wymienił zamki od wschodu
na zachód otworzył okno
w samo południe o północy
zapiszczał niczym mysz
bezradnie pchająca się
do ust kota
nasycił się bólem utkanym
z słów matki
wyczatował chwilę
by iść w ślad za kamieniem węgielnym
z pieca wydobytym
niezbyt mi znanym
ale pokochanym
bo wolność to nie słowo
to wieczność
Jaskiś zbędnik
- em_
- Posty: 2347
- Rejestracja: 22 cze 2012, 15:59
- Lokalizacja: nigdy nigdy
Re: Jaskiś zbędnik
- wolność to nie słowo to wieczność - coś w tym jest na pewno
you weren't much of a muse
but then I weren't much of a poet
— N. Cave
but then I weren't much of a poet
— N. Cave
- pallas
- Posty: 1554
- Rejestracja: 22 lip 2015, 19:33
Re: Jaskiś zbędnik
Tytuł ciekawy. Na pewno jestJakiś zbędnik lub niezbędnik, który jest nie potrzebny. Myślimy, że mieć więcej oznacza być wolnym, ale tak naprawdę to nie jest potrzebne. Wolność jest tu i teraz, i będzie trwać, nikt jej nie daje. Ona po prostu istnieje i każdy nią obdarzony. Każdy się gdzieś pcha i każdy coś zamyka, a wolność nie na tym polega więc na czym? Może po prostu na tym, że człowiek stawia sobie mur za pomocą paragrafów i innych rzeczy, a to jej nie zapewni. Ona po prostu jest i my ludzie powinniśmy to widzieć, lecz nie widzimy albo nie chcemy wiedzieć o niej, bo to co wydaję się proste, tak naprawdę jest trudne i może dlatego obrasta w ten Jakiś zbędnik lub też ich mnogość.
Piotr
Piotr

Porzućcie wszelką nadzieję, którzy tu wchodzicie.
/Dante Alighieri - Boska Komedia/
/Dante Alighieri - Boska Komedia/
- tabakiera
- Posty: 2365
- Rejestracja: 15 lip 2015, 20:48
- Lokalizacja: Warszawa
- Płeć:
Re: Jaskiś zbędnik
Tytuł jest bardzo ciekawy, pierwsza strofa również.
Kocie usta zmieniłabym na paszczę lub mordę. Chyba, że celowo używasz tego słowa, bo przecież nie o zwierzę chodzi. Jednak mi usta do kota bardzo nie pasują.
W drugiej strofie zgrzyta bliskość rymów gramatycznych "znanym-pokochanym". W pierwszym wersie masz jeszcze "utkanym", ale dzięki sporej odległości nie przeszkadza.
Sporo tu motywów związanych z domem rodzinnym - matka, piec, węgiel. Mam wrażenie, jakby peel nie doznał jego ciepła, co odkrywa wersem "niezbyt mi znanym". Dużo tu słów na końcach wersów z końcówką "ym", co szpeci tekst.
Ta strofa ma potencjał, ale popracowałabym nad nią.
Puenta do mnie przemawia.
Pozdrawiam.
Kocie usta zmieniłabym na paszczę lub mordę. Chyba, że celowo używasz tego słowa, bo przecież nie o zwierzę chodzi. Jednak mi usta do kota bardzo nie pasują.
W drugiej strofie zgrzyta bliskość rymów gramatycznych "znanym-pokochanym". W pierwszym wersie masz jeszcze "utkanym", ale dzięki sporej odległości nie przeszkadza.
Sporo tu motywów związanych z domem rodzinnym - matka, piec, węgiel. Mam wrażenie, jakby peel nie doznał jego ciepła, co odkrywa wersem "niezbyt mi znanym". Dużo tu słów na końcach wersów z końcówką "ym", co szpeci tekst.
Ta strofa ma potencjał, ale popracowałabym nad nią.
Puenta do mnie przemawia.
Pozdrawiam.