz w kłódce miłości. To już jednak nocna zmiana i stróż
przysypia nad rozkładem zajęć. Łaciaty kundel z łapą uniesioną
nad marami świata, jak zwykle, twardo przy nim czuwa.
- em_
- Posty: 2347
- Rejestracja: 22 cze 2012, 15:59
- Lokalizacja: nigdy nigdy
Re: Czarny pies Biały pies
- słowa przekręcone jak klucz - 
Oczywiście nie to jedno mi się podoba,
pozdrawiam

Oczywiście nie to jedno mi się podoba,
pozdrawiam
you weren't much of a muse
but then I weren't much of a poet
— N. Cave
but then I weren't much of a poet
— N. Cave
-
- Posty: 3587
- Rejestracja: 21 lis 2011, 12:02
Re: Czarny pies Biały pies
Bardzo dobry wiersz, jednak kłódka miłości to taka hmm... dość plastikowa metafora, zresztą te kłódki jednoznacznie źle mi się kojarzą, pomijając nawet ich sens, to mam przed oczami piękny wrocławski most obwieszony złomem.
Mimo tego bardzo mi się podoba wiersz, a szczególnie kundel czuwający.
Pozdrawiam.
Mimo tego bardzo mi się podoba wiersz, a szczególnie kundel czuwający.
Pozdrawiam.
- eka
- Moderator
- Posty: 10470
- Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59
Re: Czarny pies Biały pies
Liryczny, miękki wstęp z świetnie zobrazowaną niemożnością bycia poza światem, niemożliwe jest pozostawanie tylko w swoim budowanym czasie z najbliższą osobą. Niezrealizowana tęsknota wybrzmiewa. A może i lekki żal, że nie potrafiło się czegoś takiego zbudować poza światem innych.Alek Osiński pisze:Zawsze myślałem, że mówiąc dzień dobry, trafię właśnie
na ciebie i rzeczywiście tak się stało, a jednak kartki kalendarza
muszę powierzać dalej przypadkowym osobom – pierwsza,
druga, trzecia.
Spójność z kartkami kalendarza - czas będzie do końca głównym motywem wiersza. Powiększanie limitu przyznanego nam czasu w? Poezji? Czynnościach nieprozaicznych? Na pewno tak, skoro ważą się wyroki nadgodzin. Ktoś (a kim są przysięgli?), ocenia ziarno peela.Alek Osiński pisze:Czas powoli się kończy i nadgodziny zaczynają
obsiadać gzymsy starego miasta jak przysięgli w ławach. Wyroki
boskie; zgoda, lecz rzucisz ziarno a zlecą się, wydziobując
sentencje z kamienia.
W tym fragmencie ujmuje motyw skrzydeł twórczości.
Nie wiem jak odczytać wydziobywanie. Czytelnicy, w tym i podmiot?
Alek Osiński pisze:Niczego więcej nie można wymagać
od człowieka niż żeby podzielił się tym co wie, chociaż druga ręka
i niepewne rokowania. Telefon był głuchy, słowa przekręcone
jak klucz w kłódce miłości.
Co można w swoim czasie zrobić? Podzielić się tym, co się wie. Bardzo mi się podoba ta myśl. Sens dzielenia się jakąkolwiek twórczością.
A dalej chyba jest o błędach w odbiorze, ktoś źle interpretuje, inny podchwyci... zatem rokowania z drugiej ręki co do właściwego przekazu bardzo niepewne.
Słowa przekręcone jak klucz, który zamyka sens za drzwiami tekstu.
Godziny pracy, nadgodziny, a w końcu nocna zmiana. Kiedy metaforycznie twórca śpi?Alek Osiński pisze:To już jednak nocna zmiana i stróż
przysypia nad rozkładem zajęć. Łaciaty kundel z łapą uniesioną
nad marami świata, jak zwykle, twardo przy nim czuwa.

Czarny pies, biały pies... i łaciaty kundel.
Hmm... czarny to ten, który był groźny, agresywnie bronił, biały jak pasterz owiec na halach, a łaciaty łączy w swoim bronieniu stanowczość i troskę.
Obraz podniesionej łapy - wzrusza.
Bywało, że psy na polu walki broniły ciała zmarłego pana przed okradzeniem, drapieżnym ptactwem. Nasuwa się myśl o wartościach, które bronią sens świata, w tym i człowieka.
Piękny, mądry wiersz.

-
- Posty: 1739
- Rejestracja: 01 paź 2013, 17:40
Re: Czarny pies Biały pies
Wspaniały tekst! Daje szerokie pole dla refleksji przez swą niejednoznaczność.
Piszesz:' Wyroki
boskie; zgoda, lecz rzucisz ziarno a zlecą się, wydziobując
sentencje z kamienia. "
H8
Piszesz:' Wyroki
boskie; zgoda, lecz rzucisz ziarno a zlecą się, wydziobując
sentencje z kamienia. "


H8
Re: Czarny pies Biały pies
Nie wiem dlaczego, ale Twoje wiersze Alku, czytam jak prozę, poetycką oczywiście i szczerze mówiąc jest to przepiękna proza, a te ''sentencje z kamienia'' i ''słowa przekręcone jak klucz'' - klękajcie narody.
Pozdrawiam.elka.
Pozdrawiam.elka.
-
- Posty: 5630
- Rejestracja: 01 lis 2011, 23:09
Re: Czarny pies Biały pies
Raczej Marcinie nie traktuję jej jako metafory, a bardziej odesłanie znaczeniowe do przedmiotuMarcin Sztelak pisze:kłódka miłości to taka hmm... dość plastikowa metafora
dość powszechnie znanego...
Ewo, dziękuję bardzo za tak wnikliwą analizę, masz wiele racji.
Mądra z Ciebie dziewczyna

No tak źle to nie jest, chociaż kto to wieeka pisze:Godziny pracy, nadgodziny, a w końcu nocna zmiana. Kiedy metaforycznie twórca śpi? Mary jego świata blisko.

dumniej zabrzmi...
Elko, może być i proza, chociaż dla mnie to jednak wiersz. Odbiór pewnie zależy
od archetypu poezji, który przechowujemy w umyśle, ja mam pewnie inny
od Twojego...
Dziękuję Wszystkim za odwiedziny i pozdrawiam

-
- Posty: 396
- Rejestracja: 31 mar 2012, 19:19
Re: Czarny pies Biały pies
zajefajny tytuł; pierwsza fraza przydługawa -" i rzeczywiście tak się stało" to bym wplótł, gdzieś dalej; w dalszej części, także mam wrażenie zbyt rozbudowanych fraz, a to atrybut prozy; nie sugeruję jej, ale piszę o odczuciach; zajefajny tytuł
pozdrówka
pozdrówka

-
- Posty: 1039
- Rejestracja: 22 mar 2013, 18:11
Re: Czarny pies Biały pies
Alku piękne wyznanie miłości... widzę tu jednak rozterki i brak pewności...chciałoby się rzec odwagi
Los w naszych rękach... 


Nagle przyszło mi do głowy, że nie mam apetytu, bo brak we mnie literackiego realizmu.
Wydało mi się, że sam stałem się częścią jakiejś żle napisanej powieści.
Kroniki ptaka nakręcacza- Haruki Murakami
Wydało mi się, że sam stałem się częścią jakiejś żle napisanej powieści.
Kroniki ptaka nakręcacza- Haruki Murakami
-
- Posty: 515
- Rejestracja: 19 kwie 2015, 10:07
Re: Czarny pies Biały pies
Wiersz bardzo bogaty w treści. Zawiera dużo perełek.
Pozdrawiam
Pozdrawiam
