Cielę i malowane wrota

Moderatorzy: Gloinnen, eka

ODPOWIEDZ
Wiadomość
Autor
Alek Osiński
Posty: 5630
Rejestracja: 01 lis 2011, 23:09

Cielę i malowane wrota

#1 Post autor: Alek Osiński » 07 mar 2016, 1:02

Podstawy astroturystyki zakładają istnienie na ziemi
czarnych plam. Miejsca niewybrudzone światłem
doczesnym, polanki nad Sanem stykające się ramię
w ramię z księżycowymi pastwiskami.

Wystarczy wyciągnąć ręce i nabrać ile trzeba,
na późną kolację i jeszcze, żeby trochę zostało rano,
kiedy kończy się wędrówka i mleko rozsadza krowie
wymiona. Wszyscy się nie najedzą, choćby łyczek

dość jednak, żeby rozgrzać trzewia. Gwiazdy
wypływają na powierzchnię i język gotów wyłuskać je
spośród fałdów kożucha. Do kubków skapną na tyle
zsiadłe, aby poczuć. Ferment. Rzeczy bez pojęcia.
Ostatnio zmieniony 14 mar 2016, 0:16 przez Alek Osiński, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
eka
Moderator
Posty: 10470
Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59

Re: Cielę i malowane wrota

#2 Post autor: eka » 07 mar 2016, 19:35

:)

Gwiazdy między fałdami lirycznego świata, fałdki poetyckiej rzeczywistości na drodze Mlecznej Drogi... ale smakowicie zjadany ferment z kosmicznego piękna.
Wiersz zaczyna się od niby czegoś niemożliwego: czarnych plam (dziur) i gwiezdnej turystyki.
Ale przekornie: czarne plamy – polanki nad Sanem – to te, które nie zassały brudnego światła doczesności. Dlatego metafizycznie sąsiadują najbliżej jak można z miejscem, gdzie je zbiera podmiot liryczny.
Cała druga zwrotka to całonocne zbieranie zachwytu, dojenie Drogi Mlecznej - ale fajny koncept! W egipskim panteonie boginie Hathor i Nut były przedstawiane jako niebiańskie krowy, tutaj wierszu zobaczone na księżycowych pastwiskach. Ale noc się kończy, a peel dalej, pewnie pisząc wiersz, karmi się ich obrazem.
Tyle radości z duchowego nektaru Absolutu, tyle piękna – konsumowanego w zwrotce trzeciej.
Zsiadłe gwiazdy, osiadłe na lirycznym języku, rozgrzewają pióro poety.
I zmysły czytelnika, Autorze.
Nie do pojęcia, jak można płynnie połączyć kosmologię z mitologią i poezją. I z codziennością.
Takie mleko lubię.
I nieoglądanie świata jak ten wół, ale jak cielę które pokornie, z radością je, malowane wrota, spija.
:kofe:

Awatar użytkownika
Fałszerz komunikatów
Posty: 5020
Rejestracja: 01 sty 2014, 16:53
Lokalizacja: Hotel "Józef K."
Płeć:

Re: Cielę i malowane wrota

#3 Post autor: Fałszerz komunikatów » 07 mar 2016, 20:56

Co ja tu mogę napisać - wiersz czyta się gładko, nie ma tu miejsca na czkawkowate przestoje.
Przedstawiony jest tu urok wsi, gdzie wszędzie bliżej do nieba - tego dosłownego i rozumianego metaforycznie.
Zdaje się, że takie niebo i gwiazdy na wyciągnięcie ręki jak nigdzie indziej mogą tubylcom spowszednieć.
A jednak, z bezpośredniej bliskości magii i dnia codziennego wciąż zadziać się może ferment
Zacytuje tu Voltera, i jego slynną wypowiedź "Gdyby Boga nie było, należałoby Go wymyślić.", a więc niech każdy wymyśla swoje wrota i mleczną, swojską drogę, na której będzie chwytać gwiazdy.
Dobry tekst, choć zsiadłość gwiazd niekoniecznie mi imponuje, ale ich określenie miało pewnie pasować do mleka i Drogi Mlecznej
Pozdrowienia od smarkacza.

bartosia
Posty: 554
Rejestracja: 10 lis 2011, 10:37
Lokalizacja: Niemcy
Kontakt:

Re: Cielę i malowane wrota

#4 Post autor: bartosia » 08 mar 2016, 13:26

Przypomniales mi mlodosc nadsanska, kwasne mleko kazdego lata - ojciec je uwielbial i nie tylko
cieleciem bylam...

