Myśli na kartkach. Kratka. Myśli wszędzie. Kawa
wszędzie, na kartkach myśli. Kartki wszędzie.
Kartki na ścianach czasu. Czas. Nie ma czasu
na kawę. Na ścianach nie ma czasu, jest atrament.
Chciałabym powiedzieć ci wszystko nie zaczepiając przy tym
gwiazdozbiorów i przeznaczenia jednak nie potrafię, dlatego ciążą
niewypowiedziane. Może kiedyś je wydrapię. Powietrze
obliguje do oddychania, szukania sensu, którego nigdy
nie było. Ciebie oprawiam w czyste kartki i gubię formy, od jakich
mogłabym zacząć. Od policzków sprawdzam dokładnie, gdyby
była jakaś infantylna rzęsa, o ile jest teraz, mogłaby pomóc
naprawić lub zapomnieć, jednak znajduje coraz głębsze
zmarszczki. Stałam się zimnolubna i nie wytrzymuję
kiedy w pokoju nawet szafa płonie, wtedy na ścianie szukam
twoich kształtów. Mam pretensje, że milczy, czy też ogłuchłam.
Nie wiem, więc zajęłam się naznaczaniem. Całą siebie
naznaczyłam. Jeśli moja gwiazda wreszcie zawiśnie
to odbicie będzie twoim cieniem.
Obsesje
- Gorgiasz
- Moderator
- Posty: 1608
- Rejestracja: 16 kwie 2015, 14:51
Re: Obsesje
Niezwykle podoba mi się pierwsza zwrotka, rytmiczna, podszyta niebanalnym humorem, zamknięta kompozycyjnie, wręcz dźwięczy w uszach, a ściany wizualizują się samoistnie. 

- eka
- Moderator
- Posty: 10470
- Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59
Re: Obsesje
No, naprawdę dobry wiersz. Krata, kartka, rytm obsesji w pierwszej cząstce, następnie niemożność wyjścia z kręgu. Tworzenie jako naznaczanie nimi każdej kolejnej "kartki", życia też. Ściany czasu, kartki czasu... szacun.
Dalej.
Stany bliskie autodestrukcji (konsekwencje przeszłości), i świetne pokazanie bierności trwania (aktywność powietrza, a nie podmiotu):
Niestety:
Liryczna, plastyczna pointa pokazuje całą zależność w astronomicznym wymiarze, zjawiska między Słońcem a Księżycem:
Pozdrawiam.
------------------------------
Aha, brakuje przecinków.
Dalej.
Stany bliskie autodestrukcji (konsekwencje przeszłości), i świetne pokazanie bierności trwania (aktywność powietrza, a nie podmiotu):
Od tego fragmentu zaczyna się diagnoza teraźniejszości, tutaj wyławiam perełkę - infantylna rzęsa, metafora potrzeby naiwności, wiary w nowe rozdanie:żebro pisze:Powietrze
obliguje do oddychania, szukania sensu, którego nigdy
nie było.
żebro pisze:Ciebie oprawiam w czyste kartki i gubię formy, od jakich
mogłabym zacząć. Od policzków sprawdzam dokładnie, gdyby
była jakaś infantylna rzęsa, o ile jest teraz, mogłaby pomóc
naprawić lub zapomnieć
Niestety:
Mocny kontrast niemożności.żebro pisze:Stałam się zimnolubna i nie wytrzymuję
kiedy w pokoju nawet szafa płonie
Liryczna, plastyczna pointa pokazuje całą zależność w astronomicznym wymiarze, zjawiska między Słońcem a Księżycem:
Strasznie trudno osiągnąć taką samoświadomość, łatwiej obserwatorowi. Początkowo czytałam peela jak mężczyznę opisującą uzależnioną kobietę.żebro pisze:Jeśli moja gwiazda wreszcie zawiśnie
to odbicie będzie twoim cieniem.
Pozdrawiam.

------------------------------
Aha, brakuje przecinków.
-
- Posty: 551
- Rejestracja: 30 paź 2011, 21:24
Re: Obsesje
kocham rytm ... a tu gra że chce się słuchaćżebro pisze:Myśli na kartkach. Kratka. Myśli wszędzie. Kawa
wszędzie, na kartkach myśli. Kartki wszędzie.
Kartki na ścianach czasu. Czas. Nie ma czasu
na kawę. Na ścianach nie ma czasu, jest atrament.
- em_
- Posty: 2347
- Rejestracja: 22 cze 2012, 15:59
- Lokalizacja: nigdy nigdy
Re: Obsesje
Początek zdecydowanie najlepszy,
ale i reszcie nie można niczego zarzucić
ale i reszcie nie można niczego zarzucić
you weren't much of a muse
but then I weren't much of a poet
— N. Cave
but then I weren't much of a poet
— N. Cave