:ok: :rosa:

Alek Osiński
Posty: 5630
Rejestracja: 01 lis 2011, 23:09

Re: Cielę i malowane wrota

#5 Post autor: Alek Osiński » 08 mar 2016, 15:30

Dziękuję :)

W istocie jest tak, że światło doczesne odcina nas
w znacznej mierze do nieba. Tak naprawdę jego głębi
możemy doświadczyć dopiero jeśli w promieniu
100 km nie będzie żadnej większej aglomeracji
miejskiej...

:kofe:

marta zoja
Posty: 1039
Rejestracja: 22 mar 2013, 18:11

Re: Cielę i malowane wrota

#6 Post autor: marta zoja » 08 mar 2016, 23:46

Alku znam kobietę, która szuka nie odkrytych gwiazd przez lunetę internetową;-)...dlatego w każdym miejscu i o każdej porze istnieją światy w nas...wpisane w nasze dusze...poszukiwaniïe siebie niemniejszej galaktyki...jak zapis Twojego wiersza w pamięci:-)
Nagle przyszło mi do głowy, że nie mam apetytu, bo brak we mnie literackiego realizmu.
Wydało mi się, że sam stałem się częścią jakiejś żle napisanej powieści.
Kroniki ptaka nakręcacza- Haruki Murakami

Awatar użytkownika
coobus
Posty: 3982
Rejestracja: 14 kwie 2012, 21:21

Re: Cielę i malowane wrota

#7 Post autor: coobus » 09 mar 2016, 0:04

Znam takie miejsce, o którym piszesz. Nie nad Sanem, choć w zeszłym roku tam właśnie na nowo odczytywałem niebo. To miejsce, to Sopotnia Wielka, tam kiedyś niebo spadło mi na głowę za sprawą perseid. Pod Pilskiem. Ale miałem wtedy 12 lat, w środku nocy pełniłem wartę przy namiotach. Pamięć tamtej nocy pozostała. Dlatego wiersz mi bliski. Nie mówiąc o tym, że trzyma dobry poziom. :beer:
” Intuicyjny umysł jest świętym darem, a racjonalny umysł - jego wiernym sługą." - Albert Einstein

Alek Osiński
Posty: 5630
Rejestracja: 01 lis 2011, 23:09

Re: Cielę i malowane wrota

#8 Post autor: Alek Osiński » 11 mar 2016, 15:56

Szukanie gwiazd przez lunetę internetową? Bardzo ciekawy pomysł Marto
i tylko szkoda, że to szkło pomiędzy... :)

Fajnie jest Coobusie czytać niebo, jeszcze fajniej karmić się nim... :beer:

Awatar użytkownika
alchemik
Posty: 7009
Rejestracja: 18 wrz 2014, 17:46
Lokalizacja: Trójmiasto i przyległe światy

Re: Cielę i malowane wrota

#9 Post autor: alchemik » 11 mar 2016, 18:23

Czarne plamy na Ziemi, jako magiczne kolapsy rzeczywistości.
Światło doczesne, jako racjonalna rzeczywistość rozpraszająca cienie marzeń,
które zalegają jednak w miejscach odległych od miast, na uroczyskach,
tajemniczych miejscach z dzieciństwa. W miejscach właśnie odkrytych.
Często zwyczajnych, albo raczej niezwyczajnych w swojej prostocie i zwyczajności.

Interesująco zapisane w dobrych, niewyszukanych metaforach.
No i oczywiście tytuł, który świetnie sugeruje schwytanie w magiczną pułapkę piękna
poza racjonalnym umysłem.

Jurek
* * * * * * * * *
Jak być mądrym.. .?
Ukrywać swoją głupotę!

G.B. Shaw
Lub okazywać ją w niewielkich dawkach, kiedy się tego po tobie spodziewają.
J.E.S.

* * * * * * * * *
alchemik@osme-pietro.pl

ODPOWIEDZ

Wróć do „WIERSZE BIAŁE I WOLNE”